Menu
- Aktualności
- Mój startup Nowy odcinek
- Blogi ekspertów
- Projektowanie WWW
- Planowanie
- Hosting i domeny
- Organizacja i nawigacja
- Webdesign i grafika
- Warsztat - programy
- Tutoriale Photoshop
- Programowanie i tworzenie
- XHTML, HTML i CSS
- JavaScript, DOM i AJAX
- jQuery
- PHP i SQL
- Flash i ActionScript
- Dostępność i WAI
- Promowanie stron
- Pozycjonowanie
- Reklama i marketing
- Monitoring i statystyki
- Publicystyka
- Artykuły ogólne
- Społeczności
- Praca i zarabianie
- Wywiady
- Standardy sieciowe
- Zasoby
- Kursy
- Recenzje książek
- Linki
Dla webmastera
Pluta: Ludzie spodziewali się po eBay.pl trzęsienia ziemi
Dawid Kulbaka, 26-05-2005 | Źródło: własne
Polski rynek aukcyjny nabrał impetu. Ku zaskoczeniu wielu internautów eBay.pl zamiast walczyć z Allegro o pozycję numer 1. w sieci, musi ścigać serwis Świstak, który jest obecnie drugą najpopularniejszą platformą w Polsce. Przedstawiamy zapowiadaną kilka dni temu rozmowę z Przemysławem Plutą, dyrektorem ds. marketingu w polskim oddziale eBay.
Statystyki serwisów aukcyjnych zmieniają się nieubłaganie szybko. Według najnowszych stracili wszyscy, prócz Świstaka, który wyprzedził w ubiegłym tygodniu łączną ilością aukcji eBay.pl. Wejście tej marki na nasz rynek musiało spowodować liczne ruchy marketingowe ze strony wszystkich serwisów. I tak się stało. Allegro, Świstak i Aukcje24 przygotowały dla swoich użytkowników konkursy z nagrodami oraz nowe udogodnienia w funkcjonalności swoich systemów.
Nie trzeba chyba przypominać, że inauguracja polskiej strony eBay okazała się wielkim rozczarowaniem internautów. Zapytaliśmy więc o to głównego zainteresowanego sprawą - Przemysława Plutę (27), dyrektora marketingu eBay, odpowiedzialnego za pierwsze dni serwisu w Polsce.
WebInside: - Czy jest realne, aby eBay wprowadził znaczące zmiany w funkcjonalności swojego serwisu tak, aby użytkownicy byli w pełni zadowoleni?
Przemysław Pluta: - Jest to nie tylko realne, ale taka była od początku nasza strategia. Choć użytkownicy na całym świecie chcą mieć dobry serwis dostępny za "rozsądne" pieniądze, jednak w każdym kraju szczegółowe oczekiwania i potrzeby są nieco inne.
Dlatego z reguły startujemy z możliwie prostą giełdą, jakby "czystą kartą", którą następnie wzbogacamy o funkcje, których domagają się użytkownicy. Np. giełda szwedzka - mimo znanej otwartości społeczeństw nordyckich na nowe technologie, wręcz fascynacji nimi - wygląda dokładnie tak samo, jak polska.
Od oficjalnej premiery dostajemy bardzo dużo sygnałów od użytkowników, monitorujemy forum internetowe, przeprowadziliśmy ankietę wśród pierwszych użytkowników, a z najbardziej aktywnymi spotkaliśmy się "w realu". Uważnie słuchamy i analizujemy docierające do nas opinie i będziemy rozwijać giełdę w kierunku, którego oczekuje od nas społeczność użytkowników.
WI: - Jak firma komentuje obecnÄ… pozycjÄ™ eBay.pl na rynku aukcji internetowych?
PP: - Poziom zainteresowania ze strony polskich użytkowników bardzo nas zaskoczył. Liczba użytkowników - wynosząca początkowo ok. 100 tys. osób, które zarejestrowały się jeszcze na ebay.com i innych giełdach krajowych - podwoiła się. Liczba aukcji wzrosła o ponad 2000% - z ok. 3000 do ponad 70000 pozycji. Roczną prognozę wzrostu liczby użytkowników zrealizowaliśmy w 48 godzin. Był to więc fenomenalny początek - zdecydowanie najlepszy w ciągu ostatnich kilku lat. Jednak jesteśmy świadomi, że to dopiero początek drogi. Czeka nas jeszcze dużo ciężkiej pracy.
