Totalne dno na informatyce w szkole
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
umnie też podstawówke likfiduja i tez tylko jeden rocznik został, ale pracowni bronią tak ze....chocbyś w na 3 lata gim chodził 8 to i tak by cie nie puścili.. 
-
Bartosz Olszewski
- Działa

- Posty: 839
- Rejestracja: pt gru 20, 2002 8:23 pm
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
No też zależy od szkoły i nauczycieli. Ja nie mam problemu aby nie móc używać dyskietek czy płyt ze względu na wirusy ponieważ nauczyciele wiedzą że nie mam nigdy zamiary rozwalić kompa. 
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
rozwalić kompa....? umnie ledwo włączysz i nie wiesz czy on jeszce zyje..
a jakie odgłosy wydają...hehe
coś tylko we dwóch dyskutujemy...
coś tylko we dwóch dyskutujemy...
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
TO u was są wyśnione warunki dla mnie. No weście mojego faceta od infy, mi się zdaje że on nic kompletnie nieumie, lub uczył się na atari swojego zawodu. Tylko pozwala włączyć komputery jak on powie. A tak ps.w starym gimnazjum to tera to wszystkie kompy (minimum osiem) wymienili na Atlony xp 2 ghz. A w technikum to można taki komp do muzeum wysłać
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
No nie jesteśmy państwem tak bogatym jak Kambodza, Sudan, czy Malezja....więc pracujemy na naszych wysłużonych kompach...i jak wogóle pracujemy to jest dobrze..;]
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
Taaaa informatyk u mnie jest taki zdolny że zrobiłem regularnego włama na serwer w ciąku 5 min. Serwer na Windows NT 4.0. Kompletny syf na kompie. Półowy softu do administarcji gdzieś zaginaeła. A do tego ten włam. A hakerem to ja nie jestem (zrobiłem to przy pomocy narzędzie znaleźonych w internecie). Innymi słowy "Każdy system kupa kiedy admin dupa".
Nie przejmujcie sie kompami. U mniw szkoe są swie pracownie jedna z Celeronami 300MHz a druga z Celeronami 1700Mhz. I obiektywnie patrzą obydwie dupa bo informatyk (jak wyżej). Mogli kupić Athlony XP 1700+ mniejwiencej w tej samej cenie...
Nie przejmujcie sie kompami. U mniw szkoe są swie pracownie jedna z Celeronami 300MHz a druga z Celeronami 1700Mhz. I obiektywnie patrzą obydwie dupa bo informatyk (jak wyżej). Mogli kupić Athlony XP 1700+ mniejwiencej w tej samej cenie...
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
Ja sie tam nie przejmuje mi to wisi, ale tak jak mówisz postawa informatyków jest czasami tak śmieszna, że votuje o....:
-minute ci na cześc nauczycieli i kompów
-minute ci na cześc nauczycieli i kompów
-
Bartosz Olszewski
- Działa

- Posty: 839
- Rejestracja: pt gru 20, 2002 8:23 pm
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
Wiecie - fakt faktem, że nie jesteśmy państwem super bogatym, ale rząd powinien przecież przeznaczyć jakieś wyższe fundusze do szkół na to aby zakupili lepszy sprzęt. Nie mówię super sprzęt ale lepszy od tych 300HMz.
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
to zgłosmy taką ustawe w sejmie, zbierzmy około 10 tyś podpisów (chyba tyle jest wymagane) i może za jakieś 2 lata dostaniemy nowy sprzęt (na te czasy, a na tamte
)
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
super myśl, ale...Bartosz Olszewski pisze:Wiecie - fakt faktem, że nie jesteśmy państwem super bogatym, ale rząd powinien przecież przeznaczyć jakieś wyższe fundusze do szkół na to aby zakupili lepszy sprzęt. Nie mówię super sprzęt ale lepszy od tych 300HMz.
właśnie nasze państwo nie ma pieniędzy na wiele rzczy obcina fundusze na oświate ( w tym tez na kompy) na fundusze zdrowotne, opieke publiczną itp. teoretycznie na wszystko oprócz kieszeni posłów i innych rolników. Chciałbym, żeby stan pracowni informatycznych w Polsce sie poprawił, ale stając przed wyborem kupna lepszego kompa a inkubatora dla dziecka wybrałbym to drugie...(choć ani jedngo ani drugiego państwo nie kupuje raczej starajcie sie o kase z jakiś irganizacji tudzież UE! Rząd wam nic nie...nie liczcie na to...)
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
U nas uczniowie przewyższają wiedzą naszego nauczyciela. Podam historię z życia wziętą: ktoś nam skasował folder z danymi, a gość miał to ocenić, więc oczywiście zgłosiliśmy i przyszedł do nas na komp i zaczął grzebać w koszu. Co chwilę się wkurzał i rozmyślał nad tym, czemu w koszu pliki się nie otwierają. Przecież to każdy wie... 
