(nie)legalne oprogramowanie
(nie)legalne oprogramowanie
Tak się zastanawiam, jak to jest, że początkujący webmasterzy mogą sobie pozwolić na tworzenie przy użyciu profesjonalnych aplikacji (nie koniecznie w celach edukacyjnych)? Denerwują mnie strony małych firm (można poznać po nieprofesjonalnym wykonaniu) wykorzystujące np. technologię Flash. Tudzież strony początkujacych webmasterów oferujących swoje usługi wykonywane w Photoshopie, na którego raczej nie mogą sobie pozwolić. Mam niejasne wrażenie, że zrobienie czegoś takiego przy użyciu legalnego Flasha czy Photoshopa jest wbrew zasadom ekonomii. Widać, że nie wszystko jest elegancko legalnie. Czy nie wiąże się to z konsekwencjami prawnymi? Jak oni to robią? Chętnie poznam Wasz punkt widzenia.
ceny "standardowego" oprogramowania webmastera (z xnet.pl):
Macromedia Flash MX 2004 - 1549PLN + VAT
Adobe Photoshop CS 2 PL - 2240PLN + VAT
CorelDRAW Graphics Suite 12 PL - 1260PLN + VAT
ceny "standardowego" oprogramowania webmastera (z xnet.pl):
Macromedia Flash MX 2004 - 1549PLN + VAT
Adobe Photoshop CS 2 PL - 2240PLN + VAT
CorelDRAW Graphics Suite 12 PL - 1260PLN + VAT
-
Bartosz Olszewski
- Działa

- Posty: 839
- Rejestracja: pt gru 20, 2002 8:23 pm
- Lokalizacja: Warszawa
Re: (nie)legalne oprogramowanie
Hm. Zapewne większość z tych młodych webdesignerów korzysta z pirackiego oprogramowania, lecz są i tacy którzy wybili się na nielegalnym oprogramowaniu przez np. 6 miesięcy i kupili sobie oryginalne oprogramowanie. Mówisz że ich nie stać? A weź pod uwage, że na Allegro Photoshopa czy Flasha można kupić 50% taniej. I nie koniecznie musi to być najnowszy Photoshop czy Flash lecz jego starsza wersja. Zauważ też że niektóre z animacji i rzekomego Flasha można wykonać pod darmowym SwishemMAX. Wiekszość młodych webdesingerów zaczyna na pirackim oprogramowaniu, większości później jest szkoda wydawać pieniędzy na legalne oprogramowanie, ale są tacy którzy inwestują w siebie.
Przyuważ że za wykonanie designu dla poważnej firmy osoba taka może zarobić około 500zł - kilka takich ofert lub mniej podobnych i już zarobił na legalne oprogramowanie. Czytam często ogłoszenia z web-giełdy i wiem że młodi webdesignerzy dorabiają sobie do designów poprzez cięcie designów. Za pocięcie można zarobić około 25zł-40zł bywa że jest 1 osoba która do pocięcia ma 5 designów. Więc kolego, część z nich napewno "jedzie" na nielegalnym sofcie, ale są też i uczciwi ludzie, którzy zakupili te programy wraz z licencją.
Przyuważ że za wykonanie designu dla poważnej firmy osoba taka może zarobić około 500zł - kilka takich ofert lub mniej podobnych i już zarobił na legalne oprogramowanie. Czytam często ogłoszenia z web-giełdy i wiem że młodi webdesignerzy dorabiają sobie do designów poprzez cięcie designów. Za pocięcie można zarobić około 25zł-40zł bywa że jest 1 osoba która do pocięcia ma 5 designów. Więc kolego, część z nich napewno "jedzie" na nielegalnym sofcie, ale są też i uczciwi ludzie, którzy zakupili te programy wraz z licencją.
Re: (nie)legalne oprogramowanie
A jak wygląda aspekt prawny? Nielegalny soft z założenia jest nielegalny, ale jak to wyglada w praktyce? Z jakimi tacy "lewi" webmasterzy muszą się liczyć konsekwencjami?