WI: - Kiedy ruszą kampanie reklamowe eBay i kiedy firma zacznie współpracę z portalami internetowymi. Czy w tej kwestii prowadzone są jakieś rozmowy?
PP: - Na niektórych portalach jesteśmy już obecni poprzez reklamę, np. w najpopularniejszej w Polsce przeglądarce Google. Niebawem wystartujemy z programem partnerskim we współpracy z firmą Tradedoubler.
Dodatkowo prowadzimy bardzo wiele rozmów z potencjalnymi partnerami. Nie chcemy jednak obiecywać gruszek na wierzbie, dlatego jeszcze jest za wcześnie na ujawnianie szczegółów. Będziemy informować o tych działaniach, w miarę, jak będą one uruchamiane.
WI: - Ambicje chyba były o wiele większe: internauci przygotowali się na starcie z Allegro, tymczasem serwis musi walczyć o drugą pozycję z witryną Świstak.pl. Kwestia czasu? Jak Pan to podsumuje?
PP: - Oczekiwania polskich użytkowników rzeczywiście były rozbudzone na miarę naszej pozycji na świecie. Jednak w Polsce jesteśmy start-upem. Mamy za sobą dopiero miesiąc działalności. Budujemy zespół, słuchamy naszych użytkowników i wykorzystując nasze doświadczenia z innych krajów oraz zaplecze w postaci światowego eBay'a. Będziemy rozwijać giełdę w kierunku, którego od nas oczekuje społeczność.
WI: Czy można stwierdzić, że uruchomienie eBay w takiej postaci, jaką mamy obecnie było błędem?
PP: - Na pewno nie doceniliśmy poziomu zainteresowania giełdą eBay zarówno ze strony użytkowników, jak i dziennikarzy. Nastąpił też pewien dysonans pomiędzy ich oczekiwaniami, a naszą strategią. Wiele osób spodziewało się swoistego "trzęsienia ziemi", podczas gdy my chcemy zbudować giełdę najlepiej dostosowaną do potrzeb naszych użytkowników. A to oznacza nie tylko wdrażanie funkcji, których użytkownicy potrzebują, ale także pomijanie funkcji, które nie byłyby używane. Dlatego wszędzie na świecie startujemy z możliwie najprostszym serwisem, który następnie rozwijamy zgodnie z oczekiwaniami lokalnej społeczności.
Zamieszanie wprowadziła też nasza strategia informacyjna. eBay nie obiecuje gruszek na wierzbie, nie chcemy więc składać deklaracji, których moglibyśmy nie dotrzymać - nawet z przyczyn niezależnych od nas. Tak było np. z PayPalem, który - choć jest własnością eBay, jest niezależną firmą posiadającą własną strategię działania i własną strategię informacyjną. Jako instytucja finansowa PayPal podlega licznym regulacjom zarówno unijnym, jak i krajowym, a ich spełnienie wymaga czasu znacznie dłuższego, niż przygotowanie serwisu internetowego. Choć nie jest tajemnicą, że PayPal złożył tzw. notyfikację w NBP, nie jesteśmy w stanie podać terminu uruchomienia polskiego PayPala. Jednak nasza wstrzemięźliwość w tym zakresie została bardzo źle odebrana.
Polski rynek jest dla nas bardzo ważny. Coraz lepiej rozumiemy oczekiwania polskich użytkowników i podejmujemy wszelkie działania, aby zapewnić im możliwie najlepszy serwis. Czeka nas jeszcze wiele zmian i dużo pracy, ale w przyszłość patrzymy z optymizmem.
Jako pierwszy pracownik bierze udział w rozwijaniu polskiej giełdy elektronicznej eBay oraz odpowiada za całokształt działań marketingowych eBay na rynku polskim. Przemysław Pluta karierę w eBay rozpoczął na początku 2003 roku w depertamencie marketingu internetowego w niemieckim oddziale eBay'a w Berlinie. Później, w tym samym roku, przeniósł się jako internet marketing executive do brytyjskiej filii eBay'a. Do jego zadań należała wówczas ocena i analiza marketingu oraz współpraca z czołowymi brytyjskimi portalami internetowymi.
