Menu
- Aktualności
- Mój startup Nowy odcinek
- Blogi ekspertów
- Projektowanie WWW
- Planowanie
- Hosting i domeny
- Organizacja i nawigacja
- Webdesign i grafika
- Warsztat - programy
- Tutoriale Photoshop
- Programowanie i tworzenie
- XHTML, HTML i CSS
- JavaScript, DOM i AJAX
- jQuery
- PHP i SQL
- Flash i ActionScript
- Dostępność i WAI
- Promowanie stron
- Pozycjonowanie
- Reklama i marketing
- Monitoring i statystyki
- Publicystyka
- Artykuły ogólne
- Społeczności
- Praca i zarabianie
- Wywiady
- Standardy sieciowe
- Zasoby
- Kursy
- Recenzje książek
- Linki
Dla webmastera
Paraliż Internetu w Niemczech, nie działało 13 milionów domen
Dawid Kulbaka, 12-05-2010 | Źródło: Spiegel.de
Niemiecki Internet był dzisiaj sparaliżowany na kilka godzin. Dostęp do ponad 13. milionów domen był utrudniony lub całkowicie niemożliwy. Wszystko prawdopodobnie w wyniku błędu ludzkiego.
Niedostępność wszystkich niemieckich witryn przez kilka godzin (13-16) sparaliżowała usługi finansowe w sieci, działalność mediów elektronicznych oraz inne usługi online. Użytkownicy po wejściu na jakąkolwiek stronę otrzymywali komunikat „Błąd 503, usługa niedostępna”.
Wszystko przez firmę DENIC (Deutsches Network Information Center), czyli niemiecki odpowiednik NASKu. Odpowiadający za utrzymanie narodowej domeny .de prawdopodobnie uszkodzili pliki stref.
Komentarz eksperta
Jak to się stało wyjaśnia specjalnie dla Webinside dr Andrzej Bartosiewcz, były dyrektor ds. domen NASK, a obecnie szef firmy Yon Consulting:
"Niestety Niemcy dołączyli do grona krajów, w których nastąpiły poważne awarie Internetu, a dokładniej nie działał system nazw domenowych. Wcześniej bardzo podobne awarie miały rejestry z Hiszpanii (w roku 2006 RED.ES usunął wszystkie nazwy z serwerów DNS) oraz Szwecja (w roku 2009 każda domena na serwerze DNS otrzymała dodatkową kropeczkę przy nazwie, co spowodowało wielogodzinną niedostępność domen). Decydentów i zwykłych internautów powinien zastanawiać fakt, dlaczego takie problemy dotykają tylko rejestry narodowe, a np. administracja domenami .COM pozostaje bez zarzutów.
DENIC - podmiot nadzorujący rejestr narodowych domen z końcówką .DE, najprawdopodobniej popełnił błąd podczas aktualizacji tzw. plików stref w których znajdują się zapisane wszystkie domeny .DE. Innymi słowy, serwery obsługujące adresy .DE posiadały przez pewien czas błędne informacje, uniemożliwiające poprawne działanie Internetu. Awaria dotyczyła „tylko” 13 milionów domen z końcówką .DE, pozostałe domeny np. .COM działały bez zarzutu.
Awaria w Niemczech podobnie w Hiszpanii czy Szwecji pokazuje, że większe zagrożenie niż atak hackerski, może stanowić sama wewnętrzna organizacja firm zajmujących się obsługą domen internetowych. Okazuje się, że oprócz inwestycji w sprzęt i infrastrukturę, poprawa procesu nadzoru nad procesem obsługi domen, jest niezbędna, aby podobne awarie nie pojawiały się w przyszłości.
Internautom pozostaje zapisanie sobie adresów IP (czyli numerycznych, np. 85.214.38.21) i w przypadku takiej poważnej awarii systemu domenowego, wchodzenie na strony w sposób, jaki był powszechny na początku lat 90-tych ubiegłego, czyli przez adresy IP (wierzcie mi, to nadal działa!).
A firmom pozostaje rejestrowanie minimum dwóch domen dla swoich serwisów, np. swojej domeny narodowej (.DE, .ES .PL itd.) i jednocześnie domeny w .COM. W przypadku awarii DNS, klienci nadal mogą dostać się na nasze strony poprzez tą drugą „zapasową” domenę. Pytanie tylko jak poinformować klientów, że nasza pierwotna domena nie działa, skoro nie można... wejść na naszą stronę."
Ocena 3.22/5 (64.44%) (45 głosów)
- Śledzik
Komentarze:
Dodał: eRIZ data: 2010-05-12"Internautom pozostaje zapisanie sobie adresów IP (czyli numerycznych, np. 85.214.38.21) i w przypadku takiej poważnej awarii systemu domenowego, wchodzenie na strony w sposób, jaki był powszechny na początku lat 90-tych ubiegłego, czyli przez adresy IP (wierzcie mi, to nadal działa!). "
Szkoda że nie wówczas, gdy strona leży na hostingu współdzielonym i nie da się z adresu IP odczytać VHosta...
Najlepszym wyjściem jest instalacja lokalnego serwera DNS-proxy, np. opensource'owego Posadisa.
Dodał: Gość data: 2010-05-12jak dobrze skonfigurowane to: IP/~nazwakonta
i wchodzi na VHosta :)
Dodał: eRIZ data: 2010-05-12No tak, ale działa to na nielicznych serwerach, to raz.
Dwa - co po tym, jeśli na jednym koncie jest kilka domen? W jaki sposób demon serwera ma wybrać odpowiedniego VHosta, skoro przy wpisaniu adresu IP zamiast domeny, jest właśnie ten adres w nagłówku "Host:"?
Dodał: Gość data: 2010-05-14ciekawa informacja
Dodał: eRIZ data: 2010-05-12No tak, ale działa to na nielicznych serwerach, to raz.
Dwa - co po tym, jeśli na jednym koncie jest kilka domen? W jaki sposób demon serwera ma wybrać odpowiedniego VHosta, skoro przy wpisaniu adresu IP zamiast domeny, jest właśnie ten adres w nagłówku "Host:"?- domeny de i pl
Dodał: Muad\'Dib data: 2010-07-02Ciekawy wpis, trochę się ubawiłem :)
Dodaj komentarz:
Najlepiej oceniane newsy
- Gmail - priorytety w skrzynce pocztowej (4.50)
- DarmoweGadanie.pl: rozmowy międzypaństwowe bez opłat (4.29)
- Google SketchUp - modelowanie 3D (4.17)
- Netsprint.pl wprowadził Adkontekst Image (4.14)
- Stwórz inspirujący film ze zdjęć w Google Picasa 3.8 (wideo) (4.14)
- Mój startup: lubimyczytac.pl (4.00)
- Artveo: społecznościowy portal sztuki wizualnej (4.00)
- Selly - profesjonalne oprogramowanie sklepu internetowego (4.00)


