• › Witaj Gościu
  • Jesteś niezalogowany (
  • Zaloguj 
  •  lub  

Logo


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: So gru 27, 2003 12:22 am 
Offline
Nowy
Nowy

Dołączył(a): Pn wrz 23, 2002 5:21 pm
Posty: 138
Lokalizacja: Bytom
Siedzi sobie Puchatek przy ognisku i zajada pieczyste.
Widzi go Tygrysek i postanawia sie przyłączyć.
Po kilku browarach i kawałkach pieczystego, Tygrysek z żalem mówi do Puchatka:
- Wiesz Puchatku, ale Prosiaczka to nie bardzo lubię.
- Jak ci nie smakuje, to nie jedz - odparł Kubuś Puchatek.

***********************

Na ulicy stoi dziewczynka. Tak biedna, zasmarkana, w podkolanówkach i kokardkach. A minka smutna, że aż strach.
Przechodzącemu dziadziusiowi żal sę zrobiło biedactwa.
-Dziewczynko, może chcesz na pączka?
-A jak to [cenzura] jest "na pączka" ???


:D :D

_________________
matocal. . plfoto . DigArt


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: So gru 27, 2003 8:43 pm 
Offline
Nowy
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 04, 2003 8:55 pm
Posty: 131
Lokalizacja: Toruń
Oto kilka kolejnych:

Małżonka jednego z więźniów poszła do naczelnika więzienia prosić o lżejszą pracę dla męża.
- Ależ szanowna pani, przy klejeniu papierowych toreb jeszcze nikt się nie przemęczył!
- Tak, ale on po tej pracy całymi nocami musi jeszcze kopać jakiś tunel...

Pewnego dnia UFO wylądowało w Angli. Wysiada ze swojego statku kosmicznego i mówi do cywili: - Jestem zielony ufoludeczek a to mój stateczek. Przyleciałem wam coś ukraść.A na to cywile:- Tu nic nie ma, poleć do Rosji.Poleciał, ląduje i wysiada. I znów mówi do cywili:- Jestem zielony ufoludeczek a mój stateczek i przyleciałem wam coś ukraść.A na to cywile:- Tu nic nie ma, poleć do Polski.Znowu leci, wysiada i mówi do cywili:- Jestem zielony ufoludeczek...a gdzie mój stateczek?!

Przychodzi baba do lekarza i mówi:- Panie doktorze mój mąż myśli że jest samolotem.- To niech go pani tu przyprowadzi. - Pan zwariował - za mało tu miejsca na lądowanie.

Syn kolejarza poszedł do szkoły.- No jak ci się podobało?- W tej szkole oszukują...-Jak to oszukują?- Na drzwiach wisi tabliczka - "I klasa", a w środku ławki twarde.

Spotykają sie trzy krokodyle i jeden mówi : Pamietacie, kiedyś byliśmy zieloni... Drugi mówi: a pamietacie, kiedyś umieliśmy pływać...Na to trzeci : nie gadajcie, lecimy robić miód!

Na pewnym wykładzie wykładowca mówi, że najczęściej żony zostawiają mężów alkoholików. A jeden gościu pyta:- Panie profesorze! Ile trzeba wypić?

Piątek, godzina 2 w nocy. Do domu przychodzipijany mąż. W drzwiach wita go żona:- Gdzieś ty był, miałeś ze Stachem grać w szachy, tymczasem cały śmierdzisz wódką!Mąż odpowiada:- No i prawidłowo. A czym mam śmierdzieć -szachami?

_________________
IRC | kanał #webinside - zajrzyj czasem, bo wieje pustką...
------------------
Zelda New Adventures - Niedługo nowy layout i reaktywacja.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: So gru 27, 2003 9:38 pm 
Offline
Działa
Działa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 03, 2003 2:40 pm
Posty: 1071
Sąsiad spotyka na schodach Fąfarę i mówi:
- Dzień dobry! Czy wyjeżdża pan gdzieś na święta?
- Oczywiście.
- A można wiedzieć dokąd?
- Jeszcze nie wiem. Chcę sobie samemu zrobić niespodziankę.

------------------------------

Mama pyta Jasia:
- Kto cię nauczył mówić "O, k...a"?
- Święty Mikołaj.
- Święty Mikołaj?
- Słowo daję! Kiedy wszedł w nocy do mojego pokoju z prezentem i rąbnął się głową w szafę - tak właśnie powiedział!

------------------------------

Jasio mówi do mamy:
- Mamusiu, chciałbym ci coś ofiarować pod choinkę.
- Nie trzeba, syneczku. Jeśli chcesz mi sprawić przyjemność, to popraw swoją jedynkę z matematyki.
- Za późno, mamusiu. Kupiłem ci już perfumy.

------------------------------

Fąfarowie przygotowują się do wieczerzy wigilijnej. W pewnej chwili Fąfarowa pyta męża:
- Czy zabiłeś już karpia?
- Tak, utopiłem go.

------------------------------

Kolega pyta Fąfarę:
- Czy w tym roku kupiłeś coś pod choinkę?
- Owszem, udało mi się kupić stojak.

------------------------------

Fąfara tłumaczy pięcioletniemu Jasiowi:
- Jesteś już dostatecznie duży aby wiedzieć, że nie ma żadnego świętego Mikołaja. To ja dawałem ci prezenty.
- Wiem, wiem! Bocian to także ty.

------------------------------

Ostrzeżenie przed nowym, wysoce niebezpiecznym wirusem

Nazwa wirusa: praca.

Co musisz zrobić?
Załóż kurtkę, zabierz ze sobą dwóch kumpli i zamówcie w najbliższej knajpie po trzy piwa. Proces należy ten w kolejnych dniach należy powtórzyć, minimum 14-krotnie.

Uwaga. Prześlij tę informację do co najmniej pięciu innych twoich znajomych, ostrzegając ich przed wirusem.

Jeśli dojdziesz do wniosku, że nie masz minimum 5 znajomych, oznacza że jesteś już zainfekowany i wirus przejął całkowitą kontrolę nad twoim życiem. Mam nadzieję, że ostrzeżenie nie przyszło za późno.

------------------------------

Wróciła żona z zakupów do domu. Weszła do pokoju i spytała męża:
- Kochanie, czy wiesz jak wygląda pomięte 100 złotych?
Mąż zaprzeczył głową, ona wyjęła z portfela banknot 100-złotowy, pomięła go i pokazała mężowi. Za chwilę znów pyta:
- Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte 200 złotych?
Sytuacja się powtórzyła - mąż zaprzeczył, ona wyjęła z portfela banknot 200-złotowy, pomięła go i pokazała mężowi. Po chwili znowu pyta:
- Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte 45.000 złotych?
Mąż znowu nie wie. Na to ona:
- To wejdź do garażu i zobacz.

