Moja przygoda z webdesignem

Autor: Grzegorz Róg, dodano: 28-01-2009
Kategoria: Publicystyka

Ilość technologii, programów, edytorów, języków programowania jest przytłaczająca. Nikt nie jest w stanie nauczyć się wszystkich, często nadążenie za tym wszystkim graniczy z cudem. Ale bez paniki.

Prawda jest taka, że nikt nie wymaga od Ciebie znajomości obsługi wszystkich programów graficznych, html, css, php, ajaxa i innych mało zrozumiałych kombinacji literek. Nawet nie próbuj tego robić, ponieważ, podobnie jak we wszystkich innych dziedzinach, projektowanie stron dąży ku coraz większej specjalizacji.

Prawda jest taka, że musisz być dobry w jednej dziedzinie i mieć pojęcie o innych, podstawowych technologiach. Rozróżnijmy często mylone i błędnie używane zamiennie, podstawowe pojęcia:

Web Designer – osoba, która projektuje szatę graficzną strony internetowej, poza tym w zasadzie wymaga się od niej znajomości html i css. Ktoś więcej niż grafik, który pracuje tylko w programach graficznych.

Web Developer – osoba zajmująca się stroną techniczną, tworzy oskryptowanie i zajmuje sią bazą danych. Przykładowe środowisko pracy to PHP, technologie .net, Ruby, bazy danych, np. mySQL

Webmaster – jest osobą, która koordynuje działania całej ekipy od strony technicznej oraz redakcyjnej. Wydaje się, że powinien orientować sie w większości nowych technologii, bliskie są mu także zagadnienia usability. W przypadku małych witryn może to być także osoba, która zarówno tworzy grafikę, kod, jak i prowadzi i zarządza stroną.
Zaznaczam, że pojęcia, które wymieniłem, to nie jedyne tego typu określenia.

Z całą pewnością możemy nazwać kogoś, kto pracuje we Flashu i zajmuje się językiem skryptowym, jaki Flash posiada – ActionScript, Flash Developerem, ale już osoba, która pracuje z linią czasu i klatkami, powiedziałbym że to Flash Designer. Z drugiej strony np. Motion Designer może być określeniem prawidłowym, podobnie jak mnóstwo innych określeń, które można znaleźć w sieci.

Tutaj prawda nawet nie leży po środku, w zasadzie ile podejść do tego zagadnienia, tyle zdań, a jeżeli dołączymy do tego fakt, że tak na prawdę jedna osoba może zajmować się kilkoma różnymi dziedzinami, to juz mamy mix całkiem egzotyczny, a ja nawet nie ośmielam się dołączać do polemiki, która istnieje na ten temat w sieci.

Z kolei mamy technologie, jak już wspomniałem, gąszcz literek w których nawet ludzie z branży bładza często jak dzieci we mgle. Wypada się w tym wszystkim połapać, a potem śledzić wydarzenia na bieżąco, bowiem w tej dziedzinie dużo się dzieje i łatwo wypaść z obiegu. Będziesz też musiał rozwinąć pewną istotna umiejętność selekcji materiału, tak, by nie tracić czasu na bezużyteczne ciekawostki.

Przede wszystkim musisz wybrać swoją drogę. W tym najmniej mogę Ci pomóc – po prostu uderzasz w to, co czujesz. Są dwie opcje na początek. Grafika i programowanie. W zasadzie czytając ten poradnik, powinieneś już mieć jakiś pomysł na siebie. Pewne jest jedno, świetny grafik nigdy nie będzie świetnym programistą i na odwrót. Te rzeczy w parze nie idą.

Każda branża dąży do specjalizacji. Wybierz sobie jedno i bądź w tym najlepszy a zarobisz mnóstwo pieniędzy i będziesz się przy okazji dobrze bawił.

Pamiętaj – nie możesz wybierać na siłę. To, że podoba Ci się strona 2Advanced i chciałbyś tworzyć taką grafikę, a jednocześnie nie potrafisz rysować i najlepiej czujesz się w szkole na matmie – raczej nie bierz się za grafikę.

Nie mówię że to reguła, ale przeważnie takie eksperymenty kiepsko się kończą. Jeżeli masz jakiś zmysł plastyczny, w wolnych chwilach zdarza Ci się bazgrać na czymkolwiek a na dodatek rozróżniasz kolory – to masz już pewien potencjał w kierunku grafiki. Zazwyczaj i animacja idzie z tym w parze, jeśli chcesz zająć się np. Flashem.

Jeśli juz wybrałeś – jest dobrze, jakieś 20% sukcesu masz gwarantowane. Jeśli wybrałeś źle – cóż, dalej masz szanse na pozostałe 80%.

Obie drogi mają wspólny początek, dopiero potem sie rozchodzą. Musisz zacząć od HTMLa i CSS. HTML to podstawy, w zasadzie będziesz dążył do poznania XHTMLa. Style, czyli CSS są obowiązkowe. Nie musisz wkuwać wszystkich tagów i właściwości, ucz się rozsądnie, tak, by zrozumieć jak to wszystko działa.

