robertx pisze:A co webmasterzy robią, żeby takie firmy nieuczciwe kasować?
Praktycznie nic. Bo co można zrobić? Przecież o przypadkach oszustw przeważnie wie tylko nieuczciwy zleceniobiorca i oszukany zleceniodawca, który zazwyczaj nie jest związany ze środowiskiem webmasterskim, więc jak niby webmasterzy mieliby się o sytuacji dowiedzieć?
Nawet gdybym wszedł w posiadanie takiej wiedzy to, co mam z nią zrobić? Pisać e-maile do wszystkich z ostrzeżeniami? Niemożliwe, a gdyby możliwym było, mogłoby być odczytane jako walka z konkurencją oraz zabierało czas.
Dochodzi do tego jeszcze bardzo istotny czynnik, czyli brak pewności, że zleceniodawca faktycznie został oszukany. Czy też nie walczy z konkurencją, podszywając się pod klienta. Czy może w jakiś sposób nie porozumiał się ze zleceniobiorca, lub ich dialog zakończył się w sposób niesmaczny, i klient działa z sobie tylko znanym powodem zemsty?
Wielu zleceniobiorców jest sobie winnych. Szukając wykonawcy na forach internetowych, szukając jak najniższych kosztów wykonania, znajdują zazwyczaj jak najniższą jakość prac lub po prostu oszusta, który nie posiada nawet swojej oferty popartej portfolio. Z tego właśnie powodu najwięcej oszukanych to ludzie młodzi z małymi zasobami finansowymi, lub bogatsi, ale skąpi

Tutaj dobrze sprawdza się powiedzenie: „Chytry dwa razy traci”.
Webmasterzy nie zajmują i pewnie nie będą zajmować się nieuczciwymi wykonawcami, to walka z wiatrakami i zero z niej nagrody.
Lepiej ten czas i energię przeznaczyć na samorealizację, szlifowanie warsztatu, rozwijanie oferty. Bo właśnie to przynosi prawdziwe zarobki, i nie trzeba się bać konkurencji w postaci oszustów, gdyż oszukany klient wcześniej czy później trafi do rzetelnego zleceniobiorcy.