------------------------------

Blondynka mówi do męża:
- Już trzy miesiące zastanawiasz się jaki kupić samochód, a mnie zaproponowałeś małżeństwo już w trzecim dniu znajomości!
- Ależ kochanie. Kupno samochodu, to poważna sprawa.

------------------------------

Dwie młode kobiety spacerują po parku. Ta, która pcha przed sobą wózek dziecięcy, szlocha:
- To jest właśnie ten kabriolet, który Józek obiecał mi przed ślubem...

------------------------------

Lew zgromadził na leśnej polanie wszystkie zwierzęta i groźnie pyta:
- Kto zabił ostatniego dinozaura?
Cisza.
- No, kto zabił ostatniego dinozaura?
Zza krzaczka wychyla się zajączek:
- To po co wymuszał pierwszeństwo przejazdu?!

------------------------------

Kobieta pyta swego instruktora nauki prawa jazdy:
- Jak pan sądzi, ile jeszcze czasu potrzeba, abym umiała dobrze jeździć?
- Co najmniej trzy.
- Godziny?
- Nie, samochody.

------------------------------

Odrapany i rozklekotany samochód wjeżdża na autostradę.
- 50 centów - mówi strażnik.
- Sprzedane! - odpowiada zadowolony kierowca.

------------------------------

- Jakie jest ostatnio najpopularniejsze hobby ptaków?
- Przypinają pisklętom narty z napisem: Małysz.

Rok 2085. Wycieczka zwiedza Muzeum Narodowe im. Małysza w Wiśle. W jednej z sal Jasio pyta przewodnika:
- Kim jest ten facet na zdjęciu, obok Małysza?
- To taki mało znany polityk, nazywał się Buzek.

------------------------------

- Słyszałaś? Podobno papież już wkrótce wybiera się w pielgrzymkę do Polski.
- Tak, słyszałam. Chce odwiedzić miejsca, w których skakał Adam Małysz.

------------------------------

- Czym różni się Małysz od kota?
- Kot spada na cztery łapy, a Małysz na dwie narty.

------------------------------

- Dlaczego Małysz tak długo szybuje w powietrzu?
- Bo jego sponsorzy zastrzegli sobie w kontraktach, że ma lecieć tak długo, aż każdy przeczyta na nim wszystkie napisy reklamowe.

------------------------------

- Dlaczego Małysz skacze na nartach?
- Cóż... Kiedyś próbował na wrotkach, ale miał kłopoty z lądowaniem na śniegu.

------------------------------

Małysz wygrał zawody narciarskie w Finlandii. Nagrodą za zwycięstwo ma być atrakcyjna wycieczka.
- A co to za wycieczka? - dopytuje się Małysz.
- Tygodniowa wycieczka do Wisły!

------------------------------

Na lekcji polskiego nauczycielka pyta:
- Kto oprócz Szymborskiej jest polskim noblistą?
Jasio odpowiada:
- Czesław Małysz!

------------------------------

Przychodzi Małysz do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, boli mnie.
- Gdzie?
- Tu, pod skrzydłem.

------------------------------

- Ile lat ma Małysz?
- Tego dokładnie nie wiadomo, ale czasami skacze z mamuciej skoczni.

------------------------------

- Słyszałeś? Niedawno wprowadzono nowe zasady gry w szachy.
- Co zmienili?
- Skoczek będzie się nazywał Małysz.

------------------------------

Powell przychodzi do Busha i mówi:
- George, mam dla ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą. Którą najpierw chcesz usłyszeć?
- Złą.
- Irak ma broń nuklearną.
- A dobra wiadomość?
- Będą ją zrzucać z wielbłądów.

------------------------------

Treść jednej z ulotek rozrzucanych nad Bagdadem:
"McDonald's wkrótce w Bagdadzie. Zbierz cztery takie same ulotki. Po zakończeniu naszych bombardowań dostaniesz bezpłatnie Coca-Colę".

------------------------------

- Po Amerykanach, Brytyjczykach i Australijczykach do Iraku przybyli Polacy. W jakim celu?
- Żeby kraść Irakijczykom koła od czołgów...

------------------------------

- Niemiecka drużyna piłkarska niedawno zremisowała 1:1 z Litwą, o której mówi się, że ma słabą obronę. Armia amerykańska ma dziś podobny problem z Irakiem...

------------------------------

- Jak jest po arabsku: Irak?
- Wietnam.

------------------------------

- Jakich jest 5 powodów uderzenia na Irak?
- Shell, Exxon, Mobil, Texaco i BP.

------------------------------

- Prezydent Bush powiedział, że jeśli Irak pozbędzie się Saddama, pomoże narodowi irackiemu, dostarczając mu żywności, lekarstw, budując mieszkania i rozwijając oświatę.
- Ekstra! A może Bush mógłby przedstawić podobny program także dla Polski?

------------------------------

Bush otrzymał zaszyfrowaną depeszę o treści: 370HSSV- 0773H i przekazał ją do rozszyfrowania CIA. CIA też nie wiedziała o co chodzi, wobec czego depeszę wysłano do Clintona. Ten, po zapoznaniu się z depeszą, powiedział:
- Wystarczy przeczytać ją do góry nogami.

------------------------------

Po pojmaniu przez Irak kilku żołnierzy amerykańskich, jedna z gazet napisała:
"Niezwykłe osiągnięcie Stanów Zjednoczonych. Mimo burz piaskowych, siedmiu Amerykanów dotarło już do Bagdadu".

------------------------------

Dziennikarz mówi do prezydenta Busha:
- Husajn twierdzi, że zestrzelił brytyjski samolot.
- Jak zwykle kłamie! To my go zestrzeliliśmy!

------------------------------

Dziennikarz pyta prezydenta USA:
- Czy ma pan dowody na to, że Irakijczycy posiadają broń masowej zagłady?
- Oczywiście, zachowaliśmy wszystkie pokwitowania.

------------------------------

- W jaki sposób przekonać Francuzów do wojny z Irakiem?
- Trzeba im powiedzieć, że w Iraku jest dużo smakowitych żab.

------------------------------

- Czego uczą francuskich żołnierzy podczas pierwszego szkolenia?
- Jak poddawać się, w dziesięciu językach.