I jeszcze chciałem wtrącić to co mówicie o tych wirusach na pracowniach. U nas nie ma takiego problemu. Jak siądzie system i cała sieć (co odbywa się regularnie raz na dwa tygodnie) to my ją rekonstruujemy - przynajmniej możemy zarobić szósteczkę
Ostatnio nauczyciele zainstalowali jakiegoś AntyTrojan'a, który jest do d***, bo nie aktualizuje się przez sieć, więc jakiż z niego pożytek. Dodatkowo systemu wcale nie są nim skanowane - tylko na początku puszcze 3 sek. skan (chyba) dysku. I to tyle... A co z wirusami? Czy na świecie są tylko trojany, że nauczyciele o nich nie pomyśleli? Ale chyba znam powód - nie jest to koszt ani licencja - lecz spowolnienie systemu takim programem. Wtedy uruchomienie Paint'a trwałoby 20 sek. a tak trwa 10 sek.
Aha, i tyle uczyliśmy się o tych licencjach, o prawach itp., a na pracowni AntyTrojan jest piracki i nielegalny jak same systemy, WinNT itp. Oryginalną mamy tylko płytę Informatyka 2000 (z tego badziewia się uczymy - może znacie?).
U nas nie trzeba się włamywać na serwer, aby mieć dostęp do wszystkiego... Wszystko jest udostępnione w Otoczeniu sieciowym - cały dysk z pełnym dostępem (czyli można modyfikować zawartość). Mamy u siebie porobione własne konta np. ja mam 6c1519 (wytłumaczenie: klasa_nr_w_dzienniku). No i wszyscy mają to na hasło po to, żeby nikt nie skasował cudzej pracy (lub nie podejrzał, zmodyfikował itp.). Ale ludzie! To jest do d***! Po wejściu przez otoczenie sieciowe na Men01 (nazwa serwera) widać wszystkich użytkowników w postaci folderów i wszystkie można podejrzeć, jeśli są w nich jakieś pliki - jednym słowem nie trzeba się starać aby cokolwiek usunąć... Nie przemyślane... zrobione tak dla szpanu uczniom, że niby wszystko jest superbezpieczne.iniside pisze:Taaaa informatyk u mnie jest taki zdolny że zrobiłem regularnego włama na serwer w ciąku 5 min. Serwer na Windows NT 4.0. Kompletny syf na kompie. Półowy softu do administarcji gdzieś zaginaeła. A do tego ten włam. A hakerem to ja nie jestem (zrobiłem to przy pomocy narzędzie znaleźonych w internecie). Innymi słowy "Każdy system kupa kiedy admin dupa".
I jeszcze chciałem wtrącić to co mówicie o tych wirusach na pracowniach. U nas nie ma takiego problemu. Jak siądzie system i cała sieć (co odbywa się regularnie raz na dwa tygodnie) to my ją rekonstruujemy - przynajmniej możemy zarobić szósteczkę
Ostatnio nauczyciele zainstalowali jakiegoś AntyTrojan'a, który jest do d***, bo nie aktualizuje się przez sieć, więc jakiż z niego pożytek. Dodatkowo systemu wcale nie są nim skanowane - tylko na początku puszcze 3 sek. skan (chyba) dysku. I to tyle... A co z wirusami? Czy na świecie są tylko trojany, że nauczyciele o nich nie pomyśleli? Ale chyba znam powód - nie jest to koszt ani licencja - lecz spowolnienie systemu takim programem. Wtedy uruchomienie Paint'a trwałoby 20 sek. a tak trwa 10 sek.
Aha, i tyle uczyliśmy się o tych licencjach, o prawach itp., a na pracowni AntyTrojan jest piracki i nielegalny jak same systemy, WinNT itp. Oryginalną mamy tylko płytę Informatyka 2000 (z tego badziewia się uczymy - może znacie?).
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
Hmm narzekac na sprzet mozna ale tylko jak sie ma do tego podstawy - (przyklad dla LO) program nauczania w LO dla klasy informatycznej obejmuje najpierw Algorytmike (co mozna robic efektywnie bez komputerow) przez wstep do programowania - a do takiego wstepu ZUPELNIE wystarczy chodziazby nasz (tzn moj w szkole) sprzet : jakies 100 MHz, 16 MbRam itd. i jakis maly kompilator. WIERZCIE MI TO NAPRAWDE WYSTARCZY!!! Dalej, gimnazjum, program objmuje HTML i dowolne rzeczy z webdesignem zwiazane (fakt, my zrobilismy oprocz html jeszcze JS a specjalnie dla mnie gosc dal mi wstep do PHP) do tego wystarczy nawet mniej niz 300 MHz z Win nawet 98. NIE NARZEKAJCIE NA SPRZET!!!!!! BO TO CO MACIE JEST PRZYSTOSOWANE DO WASZYCH WYMAGAN!!!!!!! W KONCU SAMI NARZEKALISCIE NA PROGRAM MIMO TO I TAK GRAJAC CALY CZAS, NA INFIE! Zgadzam sie z tym ze jest to czesciowo wina nauczycieli, jednak tutaj powinniscie wystapic WY, czyli Ci, ktorzy umieja ponad program i chca sie uczyc infy na serio, z prosba do nauczyciela o np. poprowadzenie lekcji o HTML czy cos w tym stylu...
