Regulaminy sklepów internetowych są naciągane

Dawid Kulbaka, 15-10-2008 | Źródło: Infor, Gazeta Prawna

Obsługa klienta w sieci pozostawia wiele do życzenia. Właściciele e-biznesów nie zawsze działają na rękę kupującym, często łamiąc prawo. Kontrola Inspekcji Handlowej wykazała nieprawidłowości w tym zakresie.
Inspekcja swoje zarzuty skierowała do skontrolowanych sklepów z zegarkami i aparatami fotograficznymi. Ale jest niemal pewne, że problem występuje także w innych polskich e-sklepach.

Główne uwagi kierowane pod adresem sprzedawców tyczą się braku pełnej informacji sprzedawanego produktu oraz końcowej obsługi klienta.

Dość poważny problem w tej branży to stosowanie zapisów w regulaminach, które nie są zgodne z prawem. W niektórych paragrafach można odnaleźć informacje o braku możliwości zwrotu towarów oraz o dodatkowych opłatach, które częstokroć są podawane małym druczkiem na końcu zamówienia.

Kontrola wykazała sytuacje, w których właściciele sklepów zastrzegali zgodność towaru z jego opisem. Jest to działanie niezgodne z prawem. Dodatkowo wśród uchybień znajdują się także późny czas wysyłki oraz krótszy czas dla możliwości zgłoszenia towaru do reklamacji, niż przewidują przepisy.

Warto nadmienić, że sklep według prawa ma 30 dni na zrealizowanie zamówienia. Czasami zdarza się, że termin ten jest naciągany, a w regulaminach można znaleźć także zapisy mówiące o tym, że sklepy nie odpowiadają za termin dostarczenia produktów.

Według ekspertów Gazety Prawnej takie działania są niezgodne z prawem. Tak samo, jak zabronione jest zrzucanie odpowiedzialności na pocztę czy sytuacje wyjątkowe.
Ocena 3.08/5 (61.54%) (65 głosów)
  • Åšledzik
TAGI:  

Komentarze:



    Dodaj komentarz:


    Temat:
    Twój nick:
    Komentarz:
     

    Prosimy o kulturę wypowiedzi. Komentarze zawierające niecenzuralne zwroty, bądź obrażające inne osoby będą usuwane. Kod HTML w wypowiedziach jest niedozwolony. Wydawca nie odpowiada za treść komentarzy.