Jest jedna całkiem istotna rzecz – standardy sieciowe. Fajnie jest, jeśli producent kuchenek gazowych trzyma się pewnych standardów, jeżeli chodzi o rozmiary kuchenek, bo w przeciwnym razie wymieniając zepsuty sprzęt AGD musiałbyś zgruzować połowę kuchni. A z gazem żartów nie ma. Podobnie ze standardami. Generalnie warto się ich trzymać, chociażby ze względu na to, że strony poprawnie przygotowane nie tylko są bardziej user-friendly, ale też sprzyjają prawidłowemu indeksowaniu w wyszukiwarkach.

I tu kolejne pojęcie z serii dziwnych – walidacja. Jeżeli strona jest dobrze przygotowana, ma czysty i kompletny kod zgodny ze standardami, to poprawnie się waliduje. Walidacja to proces sprawdzania poprawności kodu z danym standardem, przeprowadzana przez pewne narzędzie, najpopularniejsze z nich znajdziesz tutaj: http://www.w3.org.

Teraz sprawy się komplikują, bo są różne standardy według których strony możemy przygotowywać i właśnie z tym standardem strona powinna się walidować. Jeśli konkretnie się w to wkręcisz, być może już wkrótce Twój mózg będzie się walidował. A z tym to jak z gazem.

Moje zdanie jest takie, że grafik czy designer, nie musi znać doskonale standardów i stale za nimi nadążać.

To zadanie programistów. Z HTMLem grafik może mieć różną styczność. Podstawy każdy powinien znać, natomiast można być tylko grafikiem, który pracuje np. w Photoshopie, następnie przygotowany projekt graficzny strony musi pociąć, to znaczy w odpowiedni sposób stworzony layout pokroić na kawałeczki, tworząc wiele mniejszych grafik, a następnie umieścić je w HTMLu korzystając z CSS.

Natomiast osoba, która pracuje w programie graficznym, oraz we Flashu, dodatkowo ma podstawową wiedzę o ActionScript, raczej nie musi już śledzić nowinek z zakresu HTML.

W każdym razie bywa z tym różnie a prawda jest taka, że na początku będziesz musiał wszystko robić sam. Jeśli jednak mam Ci zdradzić moją filozofię, to samo słowo „standardy” nie robi na mnie dobrego wrażenia. Dla mnie mimo wszystko wiąże się to z pewnym schematem, w którym jesteśmy zamykani. Pochwalam zabiegi w celu ułatwiania komunikacji w internecie, ale niektóre ograniczenia są nieco przesadzone.

Może nie do końca rozsądne, ale za to kreatywne podejście do standardów ma swoją cenę, ale i smaczek.

Grzegorz Róg

Autor artykułu jest jest twórcą kursu Flash.

Ocena 2.7/5 (54.01%) (511 głosów)

Komentarze:


  • Dodał: damek data: 2010-01-10
    Ja na początku chciałem tworzyć strony internetowe, jednak szybko zauważyłem, że to zbyt obszerna dziedzina by jedna osoba mogła tworzyć kompleksowo całe witryny. Wybrałem grafikę i w tym kierunku cały czas się rozwijam. Dodatkowo postawiłem sobie za cel znajomość htmla i css co uważam za niezbędne w przypadku webdesignera. Języki są proste do opanowania, a pozwalają lepiej rozumieć budowę layoutu od strony kodu co pomaga przy jego projektowaniu i później koderowi przy wdrażaniu. Dodatkowo jako cel wyznaczyłem sobie znajomość jQuery (JavaScript) co ze znajomością htmla i css pomaga w tworzeniu witryn na użytek własny lub też komercyjnie. Fajnie jest bynajmniej to znać. Za PHP, flash, itd. nie zamierzam się nawet brać bo to już zbyt obszerna dziedzina by ogarniać dwa tematy na raz. Tak jak wspomniano w artykule, dobry grafik nie będzie nigdy dobrym programistą i na odwrót. Po prostu dzień jest zbyt krótki, a rok ma za mało dni by móc wszystko opanować. Dlatego lepiej ograniczyć się do jednej dziedziny. Niestety pracodawcy jeszcze tego dobrze nie rozumieją i na stanowisko Webdesignera w jednej firmie wymagano ode mnie znajomość oprócz oczywiscie projektowania w Photoshopie, htmla, css, JavaScript, php, flash, tak bym mógł w pełni wdrażać swoje projekty. Paranoja moim zdaniem.


Dodaj komentarz:


Temat:
Twój nick:
Komentarz:
 

Prosimy o kulturę wypowiedzi. Komentarze zawierające niecenzuralne zwroty, bądź obrażające inne osoby będą usuwane. Kod HTML w wypowiedziach jest niedozwolony. Wydawca nie odpowiada za treść komentarzy.