Menu
- Aktualności
- Mój startup Nowy odcinek
- Blogi ekspertów
- Projektowanie WWW
- Planowanie
- Hosting i domeny
- Organizacja i nawigacja
- Webdesign i grafika
- Warsztat - programy
- Tutoriale Photoshop
- Programowanie i tworzenie
- XHTML, HTML i CSS
- JavaScript, DOM i AJAX
- jQuery
- PHP i SQL
- Flash i ActionScript
- Dostępność i WAI
- Promowanie stron
- Pozycjonowanie
- Reklama i marketing
- Monitoring i statystyki
- Publicystyka
- Artykuły ogólne
- Społeczności
- Praca i zarabianie
- Wywiady
- Standardy sieciowe
- Zasoby
- Kursy
- Recenzje książek
- Linki
Dla webmastera
Mocne karty dla e-konsumenta
Monika Janiszewska, 2009-10-06 18:55:11

Nie jest to najbardziej pomyślna wiadomość dla sprzedawców. Obaw nastręczają przeróżne sytuacje, które można teoretycznie podciągnąć pod niezgodność towaru z umową.
Mowa np. o awariach sprzętu, które zdarzyły się w czasie obowiązywania gwarancji.
Rodzi się pytanie: czy rzeczywiście w ciągu 6 m-cy użytkownik telewizora nie jest w stanie stwierdzić jego ewentualnej niezgodności w umową?
Innym ciekawym aspektem jest odpowiedzialność sprzedawcy za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową. Na chwilę obecną sprezedawca nie ponosi takiej odpowiedzialności, jeżeli kupujący wiedział (tudzież powinien był wiedzieć) o wadzie produktu w momencie dokonywania zakupu.
I tu pojawia się kolejny znak zapytania: kto ma udowodnić, że klient był świadomy, że nabywa wadliwy sprzęt - on sam czy sprzedawca?
Ustawodawcy przyświeca słuszny cel: maksymalna ochrona konsumentów.
Oby tylko Ci ostatni nie skusili się wizją nadużywania swoich praw. Wystarczy wyobrazić sobie sytuację, w której instrukcja pralki zawiera omyłkowo funkcję, która nie istnieje. Funkcja ta jest mało istotna i jej brak tak naprawdę niczego w użytkowaniu owej pralki nie utrudnia. W tej sytuacji osoba, która korzysta z nieszczęsnej pralki przez - dajmy na to - rok czasu, zgłasza niezgodność towaru z umową.
Może to zrobić? Wedle proponowanej dyrektywy jak najbardziej.
Inne przepisy dyrektywy zakładają m.in. że:
* klient nie będzie musiał ponosić dodatkowych kosztów,jeśli nie zostanie o nich poinformowany przed zakupem,
* termin dostarczenia zamówionego towaru ma wynosić do 30 dni. Jeśli zostanie przez sprzedawcę przekroczony, klient ma prawo zrezygnować z umowy, a wpłacone przez niego pieniądze powinien otrzymać maksymalnie do 7 dni.
* termin odstąpienia od umowy zawartej na odległość ma wynosić 14 dni (w całej UE)
* w przypadku niezgodności towaru z umową, to sprzedawca zadecyduje czy naprawi sprzęt czy też go wymieni (punkt dla sprzedawcy)
Dyrektywa jeszcze nie obowiązuje. Jej propozycja została przyjęta przez Komisję Europejską w X 2008.
Obecnie opracowywany jest jej ostateczny kształt. Ma połączyć 4 już obowiązujące dyrektywy w jeden akt i ujednolicić europejskie prawo konsumenckie.
Może się zdarzyć, że kwestiom spornym nie będzie końca.
Jak będzie, czas pokaże.
Oby zwyciężył zdrowy rozsądek i dystans!
Najlepiej oceniane wpisy
- Wejściówki na premierę Adobe CS5! (2.93)
- Konferencja IGF: Creating an opportunity for all (2.88)
- Nowy cennik home.pl – nowa rzeczywistość rynku hurtowego domen (2.88)
- Ulubiony.pl – reaktywacja (2.87)
- Mocne karty dla e-konsumenta (2.86)
- Flash na iPhone i BlackBerry (2.83)
- Kryzys kryzysem, a AGD idzie jak woda (2.82)
- Pokolenie 50+ (2.82)

