Menu
- Aktualności
- Mój startup Nowy odcinek
- Blogi ekspertów
- Projektowanie WWW
- Planowanie
- Hosting i domeny
- Organizacja i nawigacja
- Webdesign i grafika
- Warsztat - programy
- Tutoriale Photoshop
- Programowanie i tworzenie
- XHTML, HTML i CSS
- JavaScript, DOM i AJAX
- jQuery
- PHP i SQL
- Flash i ActionScript
- Dostępność i WAI
- Promowanie stron
- Pozycjonowanie
- Reklama i marketing
- Monitoring i statystyki
- Publicystyka
- Artykuły ogólne
- Społeczności
- Praca i zarabianie
- Wywiady
- Standardy sieciowe
- Zasoby
- Kursy
- Recenzje książek
- Linki
Dla webmastera
Czasopismo od Google
, 23-11-2007 | Źródło: techcrunch. Opracował i przetłumaczył: Jan Soroczyński.
W tym miesiącu Google uzyskało ciekawy patent nazwany 'Modyfikacja zawartości i reklam w publikacjach'. Wiele blogów podchwyciło temat, spekulując, że Google może niedługo zacząć oferować użytkownikom możliwość kreacji dostosowanego do ich potrzeb, drukowanego magazynu zawierającego treści z Internetu.
To wszystko wraz ze specjalnie dostosowanymi, drukowanymi w czasopiśmie, reklamami. Spekulacje okazują się nie być zbyt dalekie od prawdy. Projekt ustanowiony w maju, wskazuje błędy w istniejących czasopismach drukowanych:
Obecnie klienci mogą kupować różnorodne publikacje w różnorodnych formach: drukowanych (jako gazety codzienne, tygodniki, miesięczniki), publikacjach elektronicznych (gazety elektroniczne, e-booki, elektroniczne wersje miesięczników) itd. Wydawcy ustalają zawartość takich magazynów, a reklamodawcy decydują które reklamy będą w tych publikacjach widoczne. W momencie, kiedy czytelnicy nie mają żadnej kontroli, ani nad zawartością, ani nad reklamami w publikacjach, mogą kupować produkt, który przynajmniej w części nie jest dla nich interesujący.
Wydawcom brakuje często wglądu w profil konsumenta kupującego ich gazetę, a co za tym idzie, rozmijają się z określeniem potrzeb konsumenta co owocuje publikowaniem chybionych reklam. Jest również tak, że ze względu na ograniczone możliwości targetowania rynku przez reklamodawców, nie ma wyraźnych standardów dla reklam. (całostronicowa reklama być może mogłaby zostać zredukowana do połowy strony aby lepiej pasować do charakteru publikacji i potrzeb konsumenta). Efektem tego jest wykupywanie przez reklamodawców miejsca na reklamę z nadzieją na trafienie w swój target, a reklama ta, tak naprawdę jest bezwartościowa z punktu widzenia dotarcia do konsumentów.
Reklamodawcy mają również problem z określeniem nowych możliwości reklamy względem targetu, mają bowiem ograniczony wgląd w potrzeby i pragnienia konsumentów.
Wg Google’a rozwiÄ…zaniem jest umożliwienie użytkownikom wyszukiwania ich wÅ‚asnej zawartoÅ›ci i otrzymywanie elektronicznej, bÄ…dź drukowanej wersji finalnego produktu, który bÄ™dzie zawieraÅ‚ reklamy dostosowane idealnie do czytelnika.
OczywiÅ›cie, to na razie tylko projekt. ZaÅ› historia zabawy Google’a z drukiem jest koszmarna
Lata mogÄ… upÅ‚ynąć, zanim Google zdecyduje siÄ™ na wydanie pomysÅ‚u, jeÅ›li w ogóle siÄ™ zdecyduje, ale zastanawiajÄ…ce jest również to, jak efektywny byÅ‚by taki pomysÅ‚, gdyby czasopisma zdecydowaÅ‚y siÄ™ na personalizacjÄ™ zawartoÅ›ci w podobny sposób. Google mogÅ‚oby wystÄ…pić wtedy z pozwem o kradzież pomysÅ‚u. NadziejÄ… Google’a jest oczywiÅ›cie opatentowanie pomysÅ‚u i dostarczanie wszelkich reklam.