------------------------------

Niemcy konsekwentnie odmawiają wzięcia udziału w inwazji na Irak. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Niemcy wzięłyby udział w inwazji pod warunkiem że wcześniej ich wojska przeszłyby przez Polskę, Rosję, Francję i Belgię.

------------------------------

- Co zrobili żołnierze amerykańscy gdy dowiedzieli się, że Husajn wyznaczył nagrodę pieniężną za każdego zabitego żołnierza USA?
- Zaczęli strzelać do siebie.

------------------------------

Z orędzia prezeydenta Buhsa do narodu amerykaskiego:
- Wróg podstępnie strzela do naszych samolotów, które w celach pokojowych bombarduje irackie miasta.

------------------------------

Niektórzy członkowie Partii Demokratycznej zaapelowali, aby 70 miliadrów dolarów przeznaczonych na pomoc dla Iraku, lepiej spożytkować. Prezydent Bush zgodził się z nimi i poprosił US Army o przygotowanie planów nalotów na Teksas.

------------------------------

Saddam Husajn podniósł wynagrodzenie za każdego zabitego żołnierza koalicji z 10 do 25 tys. dolarów. Podobno jego następną decyzją będzie objęcie tych żołnierzy bezpłatną opieką zdrowotną...

------------------------------

Z ostatniej chwili:
Wojska koalicji poinformowały o zdobyciu irackiego miasta Um Kasr. To już czwarty Um Kasr zdobyty od początku tej wojny...

------------------------------

Bush wzywa swego najbliższego doradcę wojskowego i robi mu wymówki:
- Dlaczego mnie nie uprzedziłeś przed wybuchem wojny, że w Iraku są nie tylko pustynie, ale i miasta?

------------------------------

- Na jakie trzy strefy okupacyjne zostanie podzielony Irak po wojnie?
- E 98, E 95 i Diesel.

------------------------------

Iracki dziennikarz przeprowadza wywiad z wieśniakiem, który zestrzelił amerykański helikopter Apache:
- Leciał taki jeden nad głową, przymierzyłem z dubeltówki, strzeliłem i spadł. Potem leciał drugi. Przymierzyłem, strzeliłem, spadł. Ale potem, kurde, zabrakło mi nabojów.

------------------------------

Analitycy Pentagonu twierdzą, że wojna nie potrwa zbyt długo, pod jednym warunkiem. Że wojska Irackie nie będą wtrącać się w jej przebieg.

------------------------------

Dowódca operacji w Iraku melduje do prezydenta Busha:
- Pański pomysł użycia delfinów-saperów sprawdza się połowicznie. To znaczy na oceanie jest OK, ale na pustyni delfiny sobie nie radzą.

------------------------------

Relacja telewizyjna z przedmieść Basry. Amerykańscy żołnierze próbują wybić drzwi do jednego z domów. Na podwórku szczeka na nich czarny pies i co chwila gryzie żołnierzy w łydki. Komentarz spoza kadru:
- Przez dziesiątki lat reżim Saddama Husajna prał mózgi mieszkańcom.

------------------------------

Z wystąpienia prezydenta Busha w telewizji:
- Z powodu coraz większego oporu Irakijczyków zmieniamy taktykę operacji z "Szok i przerażenie" na: "Uprzejmość i delikatność".

------------------------------

"Obowiązkiem Boga jest wybaczyć Husajnowi. Naszym obowiązkiem jest zaaranżowac ich spotkanie (US Marines)."

------------------------------

Radio Irackie:
- Witaj narodzie Iracki! Jest 5:00. Saddam Husajn właśnie się obudził. Obudźcie się i wy!
- Witaj narodzie Iracki! Jest 6:00. Saddam Husajn właśnie wyszedł na spacer. Wyjdźcie i wy!
- Witaj narodzie Iracki! Jest 7:00. Saddam Husajn właśnie je śniadanie. A teraz chwila muzyki...

------------------------------

Bush Jr. priletí nečakane do Bagdadu. Hneď ako začne rokovať so Sadámom, ten stlačí jedno tlačidlo. Vyletí ruka a udrie Busha do tváre. Ten nechce pokaziť rokovanie a tak sa tvári, že sa nič nedeje.
Husajn stlačí druhé tlačidlo a vyletí topánka, ktorá nakope Busha do zadku. Ten stále nič. Husajn stlačí tretie tlačidlo a vyletí rukavica, ktorá tresne Busha rovno do rozkroku. Ten už naštvaný ukončí rokovania, ale dohodnú sa, že sa stretnú vo Washingtone.
Rokovanie vo Washingtone - Husajn čaká, čo sa bude diať. Keď Bush stlačí tlačidlo, nič sa nestane. Američan sa ale začne hrozne smiať. To isté sa stane aj pri druhom a treťom tlačidle. Keď sa zmätený Husajn postaví a oznámi Bushovi, že ide domov do Bagdadu, Bush sa len zasmeje:
- Aký domov? Aký Bagdad?

------------------------------

Słownik polsko-arabski

Obrazek

_________________
„Powiedz mi, kim są twoi przyjaciele, a powiem ci, kim jesteś. Od tej zasady historia zna tylko jeden wyjątek - Judasz, którego znajomościom nie można nic zarzucić.” - ERNEST HEMINGWAY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: Cz sty 01, 2004 1:37 pm 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt gru 19, 2003 8:20 pm
Posty: 402
Lokalizacja: Szczecin
Dowcip triszke brutalny ale mam nadzeje, ze wam sie spodoba :)

