Tristan Nitot, Mozilla

Autor: Rozmawiał Dawid Kulbaka, dodano: 17-08-2009
Kategoria: Publicystyka

Prezentujemy kolejny ekskluzywny wywiad. Specjalnie dla czytelników Webinside.pl Prezes Mozilla Europe Tristan Nitot opowiada o pracy nad Firefoksem i jego rywalizacji z Internet Explorerem.

Czy można pokusić się o stwierdzenie, że Mozillę tak naprawdę wypromował Firefox?

To prawda, że dzięki przeglądarce Firefox działania Mozilli stały się bardziej widoczna na rynku. Jesteśmy bardzo dumni, widząc, że nasza koncentracja na stałym ulepszaniu użyteczności przeglądarki i potrzebach użytkowników opłaciła się.


Głównie za sprawą Firefoksa Mozilla osiąga dobre wyniki finansowe. Na co są przeznaczane zebrane fundusze?

Należy przypomnieć, że Fundacja Mozilla jest organizacją typu non-profit, podobnie jak Mozilla Europe. Mozilla Corporation to spółka w 100% zależna od Fundacji Mozilla. Oznacza to, że wszystkie przychody są inwestowane w rozwój naszych produktów (mamy obecnie na całym świecie około 100 pracowników) lub odkładane do „funduszu rezerwowego”, do wykorzystania w razie potrzeby.

Statystyki pokazują, że Polska jest zafascynowana Firefoksem, liczba użytkowników korzystających z tej przeglądarki stanowi jedną z wyższych w Europie. Jak sądzisz, dlaczego?

Polacy są sprytni! A na poważnie, musimy pogratulować polskiej społeczności Mozilla za ich ciężką pracę. To wysiłki społeczności przyczyniły się do tego, ze coraz więcej ludzi korzysta z Firefoksa.

Sądzę również, że jeżeli dany kraj używał określonej technologii, np. firmy Microsoft, przez długi czas, to jest większa szansa, że przy niej pozostanie, nawet mając do wyboru lepsze i bardziej nowatorskie rozwiązania, takie jak Firefox.

Wydaje mi się, że tradycja stosowania produktów Microsoftu w Polsce nie jest tak długa, dlatego Firefox mógł szybciej zdobyć popularność, co w połączeniu z wyjątkową pracą polskiej społeczności Mozilla, umożliwiło nam uzyskanie znaczącego udziału w rynku.

Wyścig Explorera z Firefoksem to medialny show czy rzeczywistość?

Moim zdaniem, to właśnie presja ze strony Firefoksa sprawiła, że Microsoft udostępnił przeglądarkę Internet Explorer 7 także dla Windows XP, a nie tylko dla Windows Vista.

IE7 oferuje funkcje świetnie znane z Firefoksa, takie jak zintegrowane wyszukiwanie lub przeglądanie w zakładkach, co jest dobre dla wszystkich użytkowników Internetu, serwisów internetowych i firm. Firefox przywrócił konkurencję, która zniknęła po tym, jak Microsoft uzyskał monopolistyczną
pozycję.

Obecnie Firefox udostępnia nową wersję przeglądarki co 12 do 18 miesięcy. Nie wydaje mi się, żeby Microsoft chciał podążyć tą samą drogą, dlatego Firefox utrzyma swoją pozycję rynkowego innowatora.

Mówi się, zwiększająca się dynamika popularności Firefoksa jest przyczyną odkrywania coraz to nowych luk i nieprawidłowości w programie. Zgodzisz się z tym stwierdzeniem?

Nie zapominajmy, że błędy są w każdej złożonej aplikacji, ponieważ oprogramowanie jest tworzone przez ludzi. Uważamy, że Firefox ma mniej problemów z bezpieczeństwem i są one mniej groźnie, niż w przypadku niektórych innych przeglądarek.

Dbamy również o to, żeby usuwać luki w bezpieczeństwie jak najszybciej po ich wykryciu. Warto przeczytać artykuł, w którym Brian Krebs z dziennika Washington Post wyjaśnia, że IE6 był zagrożony przez 284 dni w 2006 r., podczas gdy Firefox był narażony na niebezpieczeństwo tylko przez 9 dni w tym samym okresie.

Powód, dla którego podejrzani osobnicy próbują obecnie przełamywać zabezpieczenia przeglądarek, ma podłoże niemal wyłącznie ekonomiczne (zdobyte w ten sposób komputery są wykorzystywane jako sieci botów do rozsyłania spamu i przeprowadzania rozproszonych ataków na serwery).

