Część firm szuka studentów IV i V roku studiów bo może go najpierw zatrudnić na staż, później na umowę zlecenie, bo dla tych typów zatrudnienia nie jest wymagane minimum płacowe, które zapewniane jest co najmniej w umowie o pracę.
Godząc się na staż, pracę na zasadzie umowę zlecenie/o dzieło za niższe wynagrodzenie niż minimum (w tym roku 936zł netto) jest tylko i wyłącznie Twoim wyborem. Później pracodawca może Ci powiedzieć - Niepasuje? To dziękujemy, Na twoje miejsce sobie weźmiemy jakiegoś praktykanta, innego frajera, który za tyle będzie pracował.
Dla mnie to jest wyzysk i pewnie zgodzisz się z tym.
123456 pisze:123456 pisze:Zeby dostac dobra prace w branzy IT
Teraz rozumiesz o co mi chodzi?
Z jednym moge sie zgodzic: jesli masz b. dobre portfolio bez studiow to faktycznie dostaniesz prace.
Ale od razu wysla Cie na studia.
W
szanującej sie firmie nie moga pracowac osoby bez wyzszego wyksztalcenia.
Dobrą pracę w IT można dostać bez wykształcenia, tylko właśnie tak jak piszesz, musisz mieć doświadczenie, portfolio nie musi posiadać setek pozycji, tutaj liczy się jakość nie ilość.
Nie twierdzę, że wszystko co napisałeś jest nie do końca prawdziwe. Opierając się na teorii ogółu, pomijając przypadki wyjątkowe, jak najbardziej masz rację, ale uogólnianie, że nie można dostać dobrej pracy w IT bez wyższego wykształcenie nie jest do końca prawdą, bo są wyjątki.
Owszem, firma zawsze będzie miała większy prestiż (pomijam politykę firmy, ekonomię, świadomość marki i jakości produktów), jeżeli będą w niej pracować osoby o wyższym wykształceniu, albo przynajmniej będzie ich taka ilość, aby było to zauważalne. W końcu wątpię aby w Polsce kiedykolwiek firma IT pozwoliła sobie na zatrudnianie tylko i wyłącznie osób bez wykształcenia wyższego, czy w innym sektorze przedsiębiorczym.
123456 pisze:... to znajdz mi oferte dobrej pracy jako programista PHP lub webdeveloper przy ktorej nie wymagaja wyzszego wyksztalcenia lub ostatnich lat studiów i w ktorej nie wysla Cie na studia.
Zycze szczescia.
Tak jak pisałem w poprzednim poście, dla przeciętnego pracodawcy liczy się to co umiesz, a nie to, że skończyłeś np. MIT, CIT, Cambridge Univercity, UW, WAT, SGH, PWr, PW, UG, PG... itd. Jest wiele osób po świetnych uczelniach, które nie potrafią się odnaleźć w życiu w sektorze IT, bo nie potrafi wykorzystać teorii w praktyce. Owszem studia są jednym z elementów, które warto przejść, tymbardziej, że nie wykluczają one tego, że studiując nie dasz rady pracować - studenci dziennych z pewnością mają z tym większy problem, niż zaoczni/wieczorowi, no chyba, że nie chcą poświęcić weekendu, albo mają tak dobrych rodziców, że nie muszą pracować. Różnie się w życiu układa.
Jestem pewien, że gdyby dobrze poszukać można taką pracę znaleźć, ale sam wiesz, że jest znikoma ilość takich ofert.
123456 pisze:'Dobra praca' to pojecie wzgledne. Ja rozumiem przez to wynagrodzenie przynajmniej 3k za moj miesieczny wysilek przy normalnej pracy.
Myślę, że jest to temat na osoby wątek. Zbyt rozległy, aby tutaj poruszać, można by wydzielić to do innego wątku, bo to ciekawe zagadnienie.
Jeżeli o mnie chodzi, dokładnie się na tym nie zastanawiałem, z resztą "dobra praca" - pojęcie względne

Jeżeli jesteś sam - 3000zł Ci wystarczą, ale gdy musisz utrzymywać rodzinę, płacić wyższe rachunki, inne sprawy, wyjazdy, to te 3000zł zaczyna Cię dusić, tymbardziej, jeżeli tylko Ty utrzymujesz rodzinę.
Idealna praca dla mnie to połączenie przyjemnego z pożytecznym:
- praca w domu
- mobilne godziny pracy
- praca w tym co mnie interesuje
- 24-godzinny dopływ gotówki
- zyski większe od ponoszonych kosztów
Na takim poziomie, abym nie musiał chodzić na zakupy ze świadomością, czy jeżeli kupię X to starczy nam do 1wszego, abym od czasu do czasu mógł wyjechać z rodziną w siną dal, wrócić za tydzień, nie martwiąc się, że firma splajtuje, nagle przyjdzie kryzys i beze mnie nie zostanie on rozwiązany. Móc korzystać z życia i cieszyć się nim i chwilami spędzonymi z bliskimi memu sercu.
Utopia?

Wierzę, że jest to możliwe, trzeba tylko chcieć, pracować nad sobą, rozwijać swoje umiejętności, dążyć do udoskonalenia tego, co stworzyliśmy.