Na odludziu, w gestym lesie zyla sobie rodzina: ojciec, matka i dwoch synow.
Byli bardzo biedni bo mieli tylko jedna krowe, ktora byla dla nich calym ich zyciem.
Pewnego dnia wychodzi ojciec przed dom. Patrzy, a krowka lezy rozpieprzona po calym podworku. Mieso porozwalane na lewo i prawo, wszedzie masa krwi.
Mysli sobie ojciec: Ta krowka byla dla mnie wszystkim. Skoro jej juz nie mam, to nie ma sensu dalej zyc. Ide sie powiesic. Jak pomyslal tak tez zrobil.
Po paru minutach przed dom wychodzi matka. Patrzy a tu krowka rozpieprzona po calym podworku, maz sie powiesil. Mysli sobie: Krowki juz nie mam, maz sie powiesil - nie mam po co zyc. Ide sie pociac. Jak pomyslala tak tez zrobila - no i sie zasztyletowala.
Wychodzi starszy syn przed dom. Patrzy: Krowka rozpieprzona po calym podworku, ojciec sie powiesil, matka zasztyletowana - nie mam po co zyc. Ide nad strumien sie utopic. Jak pomyslal tak tez zrobil. Poszedl nad strumien, ale w momencie gdy mial sie juz topic wyskoczyla zlota rybka i mowi: Przelec mnie 3 razy a spelnie twoje zyczenie. Na to syn: Ale co ty opowiadasz, ja nie mam po co zyc, nie mam ojca, matki no i krowka cala rozpieprzona. Ide sie utopic. Na to rybka: Przelec mnie 3 razy a spelnie twoje 3 zyczenia i bedziesz mogl wszystkich przywrocic do zycia. To sie spodobalo starszemu synowi wiec sie zgodzil. Jednak rybka wczesniej zastrzegla, ze jak nie da rady jej przeleciec 3 razy, to bedzie musiala go zabic. No wiec proboje mlodzieniec. Przelecial rybke raz i drugi, ale trzeci raz juz nie dal rady, wiec rybka zabila chlopaka.
Minelo kilka minut a na progu pojawil sie ostatni syn. Patrzy, a tu krowka rozpieprzona wala sie po calym podworku, ojciec sie powiesil, matka zasztyletowana. Mysli sobie: pojde nad strumyk i sie utopie bo nie ma juz sensu zyc. Jak pomyslal tak tez zrobil. Gdy dotarl nad strumyk zobaczyl zwloki brata. Mowi sobie: teraz to juz na pewno sie utopie. Ale w tym samym momencie wyskoczyla zlota rybka i mowi: przelec mnie 3 razy a spelnie twoje zyczenie. Na co syn: ale co mi po tym jak wszzyscy moi bliscy nie zyja. Wtedy rybka powiedziala: przelec mnie 3 razy a spelnie twoje wszystkie zyczenia, ale pamietaj, ze jak nie dasz rady to zabije ciebie tak jak twojego brata.
Hmm... A moge przeleciec cie 10 razy?? - pyta mlodszy syn.
Rybka zdziwiona mowi: oczywiscie tylko pamietaj co cie czeka jak nie dasz rady.
A moge cie przeleciec 30 razy? - ponawia pytanie syn.
Owszem ale pamietaj co ci grozi.
A moge cie przeleciec 60 razy? - znow pyta syn.
No mozesz - odpowiada sfrustrowana rybka.
A nie pekniesz jak krowka???


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: So sty 10, 2004 1:03 pm 
Offline
Zaczyna działać
Zaczyna działać

Dołączył(a): Pn paź 20, 2003 6:32 pm
Posty: 633
Lokalizacja: Żywiec
podchodzi zul do taksowkarza:
- Panie, otworz pan bagaznik!
taksowkarz otworzyl bagaznik, a zul zaczal sie zastanawiac:
- Panie, a zmiesci sie tutaj tort?
- Tak.
- A dwie pizzy?
- No na pewno.
- A dwanascie piw?
- Bez najmniejszego problemu.
- A jeszcze dwa wina?
- Naturalnie.
- Bleeeeeee....

---------------------------------------------------------------------------

Tesciowa przyjezdza w odwiedziny do ziecia i corki. Drzwi otwiera ziec:
- O, mamusia! A mamusia na dlugo?
- Na tak dlugo synku, aż wam się znudze.
- To mamusia nawet nie wejdzie?

---------------------------------------------------------------------------

Rozmowa malzenstwa:
-Czy koty sa naprawde takie wredne i falszywe?
-Tak kotku.

---------------------------------------------------------------------------

Niewidomy myje naczynia. Zaczyna od szklanek, talerzy. W koncu myje tarke. Myje, myje, nagle odklada i mowi:
Kurde, jeszcze w zyciu takich glupot nie czytałem.

---------------------------------------------------------------------------

Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak wierzyłem w Opatrzność...
- Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!!

---------------------------------------------------------------------------

Po hibernacji 10-letniej, budzi się: Clinton i Putin. Putin patrzy w gazetę i zaczyna się śmieć i mówić: USA przeszło na komunizm.
Clinton też bierze gazetę i zaczyna się śmiać i mówi: zamieszki na granicy Polsko-Chińskiej.

---------------------------------------------------------------------------

a teraz cos mojej produkcji, zagadki dla inteligentych:

1) W gruncie rzeczy to skarb.

2) Rzeczywiście to pranie.

3) Oczywiście to wytrzeszcz.

odpowiedzi zatrzymajcie dla siebie lub wyslijcie tutaj ale nikt nagrody nie da >]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: Śr lut 04, 2004 10:31 pm 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 31, 2002 10:29 pm
Posty: 650
Lokalizacja: Wrocław
Wchodzi dziadek do windy, patrzy, a tam drzwi od roweru, myśli sobie:
- Po co ja kurde sprzedawałem tą pralkę?

Ślepy się pyta ślepego:
- Widzisz, że ja nie widzę?
- Nie widzę
- A widzisz

_________________
Projektowanie stron internetowych.


Ostatnio edytowano Pt lut 06, 2004 2:59 pm przez Hygin, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Żart internetowy
PostNapisane: Pt lut 06, 2004 1:10 pm 
Offline
Przelotem
Przelotem
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr gru 31, 2003 10:18 pm
Posty: 336
Lokalizacja: Wrocław
No, w końcujesteśmy w sieci (patrz: matrix)

Bajka o czerwonym e-kapturku

Dawno, dawno temu, byla sobie mala internautka, a nazywala sie Czerwony
K-pturek. Codziennie chatowala sobie z przyjaciólmi na kanale #las, az tu
pewnego dnia dostala maila od Mamy, w którym bylo napisane: "Kochana
Córeczko, w zalaczniku przesylam Ci pliki HTMLowe dla Babci. ZaFTPuj sie,
prosze, na konto Babci i daj jej te pliki, bo sa jej potrzebne, zeby
postawić sobie strone webowa. Caluje. Mama". Tak więc nasza mala internautka
odpalila sobie Windowsowego FTPa i zalogowala sie jako "K-pturek", zeby
przeslac babci pliki, ktore wlasnie dostala od mamy. Akurat sciagala
zalacznik ze swojego konta webmailowego, gdy nagle dostala przez ICQa
wiadomosc od uzytkownika o adresie ewilk@hacker.las.com. K-pturek grzecznie
odpowiedzial na ICQowa wiadomosc, na co E-wilk uprzejmie ja pozdrowil i
zapytal dokad to sie wybierala. K-pturek odpowiedzial: - Loguje sie na konto
Babci, zeby przeFTPowac pare plików potrzebnych do postawienia wlasnej
strony webowej.

Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetowal sie na skróty i
polaczyl sie z kontem Babci pierwszy. Gdy konto babci zapytalo go o login
ID, wstukal "k-pturek", scrackowal haslo i wszedl na konto. Babcia, gdy
zorientowala sie, ze to nie K-pturek, tylko ktos inny, natychmiast
skillowala mu process, ale niestety E-wilk byl szybszy. Zrobil jej ICMP
flood'a na wszystkie porty, ktorych firewall babci nie pilnowal, firewall
sie wywalil, a E-wilk zmienil haslo Babci. Potem przyznal sobie prawa ROOTa
i zmienil system operacyjny na nowy, ktory nawet interfejsem przypominal
stary system babci. A gdy juz wszystko bylo zainstalowane, rozgoscil sie na
koncie babci podszywajac sie pod dotychczasowa wlascicielke. Po chwili
zalogowal sie K-pturek i po wejsciu na konto babci zorientowal sie, ze cos
sie tu zmienilo. Zatalkowal szybko do babci i zapytal: - Babciu, a dlaczego
masz taka wielka quote na dysku ? - Zeby lepiej pomiescic Twoje pliki. -
Babciu, a dlaczego masz taki nowoczesny interfejs graficzny ? - Zeby lepiej
skatalogowac Twoje pliki. K-pturek poczul, ze cos tu jest nie tak: - Babciu,
a dlaczego masz prawa ROOTa ? - Zeby Cie lepiej scrackowac!!! Po takiej
rozmowie nawet maly latwowierny K-pturek rozpoznal, ze to wcale nie Babcia i
szybkim whois sprawdzil, ze jej rozmowca talkowal z konta
e-wilk@hacker.las.com. K-pturek natychmiast wyslal maila do
security@cyberspace.cop.org, zeby poskarzyc sie na oszusta. Przebiegly
E-wilk sprobowal zablokowac K-pturkowi serwer POP3 przeciazajac pamiec, ale
na szczescie K-pturek zdazyl w pore kliknac guzik Wyslij. Po chwili na
serwer wszedl Sysop z cyberspace.cop, ktory blyskawicznie odczytal adres IP
E-wilka, zoverride'owal mu prawa dostepu i sam sobie przyznal profil ROOTa.

Zanim E-wilk sie zorientowal, Sysop skillowal mu proces i zalozyl bana na
cala domene. A z Trash'a systemu operacyjnego E-wilka udalo sie odzyskac
tabele partycji starego systemu Babci, dzieki czemu mozna bylo odtworzyc
stara konfiguracje. Dzieki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogla
dokonczyc formatowanie w HTMLu i postawila wspaniala strone webowa z
dostepem 10 kilo na sekunde. Strone Babci podziwiali wszyscy jak Siec dluga
i szeroka, i w krotkim czasie nabili jej rekordowa liczbe hitow.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: N mar 28, 2004 5:54 pm 
Offline
Działa
Działa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt gru 20, 2002 8:23 pm
Posty: 839
Lokalizacja: Warszawa
Syn pyta ojca:
- Tato, co to jest POLITYKA?
Ojciec odpowiada:
- Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASĄ ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest PRZYSZŁOŚCIĄ! Zrozumiałeś synku?
Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
- Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA
- TAK! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie! TO JEST POLITYKA!


W warsztacie serwisowym mechanik kończy składanie silnika po kapitalnym remoncie. Wszystko już zmontowane, jeszcze tylko dokręcić głowicę, podłączyć resztę bebechów i gotowe. Zadowolony z efektów pracy, otarł zroszone czoło i zauważył, że do warsztatowego sklepiku wszedł zamożny klient, w którym rozpoznał światowej sławy kardiochirurga. Mechanik machając przywołująco ręką, krzyczy do klienta przez całą halę:
- Hej doktorku! Pozwól pan tu na momencik!
Kardiochirurg nieco zaskoczony obcesowym potraktowaniem, lecz przyzwyczajony do tego, że różni ludzie rozpoznają jego twarz, podszedł do mechanika i pyta uprzejmie:
- Tak, słucham, o co chodzi?...
Mechanik wskazując na świeżo naprawiony silnik, zagaja z przekąsem:
- Popatrz pan na ten silnik, "serce" tego wozu... Rozebrałem go do ostatniej śrubki, wymieniłem olej i wszystkie zużyte części, poskładałem i teraz jest jak nowy. Powiedz mi pan, jak to możliwe, że za taką samą robotę pan bierzesz wielki szmal, a mnie ledwo starcza na podatki?
Sławny kardiochirurg uśmiechnął się i powiada:
- Więc niech pan spróbuje to zrobić na pracującym silniku...



- Kochanie, jak ci smakował obiad, który dziś ugotowałam?
- Dlaczego ty stale dążysz do kłótni?!


Siedzą dwa sępy na gałęzi i jeden do drugiego mówi:
- Te, pożycz stówę.
- Od kogo?


Multimilioner chce kupić stary szkocki zamek. Właśnie zwiedza go, oprowadzany przez starego majordomusa.
- Podobno pojawia się tutaj duch? - pyta multimilioner.
- E, tam - mówi przewodnik. - Bywam tu od trzystu lat i nigdy go nie spotkałem.


Chodzi zomowiec dookoła latarni i raz po raz wali w nią pałą. Podchodzi do niego drugi i pyta:
- Dlaczego tak walisz w tą latarnię?
- No bo jeszcze jakieś 20 latarni i będę w domu.


Do drzwi nieba puka terorysta z IRA. Otwiera mu Św. Piotr:
- O, Terorysta z IRA.
- Tak.
- Nie lubiło się królowej, co?
- No, nie lubiło.
- Podładało się bomby?
- No, podkładało.
- Zabijało się ludzi, co?
- No, zabijało.
- I co, chcesz, żebym cię wpuścił do nieba?
- Wcale tego nie chcę. Masz trzy minuty na ewakuację!