Naszą zasadą jest jak najszybsze usuwanie problemów, dzięki czemu Firefox jest mniej atrakcyjnym celem dla tego typu ataków. Dla przestępców bardziej sensowne jest koncentrowanie się na innej przeglądarce, która ma więcej użytkowników, a załatanie luk zajmuje więcej czasu, nie zaś obieranie za cel Firefoksa (mniej użytkowników i szybciej udostępniane poprawki).

Zaglądnijmy do kuchni. Jak się pracuje nad przeglądarką, jak to wygląda od strony technicznej i organizacyjnej?

Mozilla jest organizacją rozproszoną po całym świecie. Mamy współpracowników z wielu krajów, którzy pracują razem przez Internet nad stworzeniem przeglądarki internetowej Firefox i klienta poczty elektronicznej. Istnieją też dodatkowe "projekty", takie jak Camino i SeaMonkey, które korzystają z infrastruktury Mozilli, ale wspierane są wyłącznie przez społeczność.

Jednym z wielu narzędzi, których używamy do zespołowego tworzenia oprogramowania, jest Bugzilla, czyli system do śledzenia błędów, stosowany także przez setki innych projektów. Jest to aplikacja internetowa (a jakżeby inaczej), która pozwala programistom i testerom śledzić problemy i rozwiązywać je.

Charakterystyczna cechą Mozilli jest otwartość wszystkich prac programistycznych: udostępniamy za darmo kod źródłowy naszych produktów; można go redystrybuować, pod warunkiem przestrzegania warunków naszej licencji. Ta otwartość pozwala nam rozwijać i testować produkty na niespotykaną wcześniej skalę. Na przykład mamy około tysiąca współpracowników, którzy mają swój wkład w bazę kodu, ponad 2000 rozszerzeń do Firefoksa i Thunderbirda, a Firefoks dostępny jest ponad 40 językach.

Jakie są plany Mozilli w Europie?

Naszym priorytetem jest zwiększanie udziału w rynku: chcemy, żeby Internet był lepszym miejscem, a żeby mieć na to wpływ, musimy zwiększać udziały rynkowe. Cel ten osiągniemy dzięki coraz szerszej obecności w sześciu krajach, które uznaliśmy za najważniejsze: we Francji, Hiszpanii, Niemczech, Polsce, Wielkiej Brytanii i Włoszech, a także dzięki wzmacnianiu naszych lokalnych społeczności w całej Europie.

Czy Firefox zaskoczy jeszcze czymś internautów?

Oczywiście zamierzamy wprowadzać kolejne funkcje, które poprawią komfort korzystania z Internetu. Jednak „niespodzianki” mogą też być niemiłe. Pracujemy nad tym, żeby przeglądanie Internetu było bardziej efektywne i przydatne a jednocześnie nie wymagało od użytkowników uczenia się nowych rzeczy.

Udało na się już osiągnąć ten cel przy Firefoksie 2, w którym wprowadziliśmy mechanizm przywracania sesji (gdy Windows spowoduje błąd, użytkownik może ponownie uruchomić przeglądarkę bez utraty danych, ponieważ stan okien, kart i danych w formularzach jest zachowany), a także kontroli pisowni bezpośrednio w polach formularzy.

W Firefoksie 3 wbudowaliśmy nowe mechanizmy, dzięki którym użytkownicy będą mogli się skoncentrować na tym, co jest dla nich ważne: treściach i aplikacjach internetowych, a nie przeglądarce jako takiej. Premiera już niebawem!

Tristan Nitot, Prezes Mozilla Europe

Tristan Nitot jest założycielem i prezesem Mozilla Europe, międzynarodowego oddziału Fundacji Mozilla, w ramach której tworzona jest przeglądarka Firefox. Tristan uczestniczy aktywnie w tym projekcie od 2001 r. Dzięki pomocy Mozilla Europe, Firefox jest tłumaczony na 35 języków z całego świata.

 

Tristan Nitot pracował w latach 1997 do 2003 w firmie Netscape, gdzie najpierw odpowiadał za marketing produktów w Europie Południowej, a później działał jako ewangelista technologii, dbający o relacje z programistami w Europie.

 

Tristan Nitot pomógł również uruchomić w 2002 r. projekt OpenWeb.eu.org, którego celem jest promowanie standardów internetowych i dostępności. Tristan publikuje w sieci od 1996 r., a od 2002 r. bloguje pod adresem Standblog.org. Każdego dnia jego blog odwiedza średnio 12 tys. czytelników.

Ocena 2.55/5 (51.09%) (422 głosów)

Komentarze:



    Dodaj komentarz:


    Temat:
    Twój nick:
    Komentarz:
     

    Prosimy o kulturę wypowiedzi. Komentarze zawierające niecenzuralne zwroty, bądź obrażające inne osoby będą usuwane. Kod HTML w wypowiedziach jest niedozwolony. Wydawca nie odpowiada za treść komentarzy.