Menu
- Aktualności
- Mój startup Nowy odcinek
- Blogi ekspertów
- Projektowanie WWW
- Planowanie
- Hosting i domeny
- Organizacja i nawigacja
- Webdesign i grafika
- Warsztat - programy
- Tutoriale Photoshop
- Programowanie i tworzenie
- XHTML, HTML i CSS
- JavaScript, DOM i AJAX
- jQuery
- PHP i SQL
- Flash i ActionScript
- Dostępność i WAI
- Promowanie stron
- Pozycjonowanie
- Reklama i marketing
- Monitoring i statystyki
- Publicystyka
- Artykuły ogólne
- Społeczności
- Praca i zarabianie
- Wywiady
- Standardy sieciowe
- Zasoby
- Kursy
- Recenzje książek
- Linki
Dla webmastera
Ulubiony.pl – reaktywacja
Monika Janiszewska, 2010-05-20 16:05:48

Wszak upadek Ulubionego (2008 rok) odbił się szerokim echem w branży e-commerce. Odbił się też czkawką u byłych klientów, do których nie dotarły zamówione produkty, lub którzy nie doczekali się zwrotu wpłaconych pieniędzy.
Losy poszczególnych transakcji podlegały podobnemu schematowi. Kupujący był szybko i sprawnie obsługiwany do momentu wpłaty pieniędzy. A kiedy już kaska leżała bezpiecznie na koncie, sprzedawca nagle nabierał wody w usta i stawał się dla klienta niewidzialny. Bywało i tak, że towar, owszem, docierał do zamawiającego, ale z bardzo dużym (np. kilkutygodniowym) poślizgiem.
Komentarze nt. sklepu pojawiające się na Opineo.pl nie pozostawały cienia wątpliwości. Sprzedawca podpadł Klientom na całej linii. http://www.opineo.pl/opinie/ulubiony-pl
Opineo.pl nie był oczywiście jedynym miejscem, gdzie Klienci mieli szansę podzielić się swoimi niezbyt skądinąd przyjemnymi doświadczeniami. Powstała nawet specjalna strona: Calaprawdaoulubiony.pl.
Czy markę Ulubiony da się uratować?
W pierwszym odruchu chciałoby się rzec, że to mało prawdopodobne.
Paradoksalnie jednak na rodzimym podwórku jest to możliwe, choćby z tej przyczyny, że niewielu e-klientów kojarzy nazwy sklepów. Generalnie traktowane są jako jedna masa, z której jesteśmy w stanie wyszczególnić zaledwie kilka marek. Można je policzyć na palcach jednej ręki: Merlin, RTVEuroAGD (Euro.com.pl), Komputronik, Agito (choć pewnie też wiele osób nie kojarzy tego sklepu), może jeszcze Oponeo. I to chyba na tyle.
Może się okazać, że tak naprawdę w całej populacji E-konsumentów tylko niewielki procent kojarzy „wybryki” dawnego Ulubionego.
Nowy właściciel, nowe cele, nowa jakość – głosi dumnie strona-zapowiedź www.ulubiony.pl. Zgodnie z informacją opublikowaną na witrynie powstanie centrum informacyjne z wiadomościami dla wierzycieli, wyjaśnieniem przyczyn upadłości oraz niezrealizowania zamówień. Ponoć pieniądze zarobione na działalności „nowego Ulubionego” zostaną przeznaczone na spłatę długów.
Pożyjemy, zobaczymy…
Jako osoba żywo zainteresowana PR-em i marketingiem jestem bardzo ciekawa dalszych kierunków działania. Jeśli obietnica spłaty długów nie zostanie spełniona, będzie kiepsko. Z drugiej strony należy skupić się na pozyskaniu „świeżych” klientów”. Takich, dla których "Ulubiony 2" to tabula rasa.
No bo w to, że na zakupy w nowym Ulubionym skusi się osoba „doświadczona życiowo” to ja nie wierzę. Tu jawi mi się jakaś szalona akcja marketingowa z gatunku: „poczuj smak ryzyka”….
A co Wy o tym myślicie? Skusilibyście się na zakupy w tym sklepie? A jeśli tak, na jakich warunkach?
Komentarze:
- ulubiony.pl
Dodał: Dawid Kulbaka data: 2010-05-20To jest niesamowicie ciężka sprawa do przewidzenia.
Dać się na pewno da, zwłaszcza, że i świadomość, o której piszesz, nie jest aż tak wysoka, po drugie jest ciekawa nazwa sklepu , którą bardzo łatwo zapamiętać.