Patrol policyjny zatrzymał kierowcę, który prowadził wóz w sposób dość ekscentryczny.
- Czy pan przypadkiem nie wypił paru kieliszków?
- Skąd znowu!
- Więc proszę przejść parę kroków po linii wyznaczającej oś jezdni.
- Po lewej czy po prawej?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: N mar 28, 2004 6:28 pm 
Offline
Działa
Działa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 03, 2003 2:40 pm
Posty: 1071
Przychodzi babcia do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam taki problem. Cały dzień popierduję sobie, to znaczy chciałam powiedzieć puszczam gazy. No ale wlaściwie nie jest to takie straszne, bo w ogóle ich nie słychać i nie śmierdzą. Powiem panu, ze odkąd weszłam do pana gabinetu zdążyłam już puścić 20, o przepraszam 21 razy, ale pan i tak tego nie zauwazył, bo one są super cichutkie i absolutnie bezwonne. Prosiłabym jednak by pan mi coś zapisał bo to takie krępujace. Lekarz bez słowa wyciąga długopis i wypisuje receptę.
- Proszę brać te pastylki 3 razy dziennie i zgłosić się do mnie za tydzień.
Za tydzień przychodzi babcia znowu i mówi:
- Panie doktorze! Całkowita tragedia! Wprawdzie nadal są całkowicie bezgłosne, to jednak śmierdzą potwornie.
- No tak, jak na razie przywrócilem pani węch, teraz musimy popracować nad słuchem...

_________________
„Powiedz mi, kim są twoi przyjaciele, a powiem ci, kim jesteś. Od tej zasady historia zna tylko jeden wyjątek - Judasz, którego znajomościom nie można nic zarzucić.” - ERNEST HEMINGWAY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: Cz cze 10, 2004 4:55 pm 
Offline
Działa
Działa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 01, 2002 7:40 pm
Posty: 1025
Lokalizacja: Małomice
Krótki przewodnik po religiach świata...

Taoizm - Zdarza się wdepnąć w gówno
Konfucjonizm - Konfucjusz powiada: "zdarza się wdepnąć w gówno".
Islam - Jeśli wdepnie się w gówno to jest to wola Allacha
Buddyzm - Jeśli wdepnie się w gówno, to nie jest to gówno.
Katolicyzm - Wdeptujesz w gówno, bo jesteś grzeszny.
Kalwinizm - Wdeptujesz w gówno, bo się opieprzasz.
Judaizm - Dlaczego w to gówno wdeptujemy właśnie my ?
Luteranizm - Jeśli wdeptujesz w gówno, uwierz, a nie wdepniesz więcej.
Prezbiterianizm - Jeśli ktoś ma wdepnąć w gówno, to niech to nie będę ja.
Zen - Czym jest gówno ?
Jezuityzm - Jeśli wdepniesz w gówno i nikt tego nie poczuje, to czy onna prawdę śmierdzi?
Christian Science - Jeśli wdepniesz w gówno, nie przejmuj się - to samo przejdzie.
Hedonizm - Jeśli wdepniesz w gówno - raduj się.
Adwentyści Dnia Siódmego - Jedynie w soboty nie wdeptuje się w gówno.
Hare Krishna - Równo w gówno. Rama, rama, om, om...
Rastafarianizm - Sztachnijmy się tym gównem.
Hinduizm - Wdeptywało się już w to gówno.
Mormonizm - Wdeptywało się już w to gówno i wdeptywać się będzie.
Ateizm - Nie ma w co wdepnąć.
Agnostycyzm - Może jest w co wdepnąć, a może nie.
Stoicyzm - No i wdeptuje się w gówno. Co z tego ? Nie rusza mnie to.
Świadkowie Jehowy - Wpuść nas, a powiemy ci, dlaczego wdeptuje się w gówno.

(K)atolik próbuje wytłumaczyć (A)teiscie, co to jest cud:
K - nooo, na przykład jak jakiś człowiek spadnie z 50 m wieży i nic mu się nie stanie.
A - nooo... to jest przypadek.
K - ok, a jak on wyjdzie na ta wieżę, skoczy i dalej nic się nie stanie?
A - mmmm... to jest szczęście.
K - o rany, a jak trzeci raz skoczy z tej wieży i nic??!
A - przyzwyczajenie.

Dlaczego ksiądz powinien zawsze brać prysznic w szortach?
- By nie spoglądać z góry na bezrobotnego!

Umarł stary pobożny ksiądz - poszedł do nieba i staje przed Św. Piotrem. Św. Piotr pyta -faktycznie byłeś pobożny, nigdy nie zgrzeszyłeś nawet myślą ?
Nie, mówi ksiądz. Ale Św. Piotr dalej go wypytuje Ksiądz ukradkiem zagląda przez bramę do nieba patrzy, a tam z jego parafii taki obrzępałą Józik kierowca autobusu chodzi sobie po niebie. Ksiądz mówi: Św. Piotrze ale to niesprawiedliwe, całe życie żyłem w celibacie, a Józik to nawet do kościoła nie chodził a już po raju spaceruje A Św. Piotr na to:
bo widzisz, ty jak odprawiałeś mszę to cały kościół spał, ale jak Józik prowadził autobus to wszyscy się modlili.

Siostra zakonna zwołała zebranie sióstr z jej zakonu. I mówi:
- wczoraj w naszym zakonie był mężczyzna!
Zakonnice na to:
- uuuuuuuuuuuuu...
A tylko jedna
- hihihi!!!
Siostra mówi znów:
- znalazłam jego bieliznę i prezerwatywę
Wszystkie zakonnice
- uuuuuuuuuuuu...
A tylko jedna
- hihihihihi.....
Siostra kontynuuje:
Ale, jego prezerwatywa była dziurawa!!!
Wszystkie:
- hihihihihi.....
A tylko jedna:
- uuuuuuuu....

Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak wierzyłem w Opatrzność...
- Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!!

Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksiądz bez wstępów pyta:
- Nie wiesz, kto mi mąkę kradnie?
- Co ksiądz mówi?
- Kto mi mąkę kradnie?
- Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista.
- Co ty opowiadasz!
- Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy.
Zamienili się miejscami.
- A nie wie ksiądz, kto zaleca się do mojej żony? - pyta Antek.
- Rzeczywiście, tu nic nie słychać.

_________________
Weblog Blog
BEGIN GEEK CODE BLOCK
Version: 3.1
GIT/GCS d-- s: a--- C++++>$ UL+++@ P L E W+++ N+++ o+ K- w++++ O !M !V PS++ PE Y+ PGP++ t+
5++ X+++ R+ tv++ b++++ DI D+ G e- h! r y
END GEEK CODE BLOCK


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: Śr cze 16, 2004 2:45 pm 
Offline
Działa
Działa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 03, 2003 2:40 pm
Posty: 1071
Lekarz zwraca się do blondynki, która chce poddać się kuracji odchudzającej:
- A ile pani ważyła najmniej?
- 2 kg 80 dkg panie doktorze.

