Przedstawiciele polskich firm internetowych mówią jednogłośnie: doczekaliśmy się. Wzrost wydatków na reklamę obserwowany w ostatnich 6 miesiącach pozwala przypuszczać ze w najbliższym czasie branża internetowa uzyska rekordowe wyniki. Zanotowano również wzrost znaczenia Internetu w tej dziedzinie.Za największy wpływ we wzroście znaczenia e-biznesu w Polsce specjaliści uważają wejście Polski do Unii Europejskiej oraz zmniejszenie się podatku na dostęp do Internetu.
Serwis przeprowadził forum z analitykami branży internetowej. Poniżej można przeczytać najważniejsze z komentarzy dotyczące przemian e-rynku przez ostatnie pół roku.
Artur Banach ():
„Pomimo pewnych zagrożeń (wejście silnych podmiotów zagranicznych), czy zmian w zasadach naliczania VAT na dostęp do Internetu, wejście Polski do Unii Europejskiej stwarza w mojej opinii szansę na zmianę jakościową polskiego e-biznesu. (…) reklamodawcy przychylniejszym okiem patrzą na internet jako medium reklamowe.”
Mariusz Biedrzycki, ():
„(…) przewodnie tematy mijającego półrocza w naszej branży, to (…) upadłość Wirtualnej Polski – „odwiecznego” rywala
Onet.pl, sprawa VAT-u na dostęp do internetu oraz nowelizacja ustawy Prawo telekomunikacyjne.”
Michał Brański, ():
„Branża wyraźnie odżyła, do internetu trafiają budżety klientów, którzy liczą, całkiem słusznie, na to, że nowe medium pozwoli im dotrzeć z przekazem do konsumenta tak, aby go zaintrygować, przewrotnie, a czasami w sposób lekko prowokacyjny i wciągający do zabawy.”
Artur Brzęczkowski, ():
„Pierwsze półrocze 2004 roku przyniosło także powstanie inicjatywy na rzecz tańszego internetu, której celem jest stworzenie konkurencyjnego rynku dostępu do sieci i równe traktowanie podmiotów internetowych. (…) Drugie półrocze po wakacyjnej stagnacji powinno być jeszcze bardziej udane.”
Michał Kreczmar, ():
„Pierwsze półrocze bieżącego roku można podsumować w dwóch słowach – powyżej oczekiwań. (…) Aby zdrowy oraz policzalny rynek wciąż rósł, brakuje nam realnych, „twardych” badań wartości rynku reklamowego, rynku płatnych treści i usług tj. sprzedaż dostępu do treści, skrzynek pocztowych, VISP, e-commerce’u itp.”
Adam Kwaśniewski, ():
„Do najważniejszych wydarzeń minionego półrocza należało przede wszystkim ożywienie gospodarcze i ożywienie zainteresowania reklamą on-line, Już coraz rzadziej można było usłyszeć komentarze typu: „z internetu korzysta tylko syn kolegi do gier”, „naszej grupy celowej nie ma w sieci” czy „nie mamy pieniędzy”.”
Jakub Mazur, ():
„(…) Mogliśmy zaobserwować upowszechnienie rozwiązań e-commerce wśród firm działających offline. Jest to bardzo dobry sygnał płynący z rynku – klienci zaakceptowali sklepy online i coraz częściej z nich korzystają.”
Arkadiusz Osiak, ():
„Wzrost liczby internautów w Polsce był szczególnie dynamiczny właśnie w minionej połowie roku, prawdopodobnie dzięki przyśpieszeniu i obniżeniu cen Neostrady i dostępu do internetu oferowanego przez sieci kablowe.”
Marcin Pery, ():
„Wśród pozostałych pozytywnych zjawisk ostatnich sześciu miesięcy warto odnotować wyraźną intensyfikację prac Interactive Advertising Bureau Polska oraz konsolidację tego stowarzyszenia.”
Dariusz Sokołowski, ():
„W minionym półroczu powstało wiele nowych produktów reklamowych, które zaostrzają walkę o coraz większe pieniądze. Powiększa się rynek płatnych treści, który będzie szybko rosnącym segmentem wpływów dla wydawców. Internauci kupują więcej, przyczyniając się do zwiększenia liczby nowych (i dobrych) projektów e-commerce. Innymi słowy – pierwsza połowa roku była bardzo dobra – i ważnym pytaniem teraz jest, czy ta tendencja się utrzyma?”
Maciej Wicha, ():
Rynek reklamy internetowej wg naszej oceny rośnie nieco szybciej niż prognozy z początku roku (CR Media Consulting), mimo że tegoroczna sezonowość (duże wydarzenia – np. Mistrzostwa Euro i Olimpiada) osłabia wzrost w pierwszym półroczu. Zatem cała prawda o sile tego rynku powinna być jak zwykle jasna w połowie czwartego kwartału, choć już teraz widać że jest dobrze.
Artur Zawadzki, ():
„Patrząc na wzrastającą pozycję nowego medium przez pryzmat boomu internetowego z końca lat ’90 i pęknięcie „bańki” e-gospodarki na początku tego dziesięciolecia, uważam, że obecną sytuację można traktować jako optymistyczny znak dalszego rozwoju e-branży.”
Więcej wypowiedzi na
