Serwisy społecznościowe bez szans

Dawid Kulbaka, 10-01-2007 | Źródło: własne

Serwisy społecznościowe nie zagrożą pozycji gigantów tak jak to się powszechnie przewiduje. Mimo popularności i nieprawdopodobnego rozwoju Web 2.0, portale i poczciwe molochy wyjdą z tej konfrontacji zwycięsko. Przyczyna jest prosta: wszystkie znaczące "społecznościówki" zostaną wykupione. W ten sposób giganci internetu Google i Yahoo! wyznaczają nowe trendy w zarządzaniu projektami sieciowymi.

Specjalność Google: zakupy

Przykłady ich posunięć wydają się dość zasadne. Przypomnijmy, że fala zakupów rozpoczęła się od wyszukiwarki Google. W okresie od 2001 roku do 2005 Google przejęło m.in. archiwum unsetu Deja News, firmę technologiczną Outride czy spółkę Applied Semantics dzięki której było możliwe uruchomienie usług Adwords i Adsense. W 2003 dokonało zakupu jednego z najpopularniejszych serwisów blogowych na świecie – Blogger.com. Rok później przejęło firmę Picasa, która była autorem do oprogramowania zarządzania zdjęciami i prezentacji ich w internecie. W maju 2005 Google zakupiło firmę Dodgeball, która zarządzała serwisem skupiającym społeczność właścicieli telefonów komórkowych. Do najgłośniejszej transakcji doszło jednak minionego roku. Google za 1,65 mld dolarów przejęło serwis YouTube, który mógł zagrażać pozycji witrynie Google Video.

Wyszukiwarka ma w swojej ofercie wiele interesujących pozycji, które tworzą sieć jej użytkowników. Należą do nich z pewnością serwisy Google Maps, Calendar, News, Gmail, Page Creator, Desktop czy Blog Search. Są to usługi darmowe, z których internauci korzystają bardzo często. Ma to swoje duże znaczenie.

Właśnie w zakupach odpowiednich firm i witryn oraz w połączeniu ich z własnymi usługami eksperci widzą tak niebagatelne obecnie znaczenie wyszukiwarki na świecie. Google dzięki darmowych narzędziom i praktycznym rozwiązaniom w oferowanych aplikacjach tworzy wokół siebie społeczność przywiązaną do marki. Wszystkie ewentualne zagrożenia są minimalizowane poprzez wykup innych społeczności. Zakupy ponadto mają jeszcze jeden cel: wygrać rywalizację reklamową z Yahoo!, które ostatnio także nie stroni od wzmocnień.

Społeczności Yahoo.com

Praktyka zakupów dobrze prosperujących firm internetowych to działka także Yahoo.com, najstarszego portalu świata. Zaczęło się od przejęcia już w 2001 roku serwisu muzycznego Launch Media. Potem przyszedł czas na Inktomi i Overture - narzędzia do płatnej reklamy kontekstowej i mechanizmy wyszukiwawcze. Prawdziwy boom na serwisy communities to jednak 2005 rok. Wtedy zainwestowano w witryny Upcoming.org informujący o ciekawych wydarzeniach, Flickr.com służący do dystrybucji zdjęć i albumów oraz del.icio.us – witrynę pozwalającą na gromadzenie linków. Nabytki cechuje trend Web 2.0 i powiązania z nim społeczność, która tworzy zawartość tych projektów.

Pod koniec poprzedniego roku portal zainwestował w Bix.com, pozwalający użytkownikom na tworzenie zawartości internetowej w postaci zdjęć, nagrań i klipów wideo, którą inni mogą porównywać i oceniać, a wczoraj Yahoo! dokonał transakcji za 10 milionów dolarów przejmując MyBlogLog, witrynę służącą do identyfikacji wizualnej czytelników stron WWW.

U nas bez zmian

Polskie portale czerpią wzorce z zachodnich marek. Obecnie jesteśmy w trakcie obserwacji przejęć serwisów społecznościowych przez portale internetowe. Oczywiście skala transakcji jak i ich suma są nieporównywalnie mniejsze. Na wzór Google i Yahoo! Mocne marki internetowe zaczęły być wykupowane przez gigantów.

Dziś dowiedzieliśmy się, że Onet.pl przejął Blog.pl. Przypomnijmy, że Onet.pl ma już swój autorski system blogowy, na którym zamieszczonych jest prawie półtora miliona dzienników. Fakt zakupu Blog.pl wydaje się być dalszą próbą konsolidacji serwisów społecznościowych przez portal.

Dwa lata temu portal nawiązał współpracę ze Skype i dzięki temu może wykorzystać społeczność tego popularnego komunikatora kojarząc go ze swoją marką. W lipcu 2006 przejął największą polską galerię artystyczną Digart.pl, a wcześniej FKN.pl.

Onet.pl nie może sobie pozwolić na zastój w tej dziedzinie podczas gdy główni konkurenci stawiają na rozwój społeczności. Kilka dni temu Gazeta.pl zakupiła serwis Wrocek.pl, a dziś uruchomiła Witajcie.Gazeta.pl, w którym rodzice mogą publikować zdjęcia swoich nowonarodzonych dzieci. Pod koniec zeszłego roku Gazeta uruchomiła także swój portal wideo, a także – na wzór Digg.com – witrynę Gwar.pl. Witryny są połączone wspólnym logowaniem i akcjami promocyjnymi. Portal dysponuje też witrynami Blox.pl, Dwukropek.pl oraz Odnajdzmysie.pl, które wpisują się w trend Web 2.0.

Dziwi fakt, że Wirtualna Polska i Interia właściwie stronią od serwisów społecznościowych. Ten drugi portal, mieniący się jako młodzieżowy, oferuje jak na razie tylko usługę Znajomi, na którą składa się kilka podserwisów.

Na podstawie licznych przykładów można podważyć tezę o witrynach współtworzonych przed odwiedzających, które rzekomo miałby zagrozić cenionym od lat markom w postaci na przykład portali. Jest niemal pewne, że do takiej sytuacji nie dojdzie, bo firmy internetowe dysponujące ogromnym wsparciem finansowym są w stanie wykupić każdą interesującą społeczność i realizować wokół niej swoją politykę wizerunkową. Osobną sprawą pozostaje fakt fenomenu i popularności takich projektów, które wydają się być niepodważalne.
Ocena 2.79/5 (55.83%) (72 głosów)
  • Śledzik
TAGI:  

Komentarze:



    Dodaj komentarz:


    Temat:
    Twój nick:
    Komentarz:
     

    Prosimy o kulturę wypowiedzi. Komentarze zawierające niecenzuralne zwroty, bądź obrażające inne osoby będą usuwane. Kod HTML w wypowiedziach jest niedozwolony. Wydawca nie odpowiada za treść komentarzy.