W styczniu 2005 roku został nominowany na dyrektora ds. marketingu polskiego oddziału eBay.
Przemysław Pluta ukończył Europejski Uniwersytet Viadrina we Frankfurcie nad Odrą z tytułem magistra międzynarodowej administracji biznesowej. Jego studia objęły także rok na uniwersytecie Rijsk w Groningen w Holandii, gdzie studiował ekonomię i zarządzanie. Płynnie posługuje się angielskim i niemieckim. Pochodzi ze Złotoryi pod Wrocławiem, ma 27 lat.
Nie trzeba chyba przypominać, że inauguracja polskiej strony eBay okazała się wielkim rozczarowaniem internautów. Zapytaliśmy więc o to głównego zainteresowanego sprawą - Przemysława Plutę (27), dyrektora marketingu eBay, odpowiedzialnego za pierwsze dni serwisu w Polsce.
WebInside: - Czy jest realne, aby eBay wprowadził znaczące zmiany w funkcjonalności swojego serwisu tak, aby użytkownicy byli w pełni zadowoleni?
Przemysław Pluta: - Jest to nie tylko realne, ale taka była od początku nasza strategia. Choć użytkownicy na całym świecie chcą mieć dobry serwis dostępny za "rozsądne" pieniądze, jednak w każdym kraju szczegółowe oczekiwania i potrzeby są nieco inne.
Dlatego z reguły startujemy z możliwie prostą giełdą, jakby "czystą kartą", którą następnie wzbogacamy o funkcje, których domagają się użytkownicy. Np. giełda szwedzka - mimo znanej otwartości społeczeństw nordyckich na nowe technologie, wręcz fascynacji nimi - wygląda dokładnie tak samo, jak polska.
Od oficjalnej premiery dostajemy bardzo dużo sygnałów od użytkowników, monitorujemy forum internetowe, przeprowadziliśmy ankietę wśród pierwszych użytkowników, a z najbardziej aktywnymi spotkaliśmy się "w realu". Uważnie słuchamy i analizujemy docierające do nas opinie i będziemy rozwijać giełdę w kierunku, którego oczekuje od nas społeczność użytkowników.
WI: - Jak firma komentuje obecnÄ… pozycjÄ™ eBay.pl na rynku aukcji internetowych?
PP: - Poziom zainteresowania ze strony polskich użytkowników bardzo nas zaskoczył. Liczba użytkowników - wynosząca początkowo ok. 100 tys. osób, które zarejestrowały się jeszcze na ebay.com i innych giełdach krajowych - podwoiła się. Liczba aukcji wzrosła o ponad 2000% - z ok. 3000 do ponad 70000 pozycji. Roczną prognozę wzrostu liczby użytkowników zrealizowaliśmy w 48 godzin. Był to więc fenomenalny początek - zdecydowanie najlepszy w ciągu ostatnich kilku lat. Jednak jesteśmy świadomi, że to dopiero początek drogi. Czeka nas jeszcze dużo ciężkiej pracy.
WI: - Kiedy ruszą kampanie reklamowe eBay i kiedy firma zacznie współpracę z portalami internetowymi. Czy w tej kwestii prowadzone są jakieś rozmowy?
PP: - Na niektórych portalach jesteśmy już obecni poprzez reklamę, np. w najpopularniejszej w Polsce przeglądarce Google. Niebawem wystartujemy z programem partnerskim we współpracy z firmą Tradedoubler.
Dodatkowo prowadzimy bardzo wiele rozmów z potencjalnymi partnerami. Nie chcemy jednak obiecywać gruszek na wierzbie, dlatego jeszcze jest za wcześnie na ujawnianie szczegółów. Będziemy informować o tych działaniach, w miarę, jak będą one uruchamiane.
WI: - Ambicje chyba były o wiele większe: internauci przygotowali się na starcie z Allegro, tymczasem serwis musi walczyć o drugą pozycję z witryną Świstak.pl. Kwestia czasu? Jak Pan to podsumuje?
PP: - Oczekiwania polskich użytkowników rzeczywiście były rozbudzone na miarę naszej pozycji na świecie. Jednak w Polsce jesteśmy start-upem. Mamy za sobą dopiero miesiąc działalności. Budujemy zespół, słuchamy naszych użytkowników i wykorzystując nasze doświadczenia z innych krajów oraz zaplecze w postaci światowego eBay'a. Będziemy rozwijać giełdę w kierunku, którego od nas oczekuje społeczność.
