Po pewnym okresie google zaindeksowało strone gdzies na 170
pozycji na jednym z wybranych słów klczowych. Jednocześnie
prowadziłem rozmowy w celu wykupienia adwords w kilku
niemieckich wyszukiwarkach lycos,fireball,allesklar i meinstad.
Jeszcze nie wysłałem pieniążków i się szczypie bo to 300 € na rok
w wymienionych wyżej wyszukiwarkach.
Problem jest w tym że od kilku dni jestem już on line jeśli chodzi
o te adwords no i w google na słabej pozycji no ale jest. I...
przeglądam statystyki - a tu zero - liczyłem chociaż na wywołania
[nie mówię na razie o wizytach bo to początek]
google powinno mi dziennie min 3000 jak nie więcej zapewnic
a tu mizerne 100 wywołań
W polskim google jak nas zaindeksowali to poznałem wlasnie po
wywołaniach skok o 500% - 1000%
Muszę wysłać te pieniądze do adwords w wskazanych wyszukiwarkach
ale nie mam w ogóle przełożenia na wyniki pomimo ze juz jestesmy
w tych boksach - nie wiem czy nie zrezygnować ? no bo strata pieniędzy !
może coś żle analizuje albo statystyki nie zliczają poprawnie ?
może w niemieckiej sieci pewne rzeczy funkcjonuja inaczej
dzieki za każdą uwagę
pozdrawiam
radek
