Witam
To mój pierwszy post tutaj i mam nadzieję nie ostatni. Chciałbym rozpocząć swoją działalność na forum pierwszym głosem (i mam nadzieję nie jedynym) w dyskusji na temat jednego z zaleceń WCAG - względnego rozmiaru elementów na stronach WWW.
Załóżmy, że istnieje serwis zbudowany na podstawie struktury semantycznej, osoby opiekujące się stroną starają się, aby strona ładnie wyglądała i jednocześnie spełniała zasady czystości kodu oraz dostępności. Pojawia się myśl, by wszystkie wymiary określone do tej pory na sztywno (px) zmienić na relatywne. Nie jest to wielki problem, zakładając, że wartość 1em dla czcionki verdana to ok. 11px (albo 10, nie pamiętam). Nie jest też problemem działanie w IE (6, nie wiem jak z 5+), gdyż aby uzyskać efekt skalowania wystarczy ustawić w stylu dla html lub/i body wielkość bazową czcionki w formie literalnej (small, x-small), a później korzystając z dziedziczenia, w "em"ach.
Wszystko oczywiście działa pod IE6, FF, Operą, Safari, Konqueror - ładnie się skaluje - całość strony, nie tylko tekst.
Po wprowadzeniu zmian przychodzą jednak setki maili - strona jest za duża, za mała, zepsuta (to cytaty), co jest tego przyczyną?
Ano przede wszystkim ludzka niewiedza (czytelnicy) i ignorancja (webmasterzy). Otóż w IE można ustawić domyślną wielkość czcionki (menu widok -> rozmiar tekstu), którą przeglądarka zapamiętuje nawet po jej wyłączeniu. Wiele osób mając styczność z komputerem i odrobinę odwagi, by coś zmieniać sprawdza ustawienia. Na większości stron internetowych zmiana rozmiaru nic nie daje więc ta opcja jest pozostawiona w losowym ustawieniu i zapomniana jako ta "bez znaczenia". W momencie natrafienia na stronę obsługującą zmianę rozmiaru tekstu następuje konsternacja i pierwsza myśl - po zmianie coś popsuli...
Czy jest więc sens używania rozmiarów relatywnych? Zasady dostępności zostały wyłonione w celu ułatwienia ludziom pracy w internecie, ale strona ma być dostępna dla wszystkich. Wiele osób chwalących się wykonywaniem stron zgodnych z zasadami dostępności odbębnia checkpointy i patrzy na taw-it czy inne validatory zapominając, że dla 10% użytkowników IE strona będzie nieczytelna.
Oczywiście ktoś może powiedzieć, że ludzie przeglądający w IE tamują rozwój i używają kiczu nie przeglądarki... to prawda, ale z drugiej strony FF i Opera pozwalają na skalowanie stron z wymiarami określanymi na sztywno.
Tak naprawdę nie standardy są w tej chwili najważniejsze, ale społeczność, która korzysta z internetu. Co z tego, że strona będzie bardziej dostępna dla "dodatkowego 1%" użytkowników, jak przestanie taka być dla 10% innych użytkowników?
pzdr.
R.
[Dyskusja] Względne rozmiary czcionek a sprawa dostępności
-
Salfunglandyare
- Nowy

- Posty: 88
- Rejestracja: śr sty 24, 2007 9:52 pm
- Lokalizacja: Kuj-Pom.
Re: [Dyskusja] Względne rozmiary czcionek a sprawa dostępności
Osobiście mam inną metodę na walkę z wielkością czcionki i elementów na stronie. Nadpisuje wartości domyślne css za pomocą takiego małego specjalnie zdefiniowanego pliku.
Zawiera on w sobie linijkę body{font-size:10px;} powoduje ona iż bazowa wielkość czcionki to 10px. Następnie wszystkie inne wartości podaję w em. IE5-7 ładnie to przyswaja oczywiście FF, Opera i inne w ogóle nie mają problemów. To strona techniczna.
W praktyce najważniejsze jest aby użytkownicy czuli się pewnie. Strona nie sypała się pod IE, FF i Operą. Jeżeli osiągniemy taki poziom + czysty semantyczny kod + walidacja css to możemy zacząć kolejny etap prac. Należy tutaj wziąć przykład z serwisu Grono.net gdzie nowy layout został udostępniony do testów jako GronoBeta na kilka tygodni przed wprowadzeniem. Zawsze trzeba przed wprowadzeniem produktu go przetestować, a takie podejście jak u Grona spotkałem w tym kraju po raz pierwszy. Zanim więc wprowadzimy zmiany w serwisie dajmy jakiś serwis testowy niech ludzie pobawią się i pozgłaszają błędy.
Zawiera on w sobie linijkę body{font-size:10px;} powoduje ona iż bazowa wielkość czcionki to 10px. Następnie wszystkie inne wartości podaję w em. IE5-7 ładnie to przyswaja oczywiście FF, Opera i inne w ogóle nie mają problemów. To strona techniczna.
W praktyce najważniejsze jest aby użytkownicy czuli się pewnie. Strona nie sypała się pod IE, FF i Operą. Jeżeli osiągniemy taki poziom + czysty semantyczny kod + walidacja css to możemy zacząć kolejny etap prac. Należy tutaj wziąć przykład z serwisu Grono.net gdzie nowy layout został udostępniony do testów jako GronoBeta na kilka tygodni przed wprowadzeniem. Zawsze trzeba przed wprowadzeniem produktu go przetestować, a takie podejście jak u Grona spotkałem w tym kraju po raz pierwszy. Zanim więc wprowadzimy zmiany w serwisie dajmy jakiś serwis testowy niech ludzie pobawią się i pozgłaszają błędy.