WI: Czy można stwierdzić, że uruchomienie eBay w takiej postaci, jaką mamy obecnie było błędem?
PP: - Na pewno nie doceniliśmy poziomu zainteresowania giełdą eBay zarówno ze strony użytkowników, jak i dziennikarzy. Nastąpił też pewien dysonans pomiędzy ich oczekiwaniami, a naszą strategią. Wiele osób spodziewało się swoistego "trzęsienia ziemi", podczas gdy my chcemy zbudować giełdę najlepiej dostosowaną do potrzeb naszych użytkowników. A to oznacza nie tylko wdrażanie funkcji, których użytkownicy potrzebują, ale także pomijanie funkcji, które nie byłyby używane. Dlatego wszędzie na świecie startujemy z możliwie najprostszym serwisem, który następnie rozwijamy zgodnie z oczekiwaniami lokalnej społeczności.
Zamieszanie wprowadziła też nasza strategia informacyjna. eBay nie obiecuje gruszek na wierzbie, nie chcemy więc składać deklaracji, których moglibyśmy nie dotrzymać - nawet z przyczyn niezależnych od nas. Tak było np. z PayPalem, który - choć jest własnością eBay, jest niezależną firmą posiadającą własną strategię działania i własną strategię informacyjną. Jako instytucja finansowa PayPal podlega licznym regulacjom zarówno unijnym, jak i krajowym, a ich spełnienie wymaga czasu znacznie dłuższego, niż przygotowanie serwisu internetowego. Choć nie jest tajemnicą, że PayPal złożył tzw. notyfikację w NBP, nie jesteśmy w stanie podać terminu uruchomienia polskiego PayPala. Jednak nasza wstrzemięźliwość w tym zakresie została bardzo źle odebrana.
Polski rynek jest dla nas bardzo ważny. Coraz lepiej rozumiemy oczekiwania polskich użytkowników i podejmujemy wszelkie działania, aby zapewnić im możliwie najlepszy serwis. Czeka nas jeszcze wiele zmian i dużo pracy, ale w przyszłość patrzymy z optymizmem.
Przemysław Pluta - sylwetka
Jako pierwszy pracownik bierze udział w rozwijaniu polskiej giełdy elektronicznej eBay oraz odpowiada za całokształt działań marketingowych eBay na rynku polskim. Przemysław Pluta karierę w eBay rozpoczął na początku 2003 roku w depertamencie marketingu internetowego w niemieckim oddziale eBay'a w Berlinie. Później, w tym samym roku, przeniósł się jako internet marketing executive do brytyjskiej filii eBay'a. Do jego zadań należała wówczas ocena i analiza marketingu oraz współpraca z czołowymi brytyjskimi portalami internetowymi.
W styczniu 2005 roku został nominowany na dyrektora ds. marketingu polskiego oddziału eBay.
Przemysław Pluta ukończył Europejski Uniwersytet Viadrina we Frankfurcie nad Odrą z tytułem magistra międzynarodowej administracji biznesowej. Jego studia objęły także rok na uniwersytecie Rijsk w Groningen w Holandii, gdzie studiował ekonomię i zarządzanie. Płynnie posługuje się angielskim i niemieckim. Pochodzi ze Złotoryi pod Wrocławiem, ma 27 lat.
Ocena 3.07/5 (61.43%) (56 głosów)
- Åšledzik
Komentarze:
Dodaj komentarz:
Najlepiej oceniane newsy
- Mobilna strona Facebooka od??wie??ona (5.00)
- Stadiony na Euro 2012 w Google Street View (4.50)
- Chrome czÄ???ciej u??ywany ni?? IE? (4.00)
- Samoobs??uga w Onet.pl (3.71)
- Mobilking: witryna nowego operatora kom??rkowego (3.60)
- IE6 poni??ej 1 proc. w USA (3.60)
- Google+ coraz popularniejszy w Polsce (3.60)
- Ilu u??ytkownik??w miesiÄ?cznie korzysta z T??umacza Google? (3.58)
- Mapy Google z wyszukiwaniem g??osowym (3.57)
- Rekordowa zbi??rka funduszy Wikimedii (3.57)