dalej podreczniki, hmmm uwazam ze w tej materii rowniez przesadzacie, bo nie mozna zmiescic np. PHP + MySQL w jednym rozdziale ksziazki! To jest temat na dwie osobne ksiazki, grubsze od "Trylogii" Sienkiewicza.
To tyle jesli chodzi o wzbudzanie burz >]
dalej podreczniki, hmmm uwazam ze w tej materii rowniez przesadzacie, bo nie mozna zmiescic np. PHP + MySQL w jednym rozdziale ksziazki! To jest temat na dwie osobne ksiazki, grubsze od "Trylogii" Sienkiewicza.
To tyle jesli chodzi o wzbudzanie burz >]
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
taaa...mam gdzieś też taki kał...Oryginalną mamy tylko płytę Informatyka 2000 (z tego badziewia się uczymy - może znacie?).
Btw Dreen ty jakimś urzędnikiem w Ministerstwie Edukacji jesteś..?
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
Dreen. Jeśli myślisza iż do webdesingu p300 wystarczy to sie grubo myslisz...
Odpal Photoshopa 7 to ten wystarczajac sprzent sie zajedzie. No chyba że strony projektuje sie w paincie
w tedy ok. Odpal Visual Studio .NET (przykła mój) a 32 MB ram to nawet nie będzie na przystawke min to 196 lub 128...
Do tego loklany serwer do testowania skryptów...
To były przypadki ekstremalne ofc.
Tera spróbójmy zainstalować na czymś takim Windows XP (najczęściej instalowany system w użędach i sporej częsci firm). Kalapa nawet nie ruszy... Do tego Office XP. Też będzie działać w żółwim tępie. Skoro p100 i 16MB ramu wystarcza do kompilowania to znaczy że piszecie małe programy (zresztą innych sie w szkole jak już nie pisze
).
Ostatnia żecz. Jak mialbym na czyś takim pracować to dałbym se spokój. Bo niemógłbym winamp odpalić
.
Odpal Photoshopa 7 to ten wystarczajac sprzent sie zajedzie. No chyba że strony projektuje sie w paincie
Do tego loklany serwer do testowania skryptów...
To były przypadki ekstremalne ofc.
Tera spróbójmy zainstalować na czymś takim Windows XP (najczęściej instalowany system w użędach i sporej częsci firm). Kalapa nawet nie ruszy... Do tego Office XP. Też będzie działać w żółwim tępie. Skoro p100 i 16MB ramu wystarcza do kompilowania to znaczy że piszecie małe programy (zresztą innych sie w szkole jak już nie pisze
Ostatnia żecz. Jak mialbym na czyś takim pracować to dałbym se spokój. Bo niemógłbym winamp odpalić
-
Gość
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
inside zle mnie zrozumiales, bo do webdesingnu na takim poziomie jaki jest omawiany w gimnazjum, to do HTML i JS wystarczy Notatnik naprawde, bo nie jest to nauka webdesingnu ogolem lecz technik tworzenia STRON www. Poza tym jak juz powiedzialem do takiej pracy nie trzeba WinXP + OfficeXP . A po kiego grzyba? Najwyzej, admin moze sie pokusic o zainstalowanie lepszego IE niz jest w takim Win98 ktroy wstarcza. A co do serwera, to moze byc on przeciez deczko lepszy od pozostalych (i zreszta zwykle sie spotykam z tym ze tak jest), czyz nie?
Nie, nie pracuje w Ministerstwie, i za nic w zyciu bym sie tam dzis nie wybral nawet na wycieczke (aczkolwiek mam tam znajomego...). Jestem uczniem, a doby uczen powinien wiedziec czego ma sie uczyc >]
" zresztą innych sie w szkole jak już nie pisze " - no wlasnie ; ]
Nie, nie pracuje w Ministerstwie, i za nic w zyciu bym sie tam dzis nie wybral nawet na wycieczke (aczkolwiek mam tam znajomego...). Jestem uczniem, a doby uczen powinien wiedziec czego ma sie uczyc >]
" zresztą innych sie w szkole jak już nie pisze " - no wlasnie ; ]