- Po czym poznać mądrą blondynkę?
- Po odrostach.

W gazecie, w dziale praca ukazało się ogłoszenie, że policja poszukuje ludzi do pracy. Zgłosiły się trzy blondynki. Stanowisko było jedno. Postanowiono więc wybrać tą jedną w drodze małego testu.
- Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam jak najwięcej o nim, co się pani nasuwa, jakieś spostrzeżenia.
- Jezu! On ma tylko jedno ucho!
Kandydatce podziękowano. Druga otrzymała takie samo polecenie.
- Jezu! On ma tylko jedno ucho!
Ta również wypadła poniżej oczekiwań. Poproszono trzecią kandydatkę. Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam o nim jak najwięcej , co pani może powiedzieć o tej osobie na podstawie zdjęcia.
- Ten człowiek nosi szkła kontaktowe.
Komisja spojrzała zadziwiona. Sprawdzono w dokumentach; rzeczywiście.
- No wspaniale! Gratulujemy ! Jest pani przyjęta. Ale jak pani to wydedukowała?
- To proste. Ten człowiek nosi szkła kontaktowe, bo nie może nosić okularów.
- Ale dlaczego?
- No jak to? No przecież on ma tylko jedno ucho!

Czym się rożni blondynka od deski do prasowania?
- Desce czasami zacinają się nogi przy rozstawianiu!

Blondynka kupiła sobie nowy samochód. Wsiada i mówi:
- Chyba są źle ustawione lusterka, bo nie widzę siebie, tylko jakieś samochody.

Co robi blondynka żeby mieć norki?
- To samo co norka, żeby mieć młode.

- Co jedzą blondynki dziewice?
- Pokarm dla niemowląt.

- Dlaczego blondynki czują zakłopotanie w damskiej ubikacji?
- Bo muszą same zdejmować własne majtki.

Blondynka już dłuższy czas stoi na przystanku autobusowym. Przechodzacy obok niej chłopak zauwaza to i mówi:
- Ślicznotko, ten autobus kursuje tylko w święta.
- No, to mam wielkie szczęście, bo dzisiaj są moje imieniny...

Notatki blondynki z podróży statkiem przez ocean:
Poniedziałek: Przedstawiono mi kapitana statku.
Wtorek: Kapitan jest dla mnie bardzo miły.
Środa: Kapitan zaprosił mnie na spacer po pokładzie.
Czwartek: Kapitan zaprosił mnie na kolację do swojej kajuty.
Piątek: Kapitan zagroził, że zatopi statek, jeśli mu się nie oddam.
Sobota: Ufff! Uratowałam sześciuset pasażerów!

Spotykają się trzy bociany, stary, średni i bardzo młody i rozmawiają o tym jak spędzały ostatni tydzień.
- Ja uszczęśliwiałem staruszków w Krakowie - mówi stary.
- Ja uszczęśliwiałem trzydziestolatków w Warszawie - mówi średni.
A najmłodszy:
A ja straszyłem studentów w Poznaniu.

Zima, las, pada śnieg. Po lesie chodzi podenerwowany niedźwiedź. To złamie choinkę, to kopnie w drzewo, to pogoni wilka - ogólnie - mocno wściekły! Chodzi i gada:
- Po jaką cholerę piłem tę kawę we wrześniu...

Idą przez las dwa smoki. Jeden mówi do drugiego.
- Wiesz chce mi się srać!
- To idź w krzaki!
Ten poszedł za krzaki i krzyczy.
- Poroniłem, poroniłem!!!
Podchodzi drugi:
- Głupi jesteś, na żabę nasrałeś.

W ZOO miejskim padł goryl. Rozpoczęto więc starania o sprowadzenie nowego, ale ponieważ zajmuje to trochę czasu, kierownictwo zamieściło ogłoszenie o pracy. Zgłosił się gość, więc mu wyjaśniono, co ma robić. Chuśtał się więc w przebraniu goryla codziennie, aż razu pewnego przesadził i przeleciawszy ogrodzenie wpadł do klatki z lwem. Biega od kraty do kraty i drze się:
- Lew, lew, ratunkuu!!!
Lew patrzy z przerażeniem i pewnej chwili nie wytrzymuje:
- Ty, cicho bądź, bo nas obu z tej roboty wywalą!

W ZOO zwiedzający do dozorcy:
- Panie, kiedy będzie pan karmił małpy?
- A co, głodny pan?

Przyszedł facet do sklepu zoologicznego i prosi o ośmiornicę. Sprzedawca podaje mu zapakowaną ośmiornicę i łyżeczkę do herbaty. Mocno zdziwiony klient pyta, po co mu ta łyżeczka.
- Należy jej użyć, jak się ośmiornica do czego przyssie.
Facet zabrał ośmiornicę do domu. Przychodzi następnego dnia z pracy, a tu ośmiornica nic - do niczego nie przyssana. To samo 2. i 3. dnia. 4. dnia facet przychodzi do domu, a tu ośmiornica obejmuje wszystkimi ośmioma kończynami krzesło i nie zamierza się odessać. Wziął więc łyżeczkę i próbuje... Najpierw jedną kończynę... Z trudem udaje mu się odczepić, potem drugą, trzecią, ale w międzyczasie ośmiornica znów przysysa się pierwszą łapą. Mocno wkurzony gość próbuje raz po raz, ale zawsze ośmiornica jest szybsza. Zdenerwowany przychodzi do sklepu z reklamacją:
- Panie, ta łyżeczka do niczego się nie nadaje! Żądam zwrotu pieniędzy!
A sprzedawca:
- Jak to? Niemożliwe! Niech pan przyniesie ją razem z krzesłem, to spróbujemy razem.
Niezbyt przekonany facet przychodzi następnego dnia do sklepu z ośmiornicą przyssaną do krzesła. Bierze łyżeczkę i zaczyna odklejać kończyny, ale sprzedawca na to:
- Eee, nie tak! Niech mi pan poda tą łyżeczkę!
Wziął łyżeczkę i pac ośmiornicę w łeb. A ośmiornica (łapiąc się wszystkimi ośmioma kończynami za głowę):
- Auć!! Moja głowa!!

Idzie niedźwiedź przez las i widzi na drodze jeża, który coś sobie zajada:
- Co jesz? - pyta niedźwiedź.
- Co niedźwiedź? - odpowiada jeż.
Niedźwiedziowi zrobiło się trochę głupio, więc postanowił zapytać inaczej:
- Co jesz jeżyku?
- Co niedźwiedź misiu?