-
Bartosz Olszewski
- Działa

- Posty: 839
- Rejestracja: pt gru 20, 2002 8:23 pm
- Lokalizacja: Warszawa
Re: (nie)legalne oprogramowanie
To logiczne, że nielegalny software jest nielegalny
Aspekt prawny wygląda tak, że ustawy są do tego, lecz niestety Policji coraz ciężej jest łapać użytkowników nielegalnego software. Tacy "lewi" webdesignerzy muszą się liczyć z olbrzymi konsekwencjami. Jeżeli chcesz to proszę zapoznaj się z tym:
Jak widzisz nielegalny software to trochę niebezpieczna zabawa, ale kogo obecnie stać na wszystko oryginalne? Sam Windows kosztuje około 500złotych w wersji OEM.Nadkomisarz Stanisław Mastalerczyk, z sekcji ds. walki z przestępczością gospodarczą w stalowowolskiej Komendzie Powiatowej Policji: - Dystrybucja nielegalnego oprogramowania lub nagrań, na giełdach, w sklepach komputerowych lub przez Internet dla osiągnięcia korzyści majątkowych jest przestępstwem. Oskarżonemu grozi kara pozbawienia wolności nawet do lat pięciu. Gdy sami skopiujemy nielegalnie program, grozi nam kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Gdy kupimy nielegalne oprogramowanie na bazarze, nie będąc do końca świadomym, czy pochodziło z przestępstwa, grozi nam grzywna albo nawet rok pozbawienia wolności. Szkodliwość społeczną czynu należy jednak oceniać indywidualnie.
USTAWA
z dnia 4 lutego 1994 r
o prawie autorskim i prawach pokrewnych
DZIENNIK USTAW Nr 24, poz. 83
Rozdział 1
Przedmiot prawa autorskiego
Art. 1. 1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).
2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:
1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe),
2) plastyczne,
3) fotograficzne,
4) lutnicze,
5) wzornictwa przemysłowego,
6) architektoniczne, architektoniczno - urbanistyczne i urbanistyczne,
7) muzyczne i słowno-muzyczne,
sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne,
9) audiowizualne (w tym wizualne i audialne).
Art. 3. Zbiory, antologie, wybory, bazy danych są przedmiotem prawa autorskiego, nawet jeżeli zawierają nie chronione materiały, o ile przyjęty w nich dobór, układ lub zestawienie ma twórczy charakter, bez uszczerbku dla praw do wykorzystanych utworów.
Rozdział 2
Podmiot prawa autorskiego
Art. 8. 1. Prawo autorskie przysługuje twórcy, o ile ustawa nie stanowi inaczej.
Art. 12. 1. Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.
Rozdział 3
Treść prawa autorskiego
Oddział 3
Dozwolony użytek chronionych utworów
Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego.
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje krąg osób pozostałych w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
Art. 25. 1. Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:
1) już rozpowszechnione:
a) sprawozdania o aktualnych wydarzeniach,
b) aktualne artykuły i wypowiedzi na tematy polityczne, gospodarcze i społeczne, c) aktualne zdjęcia reporterskie,
2) krótkie wyciągi ze sprawozdań, artykułów i wypowiedzi, o których mowa w pkt 1 lit. a) i b),
3) przeglądy publikacji i utworów rozpowszechnionych,
4) mowy wygłoszone na publicznych zebraniach i rozprawach; nie upoważnia to jednak do publikacji zbiorów mów jednej osoby,
5) krótkie streszczenia rozpowszechnionych utworów.
2. Za korzystanie z utworów, o których mowa w ust. 1 pkt 1 lit. b) i c), twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.
3. Rozpowszechnianie utworów na podstawie ust. 1 jest dozwolone zarówno w oryginale, jak i w tłumaczeniu.
Art. 26. Wolno w sprawozdaniach o aktualnych wydarzeniach przytaczać fragmenty utworów udostępnianych podczas tych wydarzeń, jednakże w granicach uzasadnionych celem informacji.
Art. 27. Instytucje naukowe i oświatowe mogą, w celach dydaktycznych lub prowadzenia własnych badań, korzystać z opublikowanych utworów w oryginale i w tłumaczeniu oraz sporządzać w tym celu egzemplarze fragmentów opublikowanego utworu.
Art. 28. Biblioteki, archiwa i szkoły mogą:
1) udostępniać nieodpłatnie, w zakresie swoich zadań statutowych, egzemplarze utworów opublikowanych,
2) sporządzać lub zlecać sporządzenie pojedynczych egzemplarzy utworów opublikowanych, niedostępnych w handlu - w celu uzupełniania, ochrony swoich zbiorów i nieodpłatnego ich udostępniania.
Art. 29. 1. Wolno przeczytać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości.
2. Wolno w celach dydaktycznych i naukowych zamieszczać rozpowszechnione drobne utwory lub fragmenty większych utworów w podręcznikach i wypisach.
3. W przypadkach, o których mowa w ust. 2, twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.
Art. 30. 1. Ośrodki informacji lub dokumentacji naukowo-technicznej mogą sporządzać i rozpowszechniać własne opracowania dokumentacyjne oraz pojedyncze egzemplarze, nie większych niż jeden arkusz wydawniczy, fragmentów opublikowanych utworów.
2. Twórca albo właściwa organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi jest uprawniona do pobierania od ośrodków, o których mowa w ust. 1, wynagrodzenia za odpłatne udostępnianie egzemplarzy fragmentów utworów.
Art. 32.1. Właściciel egzemplarza utworu plastycznego może go wystawiać publicznie, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych.
2. W razie podjęcia decyzji o zniszczeniu oryginalnego egzemplarza utworu plastycznego znajdującego się w miejscu publicznie dostępnym, właściciel jest obowiązany złożyć twórcy utworu lub jego bliskim ofertę sprzedaży, jeżeli porozumienie się z nim, celem złożenia oferty, jest możliwe. Górną granicę ceny określa wartość materiałów. Jeżeli sprzedaż nie jest możliwa, właściciel jest obowiązany umożliwić twórcy sporządzenie kopii bądź - zależnie od rodzaju utworu - stosownej dokumentacji.
Art. 33. Wolno rozpowszechniać:
1) utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku,
2) utwory wystawione w publicznie dostępnych zbiorach, takich jak muzea, galerie, sale wystawowe, lecz tylko w katalogach i w wydawnictwach publikowanych dla promocji tych utworów, a także w sprawozdaniach o aktualnych wydarzeniach w prasie i telewizji, jednakże w granicach uzasadnionych celem informacji.
3) w encyklopediach i atlasach - opublikowane utwory plastyczne i fotograficzne, o ile nawiązanie porozumienia z twórcą celem uzyskania jego zezwolenia napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody. Twórcy przysługuje wówczas prawo do wynagrodzenia.
Art. 34. Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia twórcy i źródła. Twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia, chyba że ustawa stanowi inaczej.
Art. 35. Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy.
Rozdział 14
Odpowiedzialność karna
Art. 115. 1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności albo grzywny.
Re: (nie)legalne oprogramowanie
Wiesz - jest jeszcze inna strona... Czemu początkujący webmasterzy muszą wszytko robić na photoshopie, corelu i flashu?
Kto zaczyna od flasha? Przecież flasha można się w miesiąc nauczyć - może później zatrudnić, jako klepacz w firmie webmasterskiej, która daje ci stanowisko z tymi programami? (wiem, że o to trudno, ale takie istnieją - jak potrafisz się nawet na trialu popisać, to czemu nie spróbować?) Rozwinąć troche umiejętności i za 1-3 miesiące kupić sobie swojego - niekoniecznie w sklepie firmowym.
Photoshop? Czemu od razu photoshop? Pokażcie mi przykład gościa, który przez kilka miesięcy od zaczęcia używania photoshopa użyje funkcji, której nie zaoferuje mu inny produkt. (paintshop, gimp, etc...)
Corel? Z tym może być trudno..., ale można przy zakupie drukarki, czy nawet tuszu poszukać dołączonego corela OEM w wersji "najnowszej minus 2" - występują bardzo często.
No i jeszcze aukcje i inne okazje...
Przecież to są 3 narzędzia dla profesjonalistów - jeśli ktoś naprawde potrzebuje takich narzędzi, to znaczy, że będzie je miał za co kupić / opłaca mu się w nie zainwestować...
PS. To oczywiście brzmi super pisane przeze mnie z lewego windowsa... Ale cóż - póki nie poszedłem na studia wszystko czego potrzebowałem miałem na linuxie... Teraz trzeba pomyśleć, czy zbierać na winde, czy wrócić na OSS'owe podwórko. (aktualnie jedyna lewa aplikacja użytkowa u mnie to windows... grafiki wielkiej nie obrabiam, tylko małe poprawki, ale do reszty webmajsterstwa OSS wystarczy)
Kto zaczyna od flasha? Przecież flasha można się w miesiąc nauczyć - może później zatrudnić, jako klepacz w firmie webmasterskiej, która daje ci stanowisko z tymi programami? (wiem, że o to trudno, ale takie istnieją - jak potrafisz się nawet na trialu popisać, to czemu nie spróbować?) Rozwinąć troche umiejętności i za 1-3 miesiące kupić sobie swojego - niekoniecznie w sklepie firmowym.
Photoshop? Czemu od razu photoshop? Pokażcie mi przykład gościa, który przez kilka miesięcy od zaczęcia używania photoshopa użyje funkcji, której nie zaoferuje mu inny produkt. (paintshop, gimp, etc...)