Niewątpliwie jednak ktoś musi włożyć w "reaktywację" sporo czasu i pieniędzy.. Bo jeśli sklep nie wywiąże się z obietnic i długów poprzedniego to czarny pijar będzie miał za darmo i to w pełnej okazałości :)
Dodał: Termon data: 2010-05-20dla mnie sklep jest skonczony, a domene mozna by było postawić np. przy jakims portalu społecznościowym. też pasuje dobrze.
Dodał: Gość data: 2010-05-25bardzo niska cena + jakaś gwarancja bezpieczeństwa dla wpłat, coś jak na allegro escrow jedynie moga mnie skusic. inaczej sklep omijam. za duzo zlego narobił- a Hoola.pl ?
Dodał: Gość data: 2010-05-25hoopla tez miala jakies problemy a teraz dziala jak nalezy..
Dodał: Gość data: 2010-05-27sklep ma spokojnie szansę na reaktywację - za mało userów oszukał aby być takim "popularnym"- ulubiony.pl
Dodał: poszkodowany data: 2010-05-29> sklep ma spokojnie szansę na reaktywację - za mało userów oszukał aby być takim "popularnym"
i dlatego już powstaje grupa pod wezwaniem, która także ma możliwości w Internecie. Tak łatwo im nie będzie.
> hoopla tez miala jakies problemy a teraz dziala jak nalezy..
w hoopla.pl była trochę inna sytuacja. oni nie zrealizowali dobrze biznesplanu. stracili płynność i wszystko się posypało.
ulubiony.pl zaraz jak powstał zaczął zbierać złe opinie.
poczytaj sobie: http://www.opineo.pl/opinie/ulubiony-pl
Dodał: Gość data: 2010-06-18Przed upadłością zrobiłem u nich zakupy. I oczywiście wszystko miło i pięknie - termin realizacji 3 tygodnie...
Ale miałem farta, niektórzy nie dostali sprzętu, a o kasie to zapomnieć...
Dodał: Marcin Błauciak data: 2011-05-19No i po reklamie. Wielkie słowa, wielkie plany … wyszło gówno. 23.07.2008 roku – jeszcze wtedy nieświadomie – straciłem 1393,14zł. Moje zamówienie było jednym z ostatnich, jakie przyjęto do realizacji. Firma Ulubiony.pl zgłosiła wniosek o upadłość likwidacyjną z dniem 01.08.2008 roku. Siedem dni po przyjęciu m.in. mojego zamówienia. Moje zamówienie nie byłoby zrealizowane, nie pisałbym tutaj dzisiaj, nie straciłbym 1393,14zł GDYBY nie fakt, że ktoś w firmie, którego wiceprezesem był m.in. Marcin B. a mianowicie Ulubiony.pl ZATWIERDZIŁ i PRZYJĄŁ moje zamówienie tym samym udostępniając mi dane do przelewu i możliwość dokonania w/w. SIEDEM DNI PRZED ZŁOŻENIEM WNIOSKU O UPADŁOŚĆ LIKWIDACYJNĄ.
Teraz po 2 latach wielki (?) come-out. Obietnice, korespondencje m.in. na mój e-mail. Szkoda, że nie było mnie na tym ShopCamp’ie. Może na jednym z następnych się pojawię. Zaj. choćby zegarek, komórkę i cenniejsze rzeczy z uposażenia pana B. celem późniejszej odsprzedaży na choćby allegro i zmniejszenie moich strat, które do dnia dzisiejszego (nie licząc podobno przysługujących mi prawnie odsetek) wynoszą 1393,14zł. Miała być Komisja Rewizyjna, miało być spłacanie wierzycieli. A tak na prawdę wciąż faktem jest, że:
Firma MBBC Sp z o.o., której współwłaścicielem był Marcin B. poprzez sklep Ulubiony.pl oszukała mnie na kwotę 1393,14zł i do dnia dzisiejszego m.in. współwłaściciel Marcin B. nie zwrócił mi moich pieniędzy. Firma MBBC Sp. z o.o. której współwłaścicielem był Marcin B. OSZUKAŁA MNIE.
Czy ufać komuś takiemu jak Marcin B.? Proszę samemu odpowiedzieć sobie na to pytanie.
Marcin Błauciak
Dodaj komentarz:
Najlepiej oceniane wpisy
- Wejściówki na premierę Adobe CS5! (2.93)
- Konferencja IGF: Creating an opportunity for all (2.88)
- Nowy cennik home.pl – nowa rzeczywistość rynku hurtowego domen (2.88)
- Ulubiony.pl – reaktywacja (2.87)
- Mocne karty dla e-konsumenta (2.86)
- Flash na iPhone i BlackBerry (2.83)
- Kryzys kryzysem, a AGD idzie jak woda (2.82)
- Pokolenie 50+ (2.82)

