Dyskusja o nowej stronie TVP. Czy innowacyjność w tego typu projektach jest zakazana?

Autor: Dawid Kulbaka, dodano: 28-12-2005
Kategoria: Publicystyka

Nie bez echa przeszła nasza informacja o nowej stronie Telewizji Publicznej stworzonej na podobieństwo Onet.pl. Udało nam się dotrzeć do autorów tej strony. Dla Webinside.pl przedstawiają oni powody, którymi kierowali się przy budowaniu strony i wyjaśniają dlaczego witryna wygląda tak, a nie inaczej. Dla kontrastu publikujemy opinie niezależnych ekspertów.

Nowa odsłona strony Telewizji Polskiej miała miejsce 15 grudnia 2005 roku. W komunikacie prasowym można było przeczytać, że wprowadzone zmiany są odpowiedzią na oczekiwania internautów. Dzień później zamieściliśmy za łamach naszego serwisu artykuł „Nowa strona TVP: półplagiat bez pomysłu”, w którym znalazła się krytyka tej witryny. Zarzuciliśmy w niej między innymi łudzące podobieństwo to najpopularniejszego polskiego portalu – Onet.pl.

Na nasze pytania i zarzuty odpowiada dyrektor Ośrodka Nowe Media TVP S.A., Michał Przymusiński, odpowiedzialny za pracę nad nową stroną.

Jedyną stałą cechą sieci jest zmienność

Na samym początku Przymusiński zaznacza, że w przypadku stron internetowych odwiedzanych masowo ich projektowanie jest właściwie procesem optymalizacji pod kątem ich użyteczności.

- Nie ma sensu przytaczać tu wypowiedzi Jakoba Nielsena, który samo zagadnienie web usability kodyfikuje i które każdemu projektantowi witryny jest znane – tłumaczy Przymusiński.

Obecna strona WWW jest według jej twórców wypadkową kilku czynników:

- Strona TVP jest elementem ewolucji strony oraz wynikiem zmiany architektury informacyjnej witryny – mówi Michał Przymusiński. - Jest wreszcie określona wynikami przeprowadzonych testów na użytkownikach i śledzeniem ruchu na poszczególnych działach witryny. W wielu przypadkach oczekiwania korygowały nasze pomysły, a trzeba pamiętać, że takie oczekiwania również tworzą się na podstawie wizyt w innych polskich portalach – dodaje dyrektor Ośrodka Nowe Media.

Według niego w takim kontekście trudno wymagać budowania rozwiązania skrajnie odbiegającego od przyjętych „standardów”.

Przymusiński tłumaczy dalej: - Można spojrzeć na strony WP i Onet i mówić o ich podobieństwach, można mówić o podobieństwach Yahoo i TVP, albo TVP i CNN, ale jest to właściwie dyskusja podobna do zastanawiania się dlaczego coraz częściej auta różnych producentów są do siebie podobne. Odpowiedź jest jedna - mają funkcję użytkową. W internecie jest podobnie: szerokość kolumny tekstu jest optymalizowana pod względem jej czytelności, kolory i kroje czcionek - podobnie, szerokość okna wyszukiwarki zależy od długości i liczby najczęściej wpisywanych słów, jej lokalizacja jest zdefiniowana przyzwyczajeniami użytkowników, data zwykle widnieje w górnym lewym rogu, a element wideo na TVP jest w tym samym miejscu co na CNN.COM.

Elementy graficzne na stronie nie są zbyt atrakcyjne. Autorzy tłumaczą, że to ze względu na ich walory użytkowe. Detale graficzne są zminimalizowane do tego stopnia, że o oryginalność trudno. Natomiast bardzo zbliżona do Onet.pl kolorystyka niebieska dominuje na stronie TVP.PL od ponad 3 lat, teraz pojawił się dodatkowy odcień żółci.

- W jednym zdaniu: kiedy cel jest bardzo zbliżony, a jest nim zbudowanie maksymalnie praktycznej i wygodnej strony w użytkowaniu, muszą występować zbieżności. Patrząc na to od strony praktycznej - typy treści są na portalach podobne – podsumowuje Przymusiński.

Na pytanie czy wybór Onetu, jako źródła inspiracji był świadomy, Przymusiński odpowiada stanowczo: „nie”. Zapewnia, że koncepcji było wiele, a prace nad witryną trwały ponad kwartał.

- Pierwotnie zresztą projekty wyglądały inaczej. Proces optymalizacji zmienił wiele elementów. Zapewne identycznie miało to miejsce w innych portalach – kończy wypowiedź szef Ośrodka Nowe media TVP S.A.

Z rozmowy z Michałem Przymusińskim wynika więc, że podobieństwo do Onet.pl jest faktem niepodważalnym, ale zdecydowanie niezamierzonym. Problem polega na określeniu słów funkcjonalność czy optymalizacja, na które powołuje się Przymusiński. Warto więc w tym miejscu zapytać, czy optymalizowanie stron pod kątem użytkowników wielkich stron (popularność) musi dawać w efekcie takie same koncepcje budowy witryn, ich układu czy nawet kolorystyki? Czy innowacyjność w tego typu projektach jest zakazana?

Kreacjonizm projektowy kontra projektowy darwinizm

Niechcąc być posądzonym o stronniczość zasięgnęliśmy opinii niezależnych ekspertów, którzy codziennie mają do czynienia z tworzeniem stron WWW, funkcjonalnością i optymalizacją.

 

Robert Drózd z firmy zajmującej się audytem jakości stron internetowych stwierdza, że użyteczność nie przeszkadza w innowacji: - Udany, innowacyjny projekt zaczyna się od dobrego pomysłu – podkreśla Drózd. Dopiero gdy mamy pomysł, możemy go umieścić w ramach obiektywnych ograniczeń. Ale nie można postąpić odwrotnie. Jeżeli myślimy tylko o tym, aby nie złamać jakiejś zasady - wtedy powstają projekty wtórne – kończy.

I choć Drózd popiera Przymusińskiego jeśli chodzi np. o formatowanie tekstu oparte na wzorach, to jednak zaznacza, że istnieją serwisy telewizji publicznych, które nie przypominają Onetu i Yahoo, a są atrakcyjne i jednocześnie użyteczne (http://www.ard.de, http://www.rai.it).

Niechętnie nową stronę ocenia także Marcin Sikorski, współautor strony użyteczność.pl, który od 15 lat zajmuje się ergonomią serwisów WWW i usług interaktywnych na Politechnice Gdańskiej.

- Wydaje mi się, że nie jest najważniejsze, czy układ treści wzorowany jest na Onet.pl czy na czymś innym. Moim zdaniem jest to mało udana (i chyba nie ostatnia) próba określenia tożsamości serwisu TVP. Uzyskany efekt jest blady i banalny -- a do tego strona główna jest całkowicie niespójna z pozostałymi zasobami serwisu – mówi Sikorski.

Jeszcze krytyczniej stronę oceniają webdesignerzy. Andrzej „Kwedo” Jastrzębski, project manager graficznej strony Gadu-Gadu, nie jest w stanie przypomnieć sobie sytuacji, w której w sposób oczywisty można było wskazać, że strona o takiej popularności została skopiowana. - W przypadku nowej kreacji TVP trudno nawet mówić o "nadmiernej inspiracji" - to jest kopia – mówi Jastrzębski. - Zamiast przeprosin czy sprostowania otrzymaliśmy papkę pseudo-argumentów, i usprawiedliwień - niestety z palca wyssanych – kontynuuje.

Jastrzębski podkreśla, że proces projektowania stron gigantów, którzy został ochrzczony procesem optymalizacji, cechuje się w gruncie rzeczy niewielkimi zmianami - przesunięciami kolumny informacji, dodaniem bądź usunięciem gradientu czy przemieszczeniem bannera.

- Taki proces poparty jest statystykami - pewne zmiany okazują się bardzo korzystne inne wcale. Wystarczy zajrzeć do archiwum stron internetowych http://web.archive.org i prześledzić modernizacje na różnych stronach. Natomiast to, co wykonała TVP to optymalizacja Onet.pl. Pod własny użytek trudno to nazwać projektowaniem, czy też procesem twórczym. Być może sentencja Picassa "Dobrzy artyści kopiują, wielcy kradną" została przez autorów błędnie odczytana? Optymalizacja funkcjonalności witryny jak najbardziej - ale nie na zasadach Ctrl+c / Ctrl+v – dodaje Jastrzębski.

Rozmówca nie podziela opinii, jakoby innowacyjność w tego typu projektach była zakazana i odpowiada na argumenty Przymusińskiego.:

- Wystarczy spojrzeć w historię - chociażby motoryzacyjną, tak chętnie poruszaną przez Pana Michała. Nie jestem specem w tej dziedzinie, ale patrząc na pierwsze lepsze zestawienie znalezione w internecie - największe sukcesy odniosły marki wprowadzające nowości: charakterystyczny design Porsche, niespotykane możliwości Bugatti, typowy wygląd Mini - te wszystkie samochody wyróżniają się spośród całej rzeszy innych. Podobnie jeżeli chodzi o rynek gier komputerowych, kinematografię i praktycznie każdą dziedzinę naszego życia. Nie rozumiem czemu nagle tworzenie stron internetowych miało od tego odbiegać – pyta Jastrzębski.

- Gdyby brać na poważnie wypowiedź Pana Przymusińskiego, to wszystkie portale świata wyglądałyby jak onet.pl lub tvp.pl, a jedynymi różnicami byłyby treść i logotyp – oecnia Jakub Filipowski, twórca kultowego niegdyś seriwsu Web-Area, obecnie redaktor Spiffy content.

