Menu
- Aktualności
- Mój startup Nowy odcinek
- Blogi ekspertów
- Projektowanie WWW
- Planowanie
- Hosting i domeny
- Organizacja i nawigacja
- Webdesign i grafika
- Warsztat - programy
- Tutoriale Photoshop
- Programowanie i tworzenie
- XHTML, HTML i CSS
- JavaScript, DOM i AJAX
- jQuery
- PHP i SQL
- Flash i ActionScript
- Dostępność i WAI
- Promowanie stron
- Pozycjonowanie
- Reklama i marketing
- Monitoring i statystyki
- Publicystyka
- Artykuły ogólne
- Społeczności
- Praca i zarabianie
- Wywiady
- Standardy sieciowe
- Zasoby
- Kursy
- Recenzje książek
- Linki
Dla webmastera
400 tysięcy 'wyparowało' z mBanku
Dawid Kulbaka, 28-06-2006 | Źródło: "redakcja"
Z konta klienta łódzkiego mBanku zniknęło około 400 tys. zł. Sprawa utrzymywana jest w tajemnicy - pisze Gazeta.pl za "Dziennikiem Łódzkim". mBank to największy internetowy bank w Polsce.
- Mogę tylko powiedzieć, że prowadzimy intensywne dochodzenie - mówi Katarzyna Zdanowska z biura prasowego KMP w Łodzi. - Zawinił człowiek, nie system bankowy. Poszkodowanemu klientowi zrekompensowaliśmy już stratę - uważa Magda Ossowska, rzeczniczka mBanku.
PAP przypomina, że to już drugi taki przypadek dotyczący mBanku. Osiem miesięcy temu z konta warszawskiego biznesmena w tym banku "wyparowało" 220 tys. zł. Prokuratura umorzyła dochodzenie, bo złodzieja nie ustalono. Bank oddał klientowi pieniądze, bo uznał, że nie miał z kradzieżą nic wspólnego.
Mimo to specjaliści od bankowości elektronicznej zapewniają, że pieniądze, do których klienci banków mają dostęp za pośrednictwem Internetu lub telefonu, są dobrze zabezpieczone. Według nich, trudne systemy ochrony są wręcz niemożliwe do pokonania przez potencjalnych włamywaczy - podaje PAP.
Marcin Jaroszek, specjalista ds. bankowości elektronicznej w ING Banku Śląskim, podkreśla, że bezpieczeństwo transakcji internetowych zależy nie tylko od banku, lecz również od klienta. Inni bankowcy twierdzą wręcz, że najsłabszym ogniwem bezpieczeństwa bywają sami klienci, którzy świadomie lub nieświadomie udostępniają osobom trzecim dane umożliwiające dostęp do pieniędzy na elektronicznym koncie.
PAP przypomina, że to już drugi taki przypadek dotyczący mBanku. Osiem miesięcy temu z konta warszawskiego biznesmena w tym banku "wyparowało" 220 tys. zł. Prokuratura umorzyła dochodzenie, bo złodzieja nie ustalono. Bank oddał klientowi pieniądze, bo uznał, że nie miał z kradzieżą nic wspólnego.
Mimo to specjaliści od bankowości elektronicznej zapewniają, że pieniądze, do których klienci banków mają dostęp za pośrednictwem Internetu lub telefonu, są dobrze zabezpieczone. Według nich, trudne systemy ochrony są wręcz niemożliwe do pokonania przez potencjalnych włamywaczy - podaje PAP.
Marcin Jaroszek, specjalista ds. bankowości elektronicznej w ING Banku Śląskim, podkreśla, że bezpieczeństwo transakcji internetowych zależy nie tylko od banku, lecz również od klienta. Inni bankowcy twierdzą wręcz, że najsłabszym ogniwem bezpieczeństwa bywają sami klienci, którzy świadomie lub nieświadomie udostępniają osobom trzecim dane umożliwiające dostęp do pieniędzy na elektronicznym koncie.
Ocena 2.15/5 (43.08%) (13 głosów)
- Śledzik
Komentarze:
Dodaj komentarz:
Najlepiej oceniane newsy
- Gmail - priorytety w skrzynce pocztowej (4.50)
- Google SketchUp - modelowanie 3D (4.40)
- DarmoweGadanie.pl: rozmowy międzypaństwowe bez opłat (4.29)
- Netsprint.pl wprowadził Adkontekst Image (4.14)
- Stwórz inspirujący film ze zdjęć w Google Picasa 3.8 (wideo) (4.14)
- Mój startup: lubimyczytac.pl (4.00)
- Artveo: społecznościowy portal sztuki wizualnej (4.00)
- Skąpiec.pl zyskał najwięcej, ale do czołówki brakuje (3.87)


