kz2 pisze:Nie wiem, może się mylę... dlatego czekam na wypowiedź kogoś pokroju Stig'a.
Heh, ale gościa wyróżniłem. 
Faktycznie, zostałem nieźle wyróżniony

.
Trudno mi się wypowiadać fachowo na ten temat, gdyż właściwie nie bardzo znam się na SEO, ale jako że zostałem o to poproszony, a i temat wydał mi się ciekawy, postanowiłem zagłębić się w sprawę i wydać włąsną opinię. Ukształtowało ją głównie to z czym do tej pory spotkałem się na serwisach, będących dla mnie wzorem postępowanie, jak i z własnego doświadczenia, głównie w kwesti funkcjonalności.
Na pewno w pierwszej kolejności należy pozbyć się rozszerzenia w nazwie dokumentu i stworzyć kompletne
friendly urls, które bez wątpienia są najbardziej funkcjonalne, a i dobrze podatne na pozycjonowanie.
Jeśli chodzi o samą długość członów to sprawa jest bardziej rozbudowana. Z tego co widzę dąży się do tego, ażeby poszczególne elementy drzewa adresu url były jak najmniejszej długości i możlwie stanowiły jeden wyraz (a najlepiej skrót). Mimo wszystko w mojej ocenie wszystko zależy od zawartości merytorycznej poszczególnych elementów danego poziomu drzewa jak i całego serwisu.
Przytoczony przez Ciebie przykład możemy odnieść do serwisu koszykarskiego, którego jedną z funkcji jest przekazywanie informacji nt. klubów Polskiej Ligi Koszykówki. W takim wypadku IMHO najlepszym sposobem byłoby zawarcie w elemencie drzewa jedynie nazwy zwyczajowej danego zespołu (Prokom, Anwil, Śląsk, Czarni, Stal itd.) np. adresstrony.pl/druzyny/stal/. Problem pojawiłby się gdybyśmy mieli do czynienia z dwoma zespołami o tej samej nazwie zwyczajowej - tak jest w Orange Ekstraklasie gdzie grają dwie Wisły - Kraków i Płock. Wtedy najlepszym rozwiązaniem byłoby zawarcie zarówno nazwy zwyczajowej jak i miasta.
W mojej ocenie w przypadku adresów należy zwracać uwagę głównie na ich funkcjonalność, a nie podatność na pozycjonowanie. To możemy "odbić" siebie w tytule podając pełną nazwę zespołu