Corel? Z tym może być trudno..., ale można przy zakupie drukarki, czy nawet tuszu poszukać dołączonego corela OEM w wersji "najnowszej minus 2" - występują bardzo często.
No i jeszcze aukcje i inne okazje...
Przecież to są 3 narzędzia dla profesjonalistów - jeśli ktoś naprawde potrzebuje takich narzędzi, to znaczy, że będzie je miał za co kupić / opłaca mu się w nie zainwestować...
PS. To oczywiście brzmi super pisane przeze mnie z lewego windowsa... Ale cóż - póki nie poszedłem na studia wszystko czego potrzebowałem miałem na linuxie... Teraz trzeba pomyśleć, czy zbierać na winde, czy wrócić na OSS'owe podwórko. (aktualnie jedyna lewa aplikacja użytkowa u mnie to windows... grafiki wielkiej nie obrabiam, tylko małe poprawki, ale do reszty webmajsterstwa OSS wystarczy)
-
Bartosz Olszewski
- Działa

- Posty: 839
- Rejestracja: pt gru 20, 2002 8:23 pm
- Lokalizacja: Warszawa
Re: (nie)legalne oprogramowanie
Mieć to on będzie miał za co, ale będą za co mieli tylko Ci co będą umieli się posługiwać tym Photoshopem i Flashem i trafią im się dobre zlecenia, dobrze płatne. Bo Ci co tylko tną designy za 45zł to długo by musieli zbierać na ten software.Przecież to są 3 narzędzia dla profesjonalistów - jeśli ktoś naprawde potrzebuje takich narzędzi, to znaczy, że będzie je miał za co kupić / opłaca mu się w nie zainwestować...
Niedługo (po formacie) zmieniam system na Windows 2003Server.
Microsoft Windows Server 2003 Standard PL OEM - 2500zł
Microsoft Office Pro 2003 PL BOX - 2070zł
Właśnie ze względu na takie ceny instnieje piractwo.
viraptor ma racje, będą Ci co napewno kupią za jakiś czas oryginalny software, ale znajdą się też tacy którzy zrezygnują z Photoshopa i znajdą darmowy odpowiednik.
*Co do ustawy to to jest ustawa o ochronie prawa autorskiego, za piractwo jeszcze dochodzi szereg innych ustaw, które mogą źle wpłynąć na złapanego na piractwie.
Re: (nie)legalne oprogramowanie
Legalne oprogramowanie kupują ludzie nie tylko ze względu na aspekty prawne, ale także na to że widzą w tym jakiś sens, że będą mogli to wykorzystać.
Sam miałem taką sytuacje. Zostałem zaproszony na rozmowe kwalifikacyjną, wszystko było wporządku lecz na końcu padło pytanie "Czy ma Pan legalne oprogramowanie??" i natychmiast padło zdanie "Skontaktujemy się z Panem".
Firmy takie raczej nie chcą igrać z prawem. Nie ma się co dziwić, u nas w Bełchatowie zdarzają się naloty policji na prywatne mieszkania, więc firmy są pod specjalnym nadzorem.
A w polskich realiach nie każdy może sobie pozwolić na PS czy Flasha.
Pamiętam jak PS6 kosztował 3600zł, za taką kase można sobie dobry komputer kupić lub poloneza:)
Sam miałem taką sytuacje. Zostałem zaproszony na rozmowe kwalifikacyjną, wszystko było wporządku lecz na końcu padło pytanie "Czy ma Pan legalne oprogramowanie??" i natychmiast padło zdanie "Skontaktujemy się z Panem".
Firmy takie raczej nie chcą igrać z prawem. Nie ma się co dziwić, u nas w Bełchatowie zdarzają się naloty policji na prywatne mieszkania, więc firmy są pod specjalnym nadzorem.
A w polskich realiach nie każdy może sobie pozwolić na PS czy Flasha.
Pamiętam jak PS6 kosztował 3600zł, za taką kase można sobie dobry komputer kupić lub poloneza:)
Re: (nie)legalne oprogramowanie
Oczywiście, że nie muszą zaczynać od najnowszego Flasha i Photoshopa. Optymalny scenariusz wygląda tak, że webmaster zaczyna od GIMPa, tudzież jakiegoś innego darmowego programu, przyswaja sobie zasady kompozycji, nabiera trochę doświadczenia, łapie kilka zleceń w międzyczasie poznając np. Photoshopa w wersji trial, edukacyjnej, czy jakiejkolwiek innej legalnej i po uzbieraniu odpowiedniej kwoty kupuje "normalnego" już Photoshopa. Niestety często wygląda to tak, że "webmaster" zaczyna od pirackiej kopii Photoshopa (i najlepiej Flasha) i nie spieszy się do zakupu legalnej wersji oprogramowania.