Nad rzeką, obok farmy siedzi krowa i pali trawkę. Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
- Jasne! Ciągnij macha bracie!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie troszke...
- Daj trochę stuffu, ja też chcę.
- Podpłyń na drugi brzeg do krowy - ona ci da.
Hipopotam podpłynął w górę rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- Bóbr, k..wa, WYPUŚĆ POWIETRZE!

_________________
„Powiedz mi, kim są twoi przyjaciele, a powiem ci, kim jesteś. Od tej zasady historia zna tylko jeden wyjątek - Judasz, którego znajomościom nie można nic zarzucić.” - ERNEST HEMINGWAY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: Wt cze 29, 2004 7:17 pm 
Offline
Działa
Działa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 01, 2002 7:40 pm
Posty: 1025
Lokalizacja: Małomice
rotfly2 Dwocip bez cenzury :mrgreen: :mrgreen:

Przychodzi gościu o pierwszej rano do Leppera i mówi: musi mnie pan koniecznie zapisać do samoobrony.

Lepper: ale panie nie ta godzina, trzeba wypisać formularze

Gość: błagam niech mnie pan zapisze to sprawa honoru

Lepper: a czemu to takie ważne

Gościu: wyobraź pan sobie wchodzę do domu a tam żona przyprawia mi rogi
syn bzyka się z kolegą, córa robi to z trzema gościami, w nerwach czasłem drzwiami i mówię

TO JA WAM TERAZ NAROBIE WSTYDU

_________________
Weblog Blog
BEGIN GEEK CODE BLOCK
Version: 3.1
GIT/GCS d-- s: a--- C++++>$ UL+++@ P L E W+++ N+++ o+ K- w++++ O !M !V PS++ PE Y+ PGP++ t+
5++ X+++ R+ tv++ b++++ DI D+ G e- h! r y
END GEEK CODE BLOCK


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: Wt lip 27, 2004 2:40 am 
Offline
Nowy
Nowy

Dołączył(a): Cz lip 08, 2004 5:34 am
Posty: 47
Krzysztof Aszkiełowicz napisał(a):
Eh może ja też o ptakach. Jak ktoś nie zrozumie to się nie martwić :)

Siedzą dwa gołębie na dachu i jeden grucha, drugi jabłko.


Wygląda face przez okno a tam przechodzi ludzkie pojęcie

Budzi sie facet rano patrzy a tam kałuża krwi przy łóżku zagląda pod łóżko a tam ranne pantofle

_________________

Kto życia nie ceni nie wart go.
Leonardo da Vinci (1452 - 1519)

Doświadczenie dowiodło, że kto nigdy nie ufa, będzie oszukany. Leonardo da Vinci (1452 - 1519)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: Wt lip 27, 2004 8:28 am 
Offline
Działa
Działa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 01, 2002 7:40 pm
Posty: 1025
Lokalizacja: Małomice
Dopóty dysk dane nosi, póki mu bootsector nie padnie,
Jeden Celeron kompa nie czyni,
Nie wywołuj przerwań z BIOSu,
Mądry Polak po errorze,
Jak trwoga to do serwisu,
Nie wszystko dioda, co się świeci,
Gdzie dysków sześć, tam dużo formatowania,
Komu w drogę, temu laptop,
Na twardzielu dioda gore,
Co dwie kopie to nie jedna,
Nie taki deamon straszny jak go killują,
Tam gdzie deamon mówi shutdown,
Z próżnego i recover nie odzyska,
Tapetka z RAMu, Windows hej!,
Nie resetuj drugiemu, co tobie nie miło,
Co wolno Adminowi, to nie Użytkownikowi,
UPeeSy strzelają, Admin baty znosi,
Nie chwal systemu przed pierwszym padem,
Ciągnie się jak backup nad ranem,
Gdyby Pani nie skakała, to by kabli nie wyrwała.

_________________
Weblog Blog
BEGIN GEEK CODE BLOCK
Version: 3.1
GIT/GCS d-- s: a--- C++++>$ UL+++@ P L E W+++ N+++ o+ K- w++++ O !M !V PS++ PE Y+ PGP++ t+
5++ X+++ R+ tv++ b++++ DI D+ G e- h! r y
END GEEK CODE BLOCK


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Dowcipy TU ;)
PostNapisane: Pn sie 30, 2004 8:43 pm 
Offline
Zaczyna działać
Zaczyna działać

Dołączył(a): Pn paź 20, 2003 6:32 pm
Posty: 633
Lokalizacja: Żywiec
** ZROZUMIALE DLA LUDZI Z DOBRA ZNAJOMOSCIA ANGIELSKIEGO I KOMPUTEROW ***

znalazlem to szukajac czegos innego, ale tak sie zwykle zdarza.
czy pamietacie ta piosenka, ktora spiewaly krasnoludki? szlo tak:
Kod:
Hej ho! Hej ho!
Do pracy by sie szlo....

jak pamietacie, to przeczytajcie to:
Kod:
I/O, I/O,
We watch the data flow,
We never know
Where it will go,
I/O, I/O, I/O,

I/O, I/O,
To IBM we go.
Command reject
and then recheck,
I/O, I/O, I/O,

I/O, I/O,
This teletype's too slow.
If you need more speed
Get a CRT.
I/O, I/O, I/O,

I/O, I/O,
It's fun to hack, you know.
It's nice to be
Under DDT.
I/O, I/O, I/O,

I/O, I/O,
It's off the bus we go.
No better place
than an interface,
I/O, I/O, I/O,

I/O, I/O,
To hack the VAX we go.
We'll first dump core,
And then run more,
I/O, I/O, I/O,


***********************************
ten z kolei zrozumialy dla fanow tworczosci J.R.R. Tolkiena
i jeszcze jeden komputerowy 'kwiatusze', ktory tym razem pozwolilem sobie przetlumaczyc:
Kod:
Trzy OS-y dla krolow hackingu pod niebem,
Siedem dla wladcow biznesu w ich kamiennych salach,
Dziewiec dla smiertelnych Lambda-userow ktorym smierc pisana,
Jeden dla Wladcy ciemnosci na jego mrocznym tronie,
W krainie Redmon, gdzie FUD klamie.
Jeden OS by rzadzic wszystkimi. jeden OS by ich oszukac
Jeden OS by wszystkie zgromadzic i w ciemnosci polaczyc,
W krainie Redmon, gdzie FUD klamie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron

Polecamy












Powered by phpBB
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Not able to open ./cache/data_global.php