Podobnie wypowiada się Tomasz Pruszczyński, Prezes Zarządu OS3 multimedia:

- Przy projektowaniu portali skierowanych do szerokiego grona użytkowników pewne standardy zostały już wypracowane i trzymanie się ich nie jest błędem. Można nawet powiedzieć, że przez podobieństwo różnych portali wychowaliśmy sobie użytkowników i pokazaliśmy im pewien wzór, sposób nawigacji, który w sposób szybki i bezproblemowy oni przyswoili. Jeżeli jednak założymy, że wszystkie portale są do siebie podobne to rodzi się pytanie, dlaczego dany internauta korzysta z tego a nie innego serwisu. Przecież na jakiejś podstawie dokonuje on wyboru, coś musi wyróżniać jeden portal od drugiego.

Pruszczyński dodaje, że w tym miejscu zaczyna się prawdziwa walka o internautę. Trzeba sprawić, aby mimo dużych podobieństw w serwisach coś nas wyróżniało, coś sprawiało, że to serwis będzie tym, z którego najczęściej użytkownik korzysta.

- Projektowanie portali jest więc o wiele bardziej skomplikowane od projektowania serwisów - tu decydują niuanse, detale, "to coś" – dodaje.

Na pytanie czy innowacyjność w tego typu projektach jest zakazana Prezes OS3 multimedia odpowiada:

- Innowacyjność to motor rozwoju tego świata. Oczywiście nie zawsze ona popłaca. Kiedyś Henry Ford powiedział coś, co mi utkwiło w pamięci do dziś: "gdybym miał wymyślić i wyprodukować to, co chciał klient to wyhodowałbym konia, który uniesie czterech jeźdźców, może wędrować bez
odpoczynku i je bardzo mało owsa".

- A konia z rzędem temu, kto zauważył oczywiste podobieństwo pomiędzy WP i Onet. To przecież zupełnie inny rodzaj zbieżności – w przywoływanym przypadku mamy bowiem do czynienia z wykorzystaniem tych samych doświadczeń opartych o znajomość upodobań użytkowników – dodaje do tego Prezes Kreativ, wydawca internetowy Rafał Agnieszczak.

Komentuje, że TVP zaprezentowała natomiast nudną i kiepsko wykonaną kompilację kilku czołowych portali. - Zero zmysłu estetyki, mierne wykonanie graficzne - czysta praca odtwórcza - podsumowuje Agnieszczak.

<NOFRAMES>

Choć staraliśmy się wybrać osoby z różnych kręgów branży internetowej, to wszyscy nasi rozmówcy wyrazili swój negatywny stosunek wobec nowej witryny TVP. Pochlebne opinie znaleźliśmy tylko w komentarzu naszej poprzedniej publikacji. Użytkownik NoAltair napisał, że innowacje to zaprzeczenie standardów.

- Miliony internatów odwiedzają strony główne Onet.pl i Yahoo.com i tak naprawdę te witryny kreują konwencje użytkowania stron. Konwencje, których internauta spodziewa również na innych witrynach.

NoAltair kontynuuje: - Postawmy się w roli szefa stacji TV, który zamawia witrynę. On nawet nie wie, że jest coś takiego jak standard. Jego interesuje ładny wygląd serwisu. Co w takiej sytuacji robi zleceniobiorca? Tworzy witrynę, którą sprzeda za dobre pieniądze. Nie będzie tracił czasu na wprowadzanie standardów. Standardy to wspaniała rzecz, ale tylko dla webmasterów piszących własne strony. Rzeczywistość jest taka, że szkoda czasu i pieniędzy na ich wdrażanie. Coraz częściej mam wrażenie, że walka o standardy to walka z wiatrakami – kończy wypowiedź użytkownik Webinside.pl.

Większość naszych rozmówców zgadza się z Przymusińskim, że istnieje szereg elementów, na których przeciętny internauta skupia uwagę po załadowaniu strony. Wszyscy mówią, że należy ułatwić dostęp do informacji i zasobów każdej – nie tylko masowej - strony WWW. Jednak należy powiedzieć, że nasi eksperci nie widzą problemu w stworzeniu atrakcyjnego, innowacyjnego designu z zastosowaniem tych cech.

Naturalną ludzką cechą jest odmienne interpretowanie rzeczywistości i jak kto by nie podchodził do zagadnienia użyteczność a innowacyjność stron WWW, to według naszyh rozmówców od strony Telewizji Publicznej można było wymagać czegoś więcej.

PS
Nagłówki niniejszej publikacji zostały zaczerpnięte z książki Jacoba Nielsena "Projektowanie funkcjonalnych serwisów internetowych" i użyte celowo.

Wypowiedz się na ten temat:

[Dyskusja] o nowej stronie TVP

Ocena 2.62/5 (52.37%) (409 głosów)

Komentarze:



    Dodaj komentarz:


    Temat:
    Twój nick:
    Komentarz:
     

    Prosimy o kulturę wypowiedzi. Komentarze zawierające niecenzuralne zwroty, bądź obrażające inne osoby będą usuwane. Kod HTML w wypowiedziach jest niedozwolony. Wydawca nie odpowiada za treść komentarzy.