Barack Obama: prawdziwa kampania 2.0

Dawid Kulbaka, 06-11-2008 | Źródło: Heise-online

Sukces wyborczy Baracka Obamy miał wiele źródeł, ale jeszcze nigdy w historii wyborów tak znaczącej pozycji nie odegrał internet. Witryna społecznościowa, blogi oraz rekordowe dotacje przez WWW to prawdziwa polityka w stylu 2.0.

O urząd prezydenta USA ubiegał się człowiek, który jest zafascynowany internetem. Swoje odbicie miało to na strategii marketingowej juz podczas prawyborów, gdzie na stronie społecznościwowej MyBarackObama zarejestrowało się ponad 100 tys. wolontariuszy. Jego rywalka Hilary Clinton osiągnęła wynik 20 tys.

Odpowiednio zaprojektowane bazy danych na witrynie umożliwiły lepsze zarządzanie wolontariuszami, którzy zostali rozdzieleni do zadań według miejsc zamieszkania.

Obama wykorzystał narzędzie BSD Online Tools, firmy Blue State Digital które przyniosło mu spektakularny sukces (polecamy case study Obama for America 2008).

Przez okres kampanii ponad milion darczyńców wpłaciło przez stronę 200 milionów dolarów. Chętnych w serwisie społecznościowym zarejestrowało się 850.000 osób. Pomogli oni zorganizować 75 tys. lokalnych akcji zachęcających do głosowania na Obamę.

Obama nie stronił od znanych i lubianych witryn społecznościowych. Miał więc profil na Linkedin.com, sztab ciekawe linki z jego witryny wrzucał na Digg.com czy Twitter. Nie zabrakło także kanału dedykowanego na YouTube.

Młodzi, po części także dzięki sieci, wybrali więc Obamę. Jak podaje gazeta.pl, w najmłodszej grupie wiekowej (18-24 lata) na kandydata Demokratów głosowało 66 proc. wyborców, na jego rywala - 32 proc.

Inicjatywa budowy takiego serwisu wyborczego nie miała jednak miejsca w sztabie Obamy. Partia Demokratyczna już w 2004 roku sprawdzała tego typu rozwiązanie.

Ocena 2.58/5 (51.67%) (12 głosów)
  • Śledzik
TAGI: obama  

Komentarze:



    Dodaj komentarz:


    Temat:
    Twój nick:
    Komentarz:
     

    Prosimy o kulturę wypowiedzi. Komentarze zawierające niecenzuralne zwroty, bądź obrażające inne osoby będą usuwane. Kod HTML w wypowiedziach jest niedozwolony. Wydawca nie odpowiada za treść komentarzy.