Autor wysuwa mocne stwierdzenia, twierdząc m. in., iż użyteczność nie jest strategią do odniesienia sukcesu w design'ie, czy też koncentrowanie się na użyteczności jest drogą do porażki.
Pojawił się już również kontrargument - "Why narrow-mindedness is a path to failure". Uważam, że jest on bardziej trafny niż stwierdzenie Todd'a Wilkens'a, a w jego wypowiedzi zabrakło jednego, jakże cennego wyrazu:
"(...) koncentrowanie się wyłącznie* na użyteczności jest drogą do porażki."
Projektowanie witryn internetowych to w końcu nie oddanie się wyłącznie jednemu jego aspektowi, lecz połączenie ich wszystkich w spójną, jedną całość, która współgra ze sobą i która wzajemnie siebie wspomaga.
Przypomina mi się sytuacja sprzed, hmm, 4-7 lat, gdy tak bardzo ekscytowano się technologią Flash, powstawało tyyyyyyle witryn wykonanych w tej technologii, jednakże było to zdecydowanie przegięcie w stronę efektu WOW, na czym ucierpiała nie tylko użyteczność tej witryny, ale również jej niedostępność dla szerokiego grona osób.
Co o tym sądzicie?
-------------------------------------------
* tudzież - głównie.