Piractwo (w tym wypadku) nie jest kwestią braku kasy. Jak słusznie zauważył Bartosz Olszewski wystarczy tylko kilka zleceń. A jednak spora część oprogramowania to "piraty".
Piractwo (w tym wypadku) nie jest kwestią braku kasy. Jak słusznie zauważył Bartosz Olszewski wystarczy tylko kilka zleceń. A jednak spora część oprogramowania to "piraty".
-
Grzegorz Komsta
- Przelotem

- Posty: 228
- Rejestracja: pn lis 01, 2004 10:25 am
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: (nie)legalne oprogramowanie
Przykry jest fakt, że niektórzy ludzie, którzy używają komputera tylko w domu i od święta obrabiają jakąś fotkę, musza natychmiast mieć Photoshop, a do pisania tekstu Word i Outlook do poczty... Przeciez zupełnie wystarcza OpenOffice, bo on w tej chwili jest najlepszy i całkowicie darmowy dla gospodarst domowych. Po co więc łamać prawo? po co narażać się na kłopoty z prawem?
Re: (nie)legalne oprogramowanie
Z prostej przyczyny - prawdopodobieństwo zostania złapanym jest dość małe.
Ciężko mi jest wyobrazić sobie taki nalot. Szczególnie, jeżeli mają to być działania prewencyjne. Prawda jest taka, że jeżeli policja nie ma innych powodów, by interesować się danym obywatelem, może on bezkarnie korzystać z nielegalnego oprogramowania. Smutne to, ale prawdziwe.w Bełchatowie zdarzają się naloty policji na prywatne mieszkania
Re: (nie)legalne oprogramowanie
O nalotach policji w Bełchatowie pisały już gazety, nawet na onecie był artykuł na ten temat. Także firmy były kontrolowane, przez co zostały zamknięte 2 kawiarenki.
-
Grzegorz Komsta
- Przelotem

- Posty: 228
- Rejestracja: pn lis 01, 2004 10:25 am
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: (nie)legalne oprogramowanie
Takie naloty na przypadkowe osoby podwyższają statystyki policji, bo prawie w każdym mieszkaniu znajdzie się choć jedna płyta ze skopiowanym programem lub muzyką... Myslę, że policja czasem robi to przypadkowo lub obserwując sieci p2p.
-
Bartosz Olszewski
- Działa

- Posty: 839
- Rejestracja: pt gru 20, 2002 8:23 pm
- Lokalizacja: Warszawa
Re: (nie)legalne oprogramowanie
Tutaj jesteś kolego w błędzie. Policja ma prawo przy nalocie wejść do mieszkania i zarekwirować sprzęt i software który jest nielegalny, gdyż napewno posiadają nakaz wydany przez Okręgową Prokurature do przeprowadzenia takich działach w określonych lokalach i jeżeli zapukają do drzwi od razu Ci taki nakaz pokazują. Więc z bezkarnością się nie zgodze. Napewno jest to krok do walki z piractwem ale ono by samo zniknęło gdyby programy oryginalne kosztowały 100-120zł a nie 2000zł, bo niestety ale na polskie realia jest to kupa kasy.Prawda jest taka, że jeżeli policja nie ma innych powodów, by interesować się danym obywatelem, może on bezkarnie korzystać z nielegalnego oprogramowania. Smutne to, ale prawdziwe.
Dodam, że nie tylko w Bełchatowie przeprowadzono takie akcje, pisano także że w Lublinie, Zielonej Górze i kilku innych ale już nie pamiętam. A dlaczego nie w Warszawie? Bo w mniejszych miastach/wsiach jest o wiele łatwiej gdyż jest mniej mieszkańców.
Piractwo jest do zlikwidowania ale napewno nie nalotami policji.
Re: (nie)legalne oprogramowanie
A z jakiego paragrafu są te naloty? Ot tak zezwolenia Prokuratury się chyba nie dostaje... Musza mieć coś wcześniej. Jakiekolwiek przesłanki świadczące o złamaniu prawa. A przy obecnej wykrywalności piractwo jest praktycznie bezkarne i tyle.
-
Grzegorz Komsta
- Przelotem

- Posty: 228
- Rejestracja: pn lis 01, 2004 10:25 am
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: (nie)legalne oprogramowanie
Wystarczy, że sąsiad zyczliwie doniesie i możesz mieć kłopoty, a jak wszyscy wiemy takich sąsiadów prawie każdy ma
.

