Blady strach użytkowników Allegro

Dawid Kulbaka, 11-03-2005 | Źródło: Gazeta Wyborcza

Gazeta Wyborcza: Na miliony Polaków handlujących w internecie padł blady strach. Do ich kieszeni chce się dobierać urząd skarbowy. W całej Polsce trwa kontrola podatkowa osób, które sprzedawały przedmioty na aukcjach internetowych. - Urzędy skarbowe żądają od nas danych niektórych naszych użytkowników. Dajemy im nazwiska i adresy - informuje Bartek Szambelan z serwisu Allegro.

W tym popularnym serwisie handluje już 2,5 mln Polaków.

Chodzi dokładnie transakcjach kontrolę przy sprzedaży na aukcjach powyżej 1000zł. Fiskus sprawdza, czy od takich transakcji uiszczono podatek 2 proc. od czynności cywilnoprawnych.

Ponadto fiskus wziął się za sprawdzanie legalności podmiotów gospodarczych – kontrolowane są osoby sprzedające płyty CD oraz akcesoria do telefonów GSM. Jak pisze Gazeta Wyborcza, urzędnicy oskarżają takie osoby o nielegalną działalność gospodarczą. Straszą domiarem podatkowym i sprawą karno-skarbową.

W Łódzkiem wezwanie na kontrolę dostało już kilkaset osób. Jedną z nich był 30-letni Dawid, informatyk, który sprzedawał używany sprzęt elektroniczny. - Trzymali mnie ponad godzinę - mówi. Urzędnicy pokazali mu listę 13 przedmiotów, które sprzedał na Allegro w 2003 r. Była tam nawet płyta Britney Spears, którą sprzedał za 6 zł. Pytali, dlaczego zysków nie wykazał w zeznaniu podatkowym. Wydało im się podejrzane, że często sprzedaje sprzęt komputerowy. - To mi wygląda na nielegalną działalność gospodarczą - powiedział urzędnik. Zagroził domiarem i sprawą karną. - Napisałem wyjaśnienie i czekam na decyzję - mówi przestraszony Dawid.

Urzędnicy śledzą aukcje internetowe. Gdy ktoś sprzedaje dużo oraz za sporą sumę – wzywają go.

- Dajemy urzędom wyłącznie to, co zgodnie z prawem musimy, czyli nazwisko i adres. Gdy żądają numerów telefonów czy listy wszystkich transakcji - odmawiamy - zapewnia Bartek Szambelan z Allegro.

- Wśród pierwszych 288 osób, którym się przyjrzeliśmy, 90 proc. nie zapłaciło żadnego podatku - informuje. Nawet ludzie, którzy prowadzą normalne firmy, nie wykazują w skarbówce przedmiotów sprzedanych na Allegro – mówi dla Wyborczej Renata Borkowska, rzecznik Izby Skarbowej w Łodzi

Obecne kontrole to dopiero początek wielkiej akcji. Mirosława Malesa z Ministerstwa Finansów: - Szkolimy urzędników w korzystaniu z internetu, nawiązujemy współpracę z policją. W internecie trwa nielegalny handel, na którym ludzie zarabiają nieopodatkowane pieniądze. Trzeba to ukrócić.

Faktycznie, najlepsi sprzedawcy na aukcjach internetowych zarabiają nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie.

W sprawach karno-skarbowych sąd może nałożyć na nieuczciwego podatnika mandat od kilkuset do kilku milionów złotych. Gdy niezapłacony podatek jest duży, podatnik może trafić do więzienia nawet na trzy lata.
Ocena 2.79/5 (55.75%) (127 głosów)
  • Śledzik
TAGI:  

Komentarze:


  • Dodał: data: 1171909074
    jasne, jasne... uruchomcie
    policje, fbi, cia i wezwijcie
    batmana... a mordeercy,
    gwaliciele i facet latajacy ze
    spluwa po miescie niech sobie
    zyja w spokoju ;-)

  • Dodał: data: 1205739000
    No dobra, ale wszysycy
    użytkownicy internetu będą
    kontrolować urzędników co
    kupują xD

  • Dodał: Gość data: 2010-05-20
    a co z podmiotami zarejestowanymi w stanach zjednoczonych i w europie ,jesli odprowadzaja podatek czy polska skarbówka sprawdzi podatnika za granicami kraju ?????
  • brak slow
    Dodał: Gość data: 2010-06-24
    to sa idioci nie zajmia sie takim czarnuchem co jezdzi po domach albo gieldach i sprzedaje pily stihl z naklejka albo agreget hondy za 1/3 ceny. wezmie sie za polaka ktory zapierdala caly dzien a przyjdzie ci taki baran ze skarbowki i wpierdoli ci mandat ze az sie wszystkiego odechce. wialomo podatki trzeba placic. a jak placisz to przyjda i szukaja czegos innego zeby tylko kase wyciagnac sep zasrany, widzialem kiedys jak facet pojechal na gielde i zapomnial kasy fiskalnej, coz zdarza sie, placi miesiecznie 1500zl podatku, zus regularnie ledwo wiaze koniec z koncem zapierdala od rana do wieczora, i przyszla do niego kontrol wjebali mu 5000zl mandatu za to ze nie wzial kasy i cos tam jeszczem myslalem ze gosc na zawal padnie, nie wytrzymam zlapal kolo od stara i zalozyl urzedasowi na glowe polamal mu chyba polowe kosci. oni tez moglio by sie troche zastanowic, nikomu w tych czasach nie kapie z nieba, kto odpierdala lewe machlojki to oczywiscie mozna jakos porzadnie ukarac ale nie takiego co placi regularnie podatek a od czau do czasu mu tam cos wyskoczy,
  • :0
    Dodał: ;P data: 2010-06-24
    zgadzam sie z tym chlopaczkiem. ciekawe jakby wszyscy sie sprzeciwili skarbowce, ciekawe czy by zmadrzeli troche.cwaniaki, dosyc ze im dac za nic pieniadze, zapierdalasz na ich wypłat to jeszcze przyjdzie do ciebie i figure z siebie srtoi

  • Dodał: Gość data: 2012-03-02
    mam pytanie jak mój kolega kiedyś wystawiał stare meble antyki tez z tego ma być podatek ??


Dodaj komentarz:


Temat:
Twój nick:
Komentarz:
 

Prosimy o kulturę wypowiedzi. Komentarze zawierające niecenzuralne zwroty, bądź obrażające inne osoby będą usuwane. Kod HTML w wypowiedziach jest niedozwolony. Wydawca nie odpowiada za treść komentarzy.