Obecnie klienci mogą kupować różnorodne publikacje w różnorodnych formach: drukowanych (jako gazety codzienne, tygodniki, miesięczniki), publikacjach elektronicznych (gazety elektroniczne, e-booki, elektroniczne wersje miesięczników) itd. Wydawcy ustalają zawartość takich magazynów, a reklamodawcy decydują które reklamy będą w tych publikacjach widoczne. W momencie, kiedy czytelnicy nie mają żadnej kontroli, ani nad zawartością, ani nad reklamami w publikacjach, mogą kupować produkt, który przynajmniej w części nie jest dla nich interesujący.
Wydawcom brakuje często wglądu w profil konsumenta kupującego ich gazetę, a co za tym idzie, rozmijają się z określeniem potrzeb konsumenta co owocuje publikowaniem chybionych reklam. Jest również tak, że ze względu na ograniczone możliwości targetowania rynku przez reklamodawców, nie ma wyraźnych standardów dla reklam. (całostronicowa reklama być może mogłaby zostać zredukowana do połowy strony aby lepiej pasować do charakteru publikacji i potrzeb konsumenta). Efektem tego jest wykupywanie przez reklamodawców miejsca na reklamę z nadzieją na trafienie w swój target, a reklama ta, tak naprawdę jest bezwartościowa z punktu widzenia dotarcia do konsumentów.
Reklamodawcy mają również problem z określeniem nowych możliwości reklamy względem targetu, mają bowiem ograniczony wgląd w potrzeby i pragnienia konsumentów.
Wg Google’a rozwiÄ…zaniem jest umożliwienie użytkownikom wyszukiwania ich wÅ‚asnej zawartoÅ›ci i otrzymywanie elektronicznej, bÄ…dź drukowanej wersji finalnego produktu, który bÄ™dzie zawieraÅ‚ reklamy dostosowane idealnie do czytelnika.
OczywiÅ›cie, to na razie tylko projekt. ZaÅ› historia zabawy Google’a z drukiem jest koszmarna
Lata mogÄ… upÅ‚ynąć, zanim Google zdecyduje siÄ™ na wydanie pomysÅ‚u, jeÅ›li w ogóle siÄ™ zdecyduje, ale zastanawiajÄ…ce jest również to, jak efektywny byÅ‚by taki pomysÅ‚, gdyby czasopisma zdecydowaÅ‚y siÄ™ na personalizacjÄ™ zawartoÅ›ci w podobny sposób. Google mogÅ‚oby wystÄ…pić wtedy z pozwem o kradzież pomysÅ‚u. NadziejÄ… Google’a jest oczywiÅ›cie opatentowanie pomysÅ‚u i dostarczanie wszelkich reklam.
Ocena 3.19/5 (63.81%) (21 głosów)
- Åšledzik
Komentarze:
Dodaj komentarz:
Najlepiej oceniane newsy
- Mobilna strona Facebooka od??wie??ona (5.00)
- Facebook bez limitu wieku? (5.00)
- Stadiony na Euro 2012 w Google Street View (4.50)
- Chrome czÄ???ciej u??ywany ni?? IE? (4.00)
- Samoobs??uga w Onet.pl (3.71)
- Mobilking: witryna nowego operatora kom??rkowego (3.60)
- IE6 poni??ej 1 proc. w USA (3.60)
- Google+ coraz popularniejszy w Polsce (3.60)
- Mapy Google z wyszukiwaniem g??osowym (3.59)
- Ilu u??ytkownik??w miesiÄ?cznie korzysta z T??umacza Google? (